szwedzkiereminiscencje

Vademecum nostaliczne, ostatnie! Opus XXXIX

In Pamietnik, Przywracanie pamieci, Sztuka, Szwecja on 13 Październik 2013 at 15:17

Czasami odnosze wrazenie, iz nasze losy ksztaltuja sie ponad naszymi glowami – a juz na pewno poza nasza swiadomoscia! No bo jak inaczej wytlumaczyc fakt, ze kiedy powiesilam w sypialni plakat z retrospektywnej wystawy Meret Oppenheim w Berlinie, gdzie twarz artystki zdobia wspólsrodkowe, kropkowane okregi, a potem postanowilam zbudowac parawan, to wlasnie IKEA wypuscila limitowana kolekcje z materialem, którego wzór wpisuje sie we wzór okregów z plakatu? I ze z trzech mozliwych wzorów akurat ten sobie wybralam, choc planowalam inny? Na dodatek nazywa sie ping-pong, a sportowi temu oddawalam sie zupelnie niedawno. Kto na  mnie patrzy? Kto mnie sledzi? Kto za mnie decyduje, skoro na dodatek nadal mysle, ze to  jednak JA siedze w fotelu kierowcy?

pingpong

Wystawe Meret w Martin-Gropius-Bau polecam serdecznie – nie tylko jako znajomej opisywanych tu wczesniej: Bretona, Maar, Raya, Giacomettiego, Picassa, Ernsta i Arpa. Niedawno obchodzilaby stulecie swoich urodzin. To nastepna piekna, inteligentna i kochajaca zycie kobieta, która nawet wlasny ojciec-lekarz podejrzewal, iz cos musi z nia byc nie tak – i dopiero Jung zapewnil go, ze Meret ze swoich osobliwosci…wyrosnie (sic!). Przeciwniczki kultury mieszczanskiej nie mialy – i nie maja – latwo…

meret-oppenheim

A teraz pora na nastepny smakowity odcinek Vademecum. Jak juz zapowiadalam, ostatni. Rodzi sie pytanie: co dalej? Miejmy nadzieje, ze wladze odgórne zadbaja, zeby zródelko natchnienia do pisania tego bloga nie wyschlo!

pingpong-material

Kolejki

Przy wsiadaniu do autobusu, w sklepach czy tez urzedach nie wystepuje w Szwecji zjawisko „winogron” czyli wielowymiarowych kolejek. Ogólnie uwaza sie, ze Szwedzi stac w kolejkach kochaja i dlatego sie nie wpychaja. Osobiscie blizsza jest mi teoria, ze kolejek nie cierpia – stad wynalazek automatu z numerkami. Po wejsciu do Urzedu Skarbowego, apteki czy kwiaciarni kazdy automatycznie rozglada sie za automatem wydajacym bilety z numerkiem, naciska guzik i spokojnie udaje sie w kierunku najblizszego krzesla, czekajac wygodnie na swoja kolej. Oczywiscie przy wejsciu do autobusu numerków nie ma, ale i tak ludzie sie w kolejce ustawiaja – wykazujac przy tym doskonala pamiecia co do kolejnosci i naleznego miejsca kolejkowiczów. Nie ma zjawiska „bo ja tu zajelam kolejke”, nie ma „ja tu stoje z zona”. Zreszta kolejki posuwaja sie szybko i kazdy zostaje obsluzony i nabywa bez klopotów pozadane dobra. Nie ma wiec powodów, zeby sie przepychac albo, nie daj Panie, wpychac. Powiedzialabym nawet, ze wbrew przeciwnie, czesto ludzie wpuszczaja sie nawzajem slowami „ty chyba bylas pierwsza”. Na co zagadnieta osoba mówi z usmiechem „alez skad, prosze, wejdz pierwsza”. I tym milym sposobem unika sie niepotrzebnego stresu.

Natomiast osoby, które mimo wszytsko by sie nachalnie wpychaly musza sie liczyc ze sprawnym zablokowaniem drogi przez kogos z pozornie niezainteresowanych oczekujacych. Nie znam innej nacji, która równie sprawnie potrafi sie napuszyc i sila woli zajac wiecej miejsca niz przypisana postura fizyczna. Osoby te jakby rosly w oczach i skutecznie, bez slowa, sa w stanie przeprowadzic wyoutowanie intruza. Nie ma wiec co zywic nadziei, iz Szwedzi jako glupi i naiwni nic nie zauwaza – jak trzeba dysponuja duza dawka zdrowego rozsadku oraz chlopskiej przebieglosci i sily. Tylko ze na codzien staraja sie unikac sytuacji konfliktowych oraz stresogennych, metodycznie planujac swoje dzialania. Kolejka w Szwecji jest jednym z niezmordowanych przejawów przyrodzonego ducha szwedzkiej organizacji.

http://www.youtube.com/watch?v=HsM4ivPItD0

Zamilowanie do techniki

Sedno sprawy znakomicie oddaje Slawomir Mrozek w „Baltazarze”. Opisuje poczatki podrózy statkiem pasazerskim „United States”. Wspólpasazerami Mrozka zostali szwedzki profesor uniwersytetcki i turecki prawnik (czyli dwóch humanistów).

Znajomosc zaczela sie od razu w kabinie. Poniewaz ja oswiadczylem, ze jako zacofany Polak nie bede w stanie obslugiwac nowoczesnych urzadzen, poprosilem o to Szweda. Przylaczyl sie do mnie Turek, który stwierdzil, ze dorównuje Polakowi pod wzgledem zacofania. Szwed objasnil nam obu zasady dzialania urzadzen sanitarnych i od razu zapanowala miedzy nami harmonia. (strona 217)

Oprócz obslugiwania baterii laziekowych oraz automatów do wydawania numerków Szwedzi maja na swym koncie i inne wynalazki, takie jak: zamek blyskawiczny, pacemaker, klucz nastawny zwany w zaleznosci od regionu Polski szwedzkim, francuskim badz angielskim, segregator, dymanit, zapalki, lozysko kulkowe, kuchenke naftowa (prymus), opakowanie tetra-pak, aparat lustrzanke, respirator, tytanowa srubke do mocowania zebów, sztuczna nerke, kolorowa grafike i myszke komputerowa, system GPS, trzypunktowe pasy bezpieczenstwa. Maja tez duzy wklad w rozwoju przemyslu papierniczego – od papieru gazetowego, w który nadal zaopatruja niemal caly swiat, poprzez papier do suszenia rak po pieluchy i opatrunki. Zreszta funkcjonalna seria Tork czyli Suszka wystepuje czesto nie tylko w szwedzkich, lecz takze i polskich toaletach. Patrzac sie dookola widac urzadzenia szwedzkich marek: lodówki, pralki, suszarki, zmywarki, odkurzacze, maszyny kuchenne. Zlewy, meble, muszle toaletowe, porcelana kuchenna, kamionki, szklo ozdobne i okienne, materialy i maszyny budowlane. Przechodzac przez jezdnie naciska sie przycisk szwedzkiego automatu, zamykajac drzwi mieszkania uzywa szwedzkich zamków, gotujac szwedzkich garnków stalowych i zeliwnych patelni. Jak na rzadlo zaludniony kraj z niewielka iloscia mieszkanców ilosc szwedzkich produktów jest imponujaca. Rzecz jasna szwedzki rynek podlega teraz takim samym zmianom jak i w innych rozwinietych krajach i dochodzi do koncentracji majatku i produkcji, outsourcingu itp. (które na przyklad wylozyly szwedzki przemysl tekstylny), ale mimo tego i tak ilosc szwedzkich produktów, funkcjonalnych i dobrej jakosci imponuje. Stare produkty odchodza do lamusa, a na scene wkraczaja nowe, takie jak urzadzenia pomocnicze codziennego uzytku dla reumatyków. A przede wszystkim, nawet natrafiajac na nowe urzadzenie, Szwed od razu wie do czego sluzy i jak go uzywac. Mam osobista teorie, ze to zycie w twardych warunkach (nieprzyjazny klimat, surowa przyroda, rzadkie zaludnienie i bieda) wyksztalcily w tutejszych mieszkancach szczególna mutacje genu na zdolnosci techniczne.

Z Internetu korzystaja niemal wszyscy, niezalenie od wieku – podobnie jak z zaawansowanych komórek. Jesli na rynku pojawi sie nowe urzadzenie, to mozna byc pewnym, ze ciagota do nowinek technicznych skusi Szweda do zakupu. Ludzie nie boja sie nowosci – a wrecz sie o nie upominaja. Nie wchodzi tu w gre chec pochwalenia sie przed sasiadem czy kolega, ale wartosc uzytkowa urzadzenia. Zludzenia oszczednosci czasu i ulatwienia zycia napedza handel urzadzeniami elektronicznymi, grami i oprogramowaniem.

  1. Jak wspominałam, mam nadzieję, że pojawią się jeszcze kolejne odcinki Vademecum i liczę na to, że zostanie opublikowane w wersji książkowej.

  2. lirael, dziekuje ci seredecznie za wytrwale kibicowanie kolejnym odcinkom vademecum! co do publikacji ksiazkowej, to po smutnych losach „orkiestry li” u nieosiagalnego pana zyska ze spólka postanowilam sobie darowac bieganie za wydawcami😉 na cale szczescie na necie zadnych decydentów (poza nami samymi) nie masz! pozdr serdecznie \ m

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: