szwedzkiereminiscencje

Wojna domowa – wojna na milosc

In Feminizm, Ksiazki, Muzyka, Szwecja, Uncategorized on 2 marca 2017 at 13:51

ebba-1

To jest ksiazka, która narobila niezlego zamieszania w Szwecji. W formie papierowej, a takze zamierzonej opery (sic!) z premiera 6 czerwca kolo Mory oraz wersji scenicznej, z premiera juz jutro w Sztokholmie. Dlaczego? Zapewne z paru powodów. Na pewno z powodu autorki, slynnej profesor literatury i jezyków nordyckich, Ebby Witt-Brattström. Znanej ze swojego feministycznego zaangazowania, z politycznym epizodem w Feministycznej Inicjatywie wlacznie. Ale glównie popularnej jako wyszczekana, oczytana, atrakcyjna i calkiem czarujaca kobieta, chetnie zapraszana do studia telewizyjnego. Osoba, z która na pewno nie bedzie nudno. Zwiazana przez trzydziesci trzy lata z niemniej slynnym Horacym Engdahlem (w tym dwadziescia piec lat malzenstwa). Nazywanych para królewska szwedzkiej kultury, jako ze Horacy od lat dziewiecdziesiatych jest czlonkiem Szwedzkiej Akademii i przez wiele lat pelnil funkcje jej „permanentnego sekretarza”. Czyli osoby, która niczym kukulka z zegara, wylania sie zza drzwi o trzynastej w pewien pazdziernikowy czwartek i pompatycznym tonem oglasza kto w tym roku otrzymuje literackiego nobla. Nota bene Horacy skontrowal literacki debiut bylej zony „Ostatnia swinia”, czyli – podobno – wyborem monologów i aforyzmów. Pozwole sobie przetlumaczyc jedna strone historii rozstania w wersji Ebby:

ebba-2

No i tak to sie toczy przez cale 180 stron, z podtytulam zaczerpnietymi z Goethego, Szekspira, Strindberga, Kierkegaarda, Virginii Woolf, Tove Jansson, Sonii Åkesson (bardzo lubie jej wiersze), Beatlesów, Monthy Pythona i innych. Godni siebie przeciwnicy, spleceni w toksycznym klinczu. Blyskotliwi, nieustraszeni w ranieniu siebie nawzajem, celujacy dokladnie w najslabsze miejsce dawnego kochanka, a teraz smiertelnego wroga. Ona paruje ciosy odrobine szybciej, on wyraza agresje – i jak wynika z jej odpowiedzi, przechodzi do rekoczynów. Niby Ebba z Horacym zaprzeczaja, ze to o nich w ksiazce chodzi – ale czytelnik i tak wysnuwa wlasne wnioski.  Cytujac za Astrud Gilberto „milosc, kiedy odchodzi, jest nasmutniejsza rzecza”. Na co by odpowiedzial Ozzie Osborne „jestem taki nieszczesliwy i smutny – stracilem najlepszego przyjaciela w zyciu, moja kobiete”. Kto kogo bardziej zranil, niech osadzi kto chce. A ja, wszystkim zlamanym sercom, ku ukojeniu, dedykuje muzyke „Once I loved” oraz „Changes” – niestety, nie jestem czlonkiem premium i nie moge wkleic ponizej, jak planowalam. Nic to, wiosna idzie, zatem Panie i Panowie – badzmy dobrzy dla siebie na wiosne…

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: