szwedzkiereminiscencje

Arystokratka, takze ducha-Fraser

In Feminizm, Film, Ksiazki, Performance, Przywracanie pamieci, Sztuka on 21 Wrzesień 2013 at 13:57

Antonia Fraser / Måste du gå? Mitt liv med Harold Pinter / 2011

antonia-fraser

Powiesciopisarka Antonia Fraser ma zycie jak z powiesci, którego tylko mogliby jej pozazdroscic wspólczesni celebryci. Celebryta to zdaje sie osoba badz piekna, badz zamozna, badz, której udalo sie napisac ksiazke, badz urodzona w znanej rodzinie, badz zwiazana z inna znana z gazet osoba. Tymczaem lady Antonia to nie tyle dwa w jednym, co caly pakiet: arystokratka z wiezów krwi i ducha, piekna kobieta (w typie lady Di), wyksztalcona na Oxfordzie poczytna autorka powiesci historycznych. Jej ciotka byla dramatopisarka, Christine Longfort, jej matka pisarka-arystokratka Elisabeth Longford, zas ojcem znany z filmu Longford legendarny labourzystowski polityk-arystokrata (w tym minister) Frank Longford. Pierwszy maz to to reprezentant Partii Konserwatywnej w Izbie Lordów, zas drugi to noblista Harold Pinter. Zeby nie zaciemniac obrazu nie przytocze juz mariazy szesciorga (!) dzieci lady Antonii, opisu jej zdolnego rodzenstwa ani nawet znakomitych koligacji rodziców. Jej zbeletryzowany pamietnik z czasu znajomosci z Pinterem zostal opublikowany pod tytulem „Czy Pani musi isc?”. Pytanie to (Must you go?) zadal jej Harold Pinter, kiedy wychodziala z przyjecia – i wlasnie to pytanie zmienilo ich losy, laczac w jeden wspólny los.

unter-den-linden-rury

To jest opowiesc o milosci na skale Tristana i Izoldy – czy tez, jak to kiedys powiedzial mój syn, Tristana i Witolda. Bo na ten temat nie ma dwóch zdan: to byla Milosc ze stron obu, o czym swiadczy ksiazka ze swojej, zyjacej strony lady Antonia oraz wierszami, z zaswiatów, Harold. Nota bene Pinter wydawal mi sie zawsze niesympatycznym sledziennikiem i niemal nie przysiadlam z wrazenia, kiedy sie okazalo, ze tak piekna kobieta jak Antonia nazwala go niezwykle atrakcyjnym i majacym powodzenie u kobiet! Oczywiscie istna uczta dla kulturalnych snobów, gdyz opisane sa spotkania na stopie przyjacielskiej z Salmanem Rushdie, Vatzlavem Havlem, Ianem McEwanem, Naipaulami, Judem Law, Sofia Coppola (której „Maria Antonina” opiera sie na powiesci Fraser), filmatyzacja „Kochanicy Francuza” oraz inne wydarzenia teatralno-filmowe swiata anlosaskiego. Jak równiez zapis zaangazowania politycznego, dotyczacego polityki wewnetrznej oraz zagranicznej, w tym demonstracja popierajaca Solidarnosc pod polska ambasada w Londynie.

berlin-przedwyborczy

Recenzje zwracaja uwage na opis rozwoju raka Pintera i zycie w cieniu realistycznej grozby smierci. Natomiast mnie spodobalo sie cos zupelnie innego, a mianowicie zapis komunikacji miedzy malzonkami. Niewatpliwie, cena byly wybuchy wscieklosci Pinetra, ale ich zwiazek opieral sie na uczciwosci, w tym intelektualnej. Byli wzajemnie swoimi pierwszymi czytelnikami i recenzentami. Czasami ranilo to ich dume, ale za kazdym razem doceniali szczerosci opinii i przeredagowywali krytykowany fragment. Budzi to mój szacunek, gdyz wiele osób nie chcialoby sie narazac ani na krytyke, ani na spodziewany wybuch gniewu. Jakims cudem – przynajmniej sadzac z zapisków lady Antonii – udawalo im sie zachowac równowage w zwiazku. Oboje pisali, oboje publikowali, oboje zarabiali. Korzystali wzajemnie z uzdolnien partnera, zamiast druga osoba opokarzac czy niszczyc. Zarówno w zyciu prywatnym, jak i publicznym wykazywali daleko idaca odwage. A przy okazji duza wyrozumialosc. Bo Harold, jak wszystkim bylo wiadomo, za kolnierz nie wylewal. Antonia plywala, jak tylko nadarzyla sie sposobnosc, co Harold najwyzej obserwowal. Za to bardzo wiele wspólnie podrózowali, spotykali ludzi, bywali na imprezach kulturalnych – a przy okazji uczestniczyli w uroczystosciach rodzinnych. Zyli pelnia zycia – i potrafiac sie ze wspólnego istnienia niemiennie cieszyc. Obserwujac rodzine Antonii mozna powiedziec, iz obdarzona zostala szczesliwymi genami, którymi potrafila opromienic takze i najblizszych. Ich zwiazek zadaje klam obiegowym opiniom oraz obala wiele teorii psychologicznych – poniewaz byl niezwykle udany wbrew alkoholizmowi, karierom obojga, rozbitym wczesnijeszym zwiazkom, dzieciom z poprzednich malzenstw, konwenansom zydowkiego pochodzenia Harolda czy arystokratycznego Antonii. Byl to takze zwiazek osób wszpanialomyslnych i szczodrych, o lata swietlne dalekich od idealów chciwego indywidualizmu. Dwie niekwestionowane indywidualnosci, potrafiace urzeczywistnic wlasne wartosci. Przy tym posilkujace sie poczuciem humoru oraz dystansem do siebie samych.

teure-energie

Na koniec ulubiony wiersz Antonii, napisany przez Harolda:

PARIS

The curtain white in folds,

She walks two steps and turns,

The curtain still, the light

Staggers in her eyes.

The lamps are golden,

Afternoon leans, silently.

She dances in my life.

The white day burns.

kwadryga

Ilustracje (przedwyborcze) z Berlina, jak zwykle nie nie na temat.

  1. Jak zwykle nie nie na temat? A ja teraz chcę do Berlina, bardzo go lubię.
    Fajnie, że podkreślasz szczęśliwie wijące się meandry związków z pozoru
    ‚nie mających prawa’ się udać.
    Tak to właśnie jest, a nie tak jak wypisują różne mądrale.

    • tak, w berlinie pulsuje zycie – choc polskie miasta teraz ladniejsze, a na ulicach slychac szwedzki, rosyjski, francuski, a potem dopiero niemiecki…

      a lady antonia z pienterem zachwycajacy na wszystkich zdjeciach: widac, ze sie LUBIA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: