szwedzkiereminiscencje

Archive for Maj 2016|Monthly archive page

Uchodzca / Dipis

In Polskie refleksje, Przywracanie pamieci, Szwecja, uchodzcy, Uncategorized on 25 Maj 2016 at 21:20

Flannery O’Connor

”En bra karl är svårt att finna”/ Trudno o dobrego faceta

Backhåll 2013

flannery

Dyskusja o uchodzcach ostatnio jakby przycichla, co nie oznacza, ze sami uchodzcy fizycznie z Europy znikneli. Nie dalej jak wczoraj rozpoczeto w Grecji ewakuacje obozu spod granicy macedonskiej. Tymczasem akurat ukonczylam lekture zbioru opowiadan amerykanskiej katoliczki-rasistki, Flannery O’Connor (1925-1964), zwienczonego ”Dipisem” czy tez ”Uchodzca” (bo kto dzisiaj jeszcze wie, kim niegdys byl dipis?). Wczesniej nic tej autorki czytac mi nie bylo dane, choc jej nazwisko obilo niegdys o uszy. Odnosze wrazenie, iz nie jest szerzej znana polskiemu czytelnikowi, choc spod jej pióra wyszly utwory zdecydowanie literacko lepsze niz popularne obecnie nordyckie kryminaly. Pisze tak, jak lubie, czyli o miejscach i ludziach dobrze sobie znanych – a przed oczyma czytelnika maluje sie amerykanskie rustykalne Poludnie, odmalowane w niecale stulecie od zakonczenia wojny secesyjnej. Nie w wersji glamour, niczym w Tara z ”Przeminelo z wiatrem”, bo jakby rozmyte z obrazie, spowolnione i zbiedniale, choc nadal przesiakniete segregacja rasowa. Sama autorka spedzila wiele czasu w posiadlosci Andaluzja, dokad wojna (czyyaj: druga wojna swiatowa) zapedzila rodzine Matysiaków. Matysiakowie (zapewne niespokrewnieni z popularna w PRL-u rodzina radiowa) stali sie pierwowzorami bohaterów ”Uchodzcy”, polskiej rodziny emigrantów – i tu prosze sie nie smiac – Guizac.

danuta-danielsson

Guizacowie (Guzikowie?) zostali sciagnieci przez katolickiego ksiedza do pomocy w gospodarstwie u protestanckiej pani McIntyre. Nota bene religia odgrywa w opowiadaniach duza role, podobnie jak w zyciu samej O’Connor, wychowanej w czasie obowiazywania antykatolickich praw. Rodzice Guizacowie sa wymieniani tylko po nazwisku, za to O’Connor pofatygowala sie o nadanie imion dwójce dzieci: Rudolf i…Sledgewig (konia z rzedem temu, kto odgadnie polski pierwowzór imienia!). Tata G zabiera sie dziarsko do roboty, z zapalem godnym przodownika pracy, wzbudzajac tym niechec i zawisc zasiedzialych pracowników. Nadgorliwosc papy-uchopdzcy uniemozliwia innym proceder tradycyjnego bumelanctwa, kradziezy oraz bimbrownictwa. Kociol podgrzewanego niezadowolenia eksploduje tragedia, a w tragicznych koncach pani O’Connor zdaje sie najwyrazniej lubowac. Szukalam w Internecie wiadomosci, czy opowiadanie zostalo na jezyk polski przelozone. Z braku konkluzywnych odpowiedzi pokusilam sie o przetlumaczenie ze szwedzkiego paru ”zlotych mysli”, które moglyby zagoscic w glowie obywatela obecnej Rzeczpospolitej – tyle, ze o uchodzcach syryjskich. A tymczasem sa wytworem mózgu amerykanskiego ruralnego koltuna. Obcy na amerykanskim Poludniu to Europejczyk i katolik – w tym wypadku uchodzcy czyli polskie ofiary wojny. Zapraszam odwaznych do obejrzenia odbicia w krzywym zwierciadle i szczerej konfrontacji z naszym obrazem w oczach innych, takze w sojuszniczych Stanach Zjednoczonych American and Polish Dreams!

karen-7

Ku swojemu wielkiemu zdziwieniu zauwazyla, ze wygladali tak samo jak inni. Wczesniej wyobrazala ich sobie niczym trzy niedzwiedzie spacerujace gesiego, obute, na holenderska modle, w drewniane chodaki, w marynarskich kapelusikach i kolorowych plaszczach, zapinanych na wiele guzików. Tymczasem kobieta nosila sukienke, która sama moglaby miec na sobie, a dzieci przypominaly dzieci z sasiedztwa.

…uszyly zaslony do okien, dwie czerwone i jedna zielona, poniewaz czerwone worki nie wystarczyly na wszystkie trzy. Pani McIntyre powiedziala, ze nie jest zrobiona z pieniedzy i nie stac jej na kupowanie zaslon. ”Jak oni na nie zareaguja?” zapytala Shortleyowa. ”Mysli pani, ze maja jakies pojecie o kolorach”, a pani McIntyre stwierdzila, iz po tym, co ci ludzie przeszli, powinni byc wdzieczni za wszystko, cokolwiek dostana.

Shortleyowa popatrzyla na ksiedza i przypomniala sobie, ze ci ludzie byli bardzo prymitywni w sprawach religii. Nigdy nie wiadomo w co moga wierzyc, poniewaz zadna z glupot nie zostala w ich kosciele zreformowana.

Kiedy oni wygladaja jak stad”, powiedzial staruszek z namyslem w glosie. ”Jezeli sa teraz stad, to sa skads”.

No wlasnie, zgadza sie”, powiedzial ten drugi. ”Oni mieszkaja tutaj”.

Brak logiki w rozumiwaniu czarnych zawsze irytowal Shortleyowa. ”To nie ich dom”, powiedziala. ”Ich dom lezy het, daleko, a oni dalej zachowuja sie tak, jak u siebie. Tutaj wszystko jest duzo bardziej cywilizowane niz skadkolwiek tylko oni pochodza.”

Sadzisz, ze potrafi jezdzic na traktorze, skoro nie zna ani slowa po angielsku?”

karen-v-b5

Nie zgadzam sie, zeby papiez w Rzymie mieszal sie do spraw mojej mleczarni”, wyglosil pan Shortley.

To nie Wlosi, to Polacy”, odpowiedziala. ” Polski, gdzie zwloki pietrzyly sie górami. Pamietasz te trupy?”

Sledgewig podobno twierdzi, ze mieszkali w murowanym domu i ze pewnej nocy ktos przyszedl i kazal im sie do rana zabierac. Myslisz, ze oni na prawde mieszkali kiedys w murowanym domu?”

Jakby jeszcze taka jedna rodzina tu sie sprowadzila, to nagle mówilibysmy wylacznie po polsku! Kolorowi by sie wyniesli i dwie polskie rodziny znalazlyby sie vis á vis pana Shortleya i niej samej! Zaczela sobie wyobrazac wojne slów, widziec polskie wyrazy walczace z angielskimi, skradajace sie podstepnie slowa, nie cale zdania, tylko pojedyncze wyrazy, paplanina, paplanina, paplanina, glosne i krzykliwe posuwaly sie do przodu i rozpoczynaly bitwe. Widziala brudne, przemadrzale i niereformowalne polskie wyrazy brukajace czyste angielskie slowa, az wszystkie byly równie utytlane. Widziala je w komplecie, zlozone w jednym pomieszczeniu na kupe, wszystkie niezywe i brudne, ich oraz jej, umieszczone na stosie niczym ciala widziane na kronice filmowej. Boze zachowaj! zawolala cicho, zachowaj od smierdzacej wladzy Szatana!

 

On jest z Polaka”, wymamrotal stary.

z Polski.”

W Polaku wcale nie jest tak, jak u nas”, powiedzial. ”Oni maja tam inne obyczaje”, i zaczal niedoslyszalnie mruczec. (…)

Nigdy takiego jeszcze u nas nie mielismy, o to mi sie rozchodzi”.

ten murzyn nie moze miec zadnej bialej zony z Europy. Pan Guizac nie moze w ten sposób rozmawiac z murzynem. On sie tylko podnieci, a poza tym to nie uchodzi. Moze uszloby w Polsce, ale tutaj absolutnie nie i pan, panie Guizac, musi skonczyc z tymi glupotami.”

wcale nie rozumiem jak taki czlowiek moze sie nazywac chrzescijaninem”, powiedziala, ”zeby sprowadzac tutaj biedna, niewinna dziewczyne i kazac jej wychodzic za takiego. Zupelnie tego nie rozumiem. Zupelnie!”

Jest opózniony w rozwoju”, orzekla. ”Nie pasuje do nas. Potrzebuje kogos, kto by sie do nas dostosowal”.

Nie podoba mi sie jego sposób bycia. Zupelnie nie wykazuje wdziecznosci za to, ze ich przyjelam.”

karen-bit-vejle3

Powiedzial, ze dokladnie pamieta twarz zolnierza, który rzucil w niego granatem i ze ten zolnierz mial na nosie male, okragle okulary – dokladnie takie same, jakie nosil pan Guizac.

Ale Guizac jest Polakiem, a nie Niemcem”, poprawila go Shortleyowa.

Nie ma wiekszej róznicy miedzy tymi dwoma sortami”, objasnil ja pan Shortley.

Pozbede sie tego faceta”, zakomunikowala. ”Nie mam w stosunku do niego zadnych zobowiazan. Mam zobowiazania wylacznie w stosunku do tych, którzy cos dla tego kraju uczynili, nie w stosunku do tych, którzy przyszli na gotowe i chca sie oblowic.”

Pomysl, ze bylo ich tysiace, pomysl o krematoriach i wagonach bydlecych, i o obozach, i chorych dzieciach, i Chrystusie Panu.”

Jest zapózniony w rozwoju i zaklócil nasz spokój”, stwierdzila, ”jestem logiczna, praktyczna kobieta i nie ma tu zadnych krematoriów, ani obozów, ani Chrystusa Pana – a jak stad wyjedzie, to gdzies indziej lepiej zarobi. Bedzie pracowal na roli i kupi samochód, a – i nie protestuj – im tylko o to chodzi, zeby sobie sprawic auto.”

Wszyscy ludzie zostali stworzeni równi i wolni”, zwrócil sie do pani McIntyre, ”a ja ryzykowalem swoje zycie i czlonki, zeby to udowodnic. Zaciagnalem sie na wojne, bilem, krwawilem i umieralem, zeby sie po powrocie dowiedziec, kto mi ukradl prace – wlasnie ci, z którymi walczylem. Granat o malo mnie nie rozerwal, ale mi sie wrylo w pamiec, kto go rzucil – niski facet z identycznymi brylami jak ten. Moze je kupowali w jednym sklepie. Taki maly swiat.”

Cytaty nie sa pogrupowane tematycznie, lecz chronoligicznie, zgodnie z kolejnoscia pojawiania sie w tekscie opowiadania. Wycinanki pochodza z wystawy ”Nozyczkami jak pedzlem” i sa autorstwa dunskiej Karen Bit Vejle. Pomnik ”Kobieta z torebka” upamietnia nasza rodaczke, Danute Danielsson, która zdzielila po glowie neonaziste w Växjö w roku 1985.