szwedzkiereminiscencje

Pollock i Jorn w Danii, Jonasson w Afryce

In Ksiazki, Sztuka, Szwecja on 29 grudnia 2013 at 19:54

Jonas Jonasson / Analfabeten som kunde räkna /2013

Ze Jorn byl europejskim odpowiednikiem Pollocka pisalam juz tutaj w Vademecum. Zeszlego lata przypomnialam nawet lokalnej gazecie, ze przy okazji obchodów czterystulecia pokoju w Knäredzie powinno sie pamietac i o wspólczesnych wiezach dawnej Skanii z macierza, a mianowicie dzialajacych po obu stronach Sundu braciach Jörgensen. Wycinka z gazety nie moge znalezc (tekst ukazal sie akurat wtedy, kiedy wylatywalam do Krakowa) – pozwole wiec sobie zamiescic wyslany do redakcji tekst. Rzecz jasna, nie spotkal sie z zadna reakcja redakcji ani odpowiedzialnego za obchody urzedu gminy Laholm. Zaproszono za to królowa Danii oraz króla Szwecji, z których zadne – surprise, surprise – nie przybylo.

 

400-års jubileums nya ikoner?

Det känns som om man letade med ljus och lykta efter länkar mellan Sverige och Danmark pga. 400-års firande av Knäreds fred. Med huvudet uppe i det kungliga – som valde att svika jubileum – missar man däremot några självklara länkar, som förtjänar att bli uppfriskade och tagna i den allmänna sfären igen.

Jag tänker på snapphanar och den konstnärliga koloni i Drakabygget – förresten ett gammalt snapphanenäste. Gamla Skåne (Skåne, Halland och Blekinge) skiftade national tillhörighet, genomgick en turbulent period på 1500- och 1600-hundratalet – och erbjöd tillflykt för olika slags rebeller. Bland snapphanar kunde man träffa danskar, svenskar, tyskar och polacker. En av moderna rebeller, som utvandrade från Danmark och bosatte sig vid norra slutningen av Hallandsåsen var Jörgen Nash. Som fick sällskap av sin fru, Lis Zwick – och ibland av sin bror, Asger Jorn. Plus ett par hundra internationella konstnärer från hela världen. Nash var en av stora personligheter inom modern poesi och konst, som avled 2004. Väldigt ofta gynnar döden en konstnär – men en så produktiv och kreativ skapare som Jörgen Nash tyvärr verkar falla i glömskan. Både han och hans bror Asger lämnade avtryck på europeiska kultureliter efter andra världskriget: från gruppen Cobra, genom abstrakt expressionism (tachism), den Situationistiska Internationalen, som banade vägen för studentrevolten i Paris 1968, till Frihetens Verkstad i Drakabygget. Deras verk finns representerade på MoMA i New York – men var finns deras minne bevarat i Laholm?

Det nalkande jubileum borde ge ett ypperligt tillfälle att leta fram, damma av samt exponera givna svensk-danska länkar. Den stolta rebelltraditionen känns fortfarande aktuell – och det intellektuella arvet efter bröderna Jörgensen, som de egentligen hette, borde föras vidare. Jag undrar varför konstnär med sådan signifikans inte lyfts fram av Laholms kommun ansvariga för kulturliv samt 400-års firande av Knäreds fred?

 

W ten sposób udalo mi sie nawiazac do dwóch tematów, które mi sie dzisiaj cisna pod pióro: 1. wystawy w dunskim muzeum sztuki Louisiana oraz najnowszej ksiazki znanego ze Stulatka i niegdys tu recenzowanego Jonasa Jonassona. Wlasciwie moglabym sie z tematem rozprawic krótko: polecam numer jeden, odradzam numer dwa. Ale czy tak sie godzi?

jorn-pollock

Muzeum Lousiana zachwycalam sie wielokrotnie – i tak, zdaje sie, mi zostanie. Pieknie polozone, dobrze architektonicznie rozwiazane, ciekawie wystawiajace. Tak przy okazji – jakbym jechala szosa, to moglabym w drodze do Lousiany minac posiadlosc Karen Bixen. Tak wiec moje wpisy – jakby podswiadomie – zazebiaja sie ze soba. Zaraz po Swietach niewielu zwiedzajacych czyli mozna skoncentrowac sie na sztuce. I to jakiej! Pollock nadal wbija w ziemie. Jorn, niestety, troche mniej – choc chwilowo sie nie daje. Mimo ze w innych kategoriach góruje (niezwykle przystojny, spolecznie zaangazowany, miedzynarodowy, podczas wojny czynny w ruchu oporu) to artystycznie jakby za intelektualny i wykalkulowany. Pollock, którego byc moze krzywdzaco, kojarze w dwoma pasjami: do alkoholu i do swoich malunków, jest niesamowity. Zastanawialam sie czy nie tylko dlatego, ze porazil mnie wielkim plótnem w muzeum Nowego Jorku (MoMA, wtedy jeszcze MMA)? Ale wtenczas nie bylam chyba na Pollocka gotowa, raczej mnie przerazil niz zachwycil. A teraz: oj, oj, oj! Troche tez irytowala mnie nad (nad)uzywana obecnie forma wystaw komparatywnych – czy nie jest tak, ze mozna ta metoda udownic kazda teze – a nawet jej przeciwienstwo? Ale nadal spelnie swoja funkcje – duzo ciekawej sie oglada wystawe o pewniej strukturze niz niekonczacy sie ciag obrazów wystawy indywidualnej. Link na wystawe to: http://www.louisiana.dk/uk/Menu/Exhibitions/Jorn+%26+Pollock/Jorn+%26+Pollock

analfabeten

Teraz do Jonassona. Mam mu za zle, poniewaz kupilam sobie wlasny egzemplarz w jakiejs astronomicznej cenie, a okazal sie ksiazka, której wcele nie chce miec. Oczywiscie, trudno napisac druga ksiazke tak dobra jak Stulatek. I – gwoli prawdzie – czesci poswiecone Szwecji nie sa wcale zle. Natomiast karkolomny pomysl uczynienia glówna bohaterka czarnej poludniowoafrykanki, Nombeko, okazal sie – wlasnie karkolomny. Nadal uwazam, ze lepiej pisac o tym, co sie zna /na czym sie zna, niz o tym, czego sie ani nie zna, ani nie pojmuje. Szczególnie po ostatnich wakacjach w Afryce nie uwazam, zeby bieda, postkolonializm, problemy czarnej populacji itp. byly szczególnie smieszne. Jonasson niby solidaryzuje sie ze swoja bohaterka, ale czyni to po swojemu, szwedzkiemu. Tak, jakby kazda analfabetka na drugiej pólkuli tylko czekala, aby znalezc sie w Szwecji! I tak, jakby Szwecja otwarla na osciez wrota dla imigrantów z Afryki. Oczywiscie, byl juz film o ET, to czemu niby nie ma byc ksiazki o przemianie czarnej analfabetki w jeden z najtezszych umyslów Skandynawii? Wspólczesne fragmenty, dotyczace milosciwie nam panujacego króla oraz premiera sa na prawde smieszne i dowcipne. Reszta – taka sobie. Jak zwykle widac wplyw prozy i humoru Aarta Paasalinny. Na szwedzkie ekrany weszla wlasnie ekranizacja Stulatka, a Niemcy zakupili podobno prawa do Analfabetki. Jonassonowi proponuje na raz nastepny kierunek odwrotny: jak to szwedzki analafbeta znalazl szczescie i swoje miejsce w zyciu w Soweto…

Reklamy
  1. Refleksja staro/noworoczna. Doprawdy (by elegancko było) nie wiem DLACZEGO wciąż do ciebie zaglądam. Co tam zaglądam, czytam i komentuję. Skoro; skoro ty S.D. nie widzisz powodu by, by choćby zerknąć do mnie. Czy dlatego, że piszę o tym na czym się (i owszem) znam, a ty tego (po prostu) nie pojmujesz? ‚Analfabetka’

    • ewo! czy satysfakcjonuje cie moje JEDYNE postanowienie noworoczne: bywac u ewy?

      prawda j nie tylko naga, jako ta augustynka, ale na dodatek brutalna: nhe wyrabiam sie na zakretach. lecz – jak wyzej – postaram sie w 2014!

  2. Kiedy zobaczyłam obraz na dywanie, pomyślałam, że zrobiłaś w czasie wystawy drobne zakupy, ale jednak podpis na dole rozwiał wątpliwości. 🙂
    Nie wiem, czy widziałaś, że „Stulatek” zrobił duże wrażenie na polskich blogerach książkowych, czytałam sporo entuzjastycznych recenzji. Ciekawe, czy film też do nas trafi. Przypuszczam, że „Analfabetka” też zostanie przetłumaczona.

    • film zostal oceniony prezez DN na 3 z pieciu mozliwych punktów. role glóiwna gra znanay komik, kt j niezly – natomiast karkolomne przygody stlatka musza byc b trudne do ukazania na ekranie. nie jestem pewna czy sie wybiore, ale jakby co, to obiecuje zdac króciutka relacje

      dziele twoje przekonanie, ze !analfabetka” sie na pewno w PL tez pojawi. podciagnieta zostala pod literature typu feelgood. jak dobrze przetlumacza, to na pewno zdobedzie grono entuzjastów. w koncu kazdy lubi sie posmiac – szczególnie na cudzy koszt 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: