szwedzkiereminiscencje

Gdzie ci mezczyzni?-Malczewski

In CK Monarchia, Ksiazki, Przywracanie pamieci, Sztuka, Szwecja on 25 Styczeń 2014 at 23:48

Rafal Malczewski / Pepek swiata

 stepowski-mlody

Kochani, cuda sie zdarzaja, nie tylko raz do roku – i na pewno nie tylko kolo Wielkiej Nocy. Przylecial do mnie z wizyta znakomity malarz, pan Rafal, wyekspediowany przez nieoceniona Lirael – niech zyja blogozanki! W dodatku zaopatrzyla go na droge w niemal przedwojenny torcik wedlowski, zeby nie wpadal w dluzsza goscine z pustymi rekoma. Po torciku nie ma juz nawet okruszynek, ale z panem Rafalem nadal sobie milo przy herbacie gawedzimy. Zazwyczaj ja leze na sofie, zas Rafal na…stole. Lirael – dziekuje raz jeszcze!

 

O samej ksiazce napisano juz wszystko – ja dorzuce ino tylko garsc refleksji postlekturowych.

 stepowski-starszy

Refleksja numer jeden: imponuje determinacja oraz odwaga podazania za glosem serca postaci opisywanych przez Rafala Malczewskiego. Zakopianczyków z wyboru – i  mimo wszystko. Nie tylko gawedziarzy, lecz takze ludzi czynu. Kobiet i mezczyzn, tworzacych dosc egzotyczna mieszanke.

 halden

Refleksja numer dwa: dla mnie to tematy bliskie. Opisywany w ksiazce Mariusz Zaruski to patron mojego szczepu harcerskiego. Cala szkole srednia udawalam sie jesienia na rajd Zaruskiego, z tradycyjna wizyta na cmentarzu na Pekowym Brzyzku, chodzeniem po Tatrach, a nastepnie przejsciem w Gorce.

 mto-ovning

Refleksja numer trzy: ksiazka zawiera sporo fotografii. Patrze sobie na nie i zastanawiam sie gdzie sie podziali ci eleganccy mezczyzni? Siedzacy nieskrepowanie przy stolikach lokali, zarówno przyczesani, jak i wysportowaniu? W dobrze skrojonych tweedach? Dla zilustrowania, o co mi chodzi, pozwole sobie wkleic wspomnienie w dziecinstwa – zdjecia meza mojej chrzestnej matki. Mezczyzny zawsze eleganckiego, mówiacego ze swada, dobrze wyksztalconego i wychowanego. Ech, gdzie ci mezczyzni?

  MTO-alla

Na deser zdjecie z norweskiego Halden, dokad wybralam sie ze stowarzyszeniem SKS ogladac reaktor doswiadczalny oraz centrum MTO.

  1. Już, już byłam skłonna sądzić, że leżący na stole z torcikiem, jest ofiarą twojej skłonności do sportów ekstremalnych. Gdybyś miała skłonność do Rafała nie tylko na stole, ale i na ścianie, polecam przegląd możliwości: http://www.desa.pl/pl/wystawy/27346_rafal-malczewski-i-artysci-zakopanego.html
    Podoba mi się twój życiorys niegdysiejszy, ale ten dzisiejszy to dopiero – ‚hospody’. Ty rozumiesz o czy oni do ciebie rozmawiają (ci ze zdjęć w Halden). A przyjrzałaś się temu blondynowi w okularach? i przyczesany i kształcony (zdaje się)🙂

  2. ewo – wielkie dzieki za link- super! b mi sie malarstwo pana rafala spodobalo. natomiast co do sportów ekstremalnych, to akurat nekrofilia nie j tym najulubienszym😉

    co do zycia niegdyjsiejszego, to zdawalam egzamin wstepny z matematyki u córki pana chwistka. natomiast wracajac do terazniejszosci, to wycieczka do norweskiego halden oraz laboratorium w göteborgu byla po prostu urocza! doliczylam sie co najmniej dziesieciu nacji, w tym profesor wegier mówil plynnie po polsku, szwedzki przedsiebiorca troche gorzej, a amerykaniec najmniej – za to kupuje regularnie polskie pierogi. ten blondynek w okularach to carl, obecny pzrewodniczacy stowarzyszenia SKS. alez ty masz oko do liderów!

  3. Sama widzisz, jak już ci ‚cokolwiek’ staram się dać pod rozwagę, jest to sort pierwszy!
    Dobrze wiesz, że nie skłonności do nieboszczyków rozważałam. Wciąż widzę na Fb jak’eś to w chmurach, na nartach i licho tam wie gdzie… jeszcze cię nosi..
    Fajnie, że ani polaków ani wielbicieli naszej nacji nie brak nawet w tak specjalistycznych dziedzinach. Amerykańcowi powiedz, że we Wro dziś w menu własnoręcznie udziergane krokiety i barszcz, może nie pogardzi?🙂.

  4. Słowo „blogożanka” po prostu przecudne!🙂 I powiem krótko: pan Rafał nie mógł lepiej trafić! Cieszę się, że Wasza koegzystencja przebiega harmonijnie.🙂 I ogromne dzięki za słodką niespodziankę!
    Mąż Twojej chrzestnej wygląda na tych zdjęciach jak gwiazdor filmowy!

  5. blogozanka to „bloggis” po szwedzku (tez slowo mojego pomyslunku) – od „blogga” i „kompis”

    szanowna blogozanka ma absolutna racje, iz maz mojej chrzestnej matki wygladal jak amant – poniewaz BYL aktorem! za moich czasów juz w teatrze (slowackiego), ale w mlodosci takze gral w jakims filmie i rezyserowal

    pan rafal pozdrawia serdecznie ,-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: