szwedzkiereminiscencje

Archive for Czerwiec 2015|Monthly archive page

Imitacja – lament czytelniczy (i nie tylko)

In Ksiazki, Pamietnik on 6 czerwca 2015 at 20:08

cypel-sw-miguel-patron

W ”Drugiej bramie” pióra Haliny Górskiej kamerdyner Jan zwraca uwage malej Krysi, iz otaczaja ja nie tylko przedmioty autentyczne. Czesto pod dab czy krysztal podszywaja sie imitacje. Przedwojenna ksiazka, postmodernistyczna prawda. Niedawno nocowalam w zupenie nowym hotelu, gdzie stalowe krzesla byly ”patynowane” czyli pomalowane czesciowo na turkus – nie wiadomo, symbolizujacy odrapanie czy tez plesn? Boazeria udawala drewno wylowione z oceanu, zas szuflady komody wielkokrotne malowanie. Ladnie to na zdjeciu sie prezentuje – ale to droga imitacja tanich materialów.

sl-pokoj

Znieksztalcona niczym w Photoshopie Kim Kardashian imituje elegancka kobiete, wypomadowany bubek udaje polityka. Najgorzej, ze imitacje nie omijaja tez literatury. Od paru miesiecy nie pisalam na blogu, czekajac na lekture, o której warto bedzie wspomniec. No i w zasadzie nic – pomijajac ”The Snow Queen” Cunninghama oraz ”Sycamore Row” Grishama. Wiekszosc zachwalanych przez kolorowe magazyny pozycji zdecydowanie nie nadaje sie do czytania. Nawet Houllebecq postradal zjadliwa sile razenia. Moja irytacja osiagnela (jak widac) apogeum w tym weekendzie. Zaczelo sie niewinnie: postanowilam posluchac jakiegos bestsellera. Glówna bohaterka wspomina luksusowe okolice NY i narzeka na cieplego szampana – ziew, nuda kompletna, nie da sie sluchac. Lysy niemiecki autor podszywa sie na dodatek pod mloda Amerykanke. No, to – mysle – skoncze moze Siri Hustvedt, zaczeta na wakacjach w Portugalii. Siri, autorka wspanialego ”Co kochalam” oraz mozliwego do przeczytania ”Lata bez mezczyzn”. No i co teraz napisala? Jakis falszywy dokument, na dodatek na pare rak; jakby cierpiala na rozszczepienie osobowosci. Wlasciwie ksiazki czytac nie trzeba, bo teza jest wylozona od razu na wstepie: bardziej ceni sie meskich artystów – zgadza sie. A tymczasem Siri pisze jako niedoceniona artystka, jej córka oraz syn, kobieta dzienikarka, mezczyzna dziennikarz, psychoterapeutka, mezczyzni artysci itd. itp. Nawet niedoceniona artystka nie jest opisywana wprost, lecz Hustvedt fabrykuje jej fragmentaryczne domniemane pamietniki. W dodatku wiekszosc napisana pretensjonalnym zargonem. Czemu uzdolniona pisarka po doktoracie udaje plastyczke udajaca trzech plastyków?

cypel-kwiecie

Postanowilam sie pocieszyc Cunninghamem, skoro ”Królowa sniegu” tak mu sie udala, o niezapomnianych ”Godzinach” juz nie wspominajac. ”Kiedy zapada noc” – jak na ironie – komponuje sie jako dopelnienie ”Wspanialego swiata” Siri. Glówny bohater to galerzysta – i znowu belkot na temat sztuki, przy której Damian Hirst wydaje sie klasykiem. Cunningham kokietuje blyskotliwa znajomoscia literatury oraz historii sztuki – ale po prawdzie ile osób identyfikuje sie z upapranym w sobie facetem w mokasynach od Prady?

m-w-hamaku

Gdzies jest zycie, gdzies jest Azja i Afryka. Na poludniowym przyczólku Europy znowu dzisiaj wylowiono czterystu Erytrejczyków. W Sztokholnie oblano romskich zebraków zraca substancja. Ja sie pytam: gdzie szukac literatury, która opisuje nasze losy wspólczesne, wpisujace sie w uniwersalna narracje o czlowieku? Bo na pewno nie w ksiegarni.

Reklamy