szwedzkiereminiscencje

Walesowa waleczna

In Ksiazki, Polskie refleksje, Przywracanie pamieci on 16 Lipiec 2013 at 22:44

No i nareszcie wakacje! Pokonczylam dwie lektury, zaczete przed jakims czasem. W tym ksiazke Danuty Walesy, która niemal wstydliwie zaoferowala mi rodzina w Krakowie. Zaczelam czytac na miejscu, zeby zakonczyc dopiero po przerowadzce. No i co? No i mnie sie podoba!

danuta-w

Najbardziej frapuja mnie reakcje negatywne, które ta ksiazka wywolala. Bo tresc znaja wszyscy – moja lektura polskich bestsellerów bywa, sila rzeczy, spózniona. Nie znam tez polskich recenzji – ani tych chwalacych, ani tych ganiacych. Jako terra incognita w temacie pozwole sobie podzielic sie supozycjami CZEMU pani Danuta – ze sobie pozwole na taka poufalosc – z jednej strony zebrala owacje, a z drugiej wielu mocno nadepnela na odcisk. Gdyz echa reperkusji ksiazki odbijaja sie rozglosnie w prasie, w tym tej internetowej, do której i ja mam dostep.

 

Mysle, ze tyle podziwu, co i zlosci budzi integralnosc chcarakteru. Pani Danuta nie dala sie skorumpowac wladzy. Prezydentowa czy nie, miala swoje priorytety i obowiazki. Choc mogla, nie zostala celebrytka. Sadze, ze to wielu prowokuje. Skoro niby trendy jest miec sukces, to jakze od sukcesu kuponów nie odcinac? Skromnosc i wstrzemiezliwosc sa cnotami wczorajszymi. Podobnie zreszta jak zaznaczenie wlasnej odrebnosci. Zamiast pisac, ze od razu zobaczyla wielkosc meza, pisze, ze zobaczyla faceta, który jej sie spodobal. Nigdy nie zostala jego apologetka, mimo, ze byla jego opoka. To musi denerwowac panie, które kreuja swoich slubnych na gwiazdy. Mimo ze kobieta domowa, to swoje myslala i robila. Nie konkurowala z Lechem, ale tez nie stawiala go powyzej siebie. Sila rzeczy mieli zycie odrebne i pani Danuta ma charakter i sile, zeby to glosno wreszcie powiedziec. Nie zostala matka narodu, nigdy nie miala takich aspiracji czy ambicji – i wcale tego nie zaluje.

kallabadhuset-strand

Mimo pewnych chropowatosci jezykowych, które jednak stanowia dowód autentycznosci wypowiedzi, sledzimy pasjonujaca droge budzenia sie swiadomosci kobiety, która przeszla dluga droge i caly czas starala sie zachowac siebie. Nie nazywajac tak tego, opisala losy tysiecy kobiet, którez powodu wychowania oraz poczucia odpowiedzialnosci musza sobie dac rade z problemami praktycznymi dotyczacymi rodziny oraz problemów bytowych. Jej ksiazka to samo zycie: ktos musial sie zaopiekowac dziecmi, ktos musial im dac jesc. To nie byla atrakcyjna praca, o która stara sie tysiac kandydatek: to byla organiczna praca u podstaw, która obarczal ja – nazwijmy to los. Jestem pelna podziwu jak ta kobieta chwacko sie sprawila z wychowaniem gromady dzieci!

 

Musi tez prowokowac szczera opowiesc o wlasnych korzeniach. Historia jej zycia przypomina wielu osobom wlasna historie tzw. awansu spolecznego, jakim bylo wyrwanie sie ze wsi do miasta. Oraz – gdzies w tle – zaznaczenie kondycji wsi polskiej, która nie pozwalala i pewnie nadal nie pozwala rozwinac sie w pelni talentom czy ambicjom. To przypomnienie tudziez pamiec moze byc bolesne dla tych, którzy podobnie sie wyrwali, lecz w przeciwienstwie do pani Danuty chca o tym zapomniec. Mnie jej losy przypomnialy o pomocach domowych, które mnie wychowywaly i dla których pobyt w miescie stawal sie mozliwoscia zdobycia skromnego wyksztacenia oraz obycia w swiecie. Wiele takich osób stwarza potem niekoniecznie oparta na faktach legende, wypierajac sie swojego pochodzenia. Natomiast pani Danuta mówi: tu sie urodzilam, taka mialam rodzine, taka mialam sciezke zycia, to sa moje zyski – a to moje straty w bilansie.

morze-pzredwieczorne

No i to opowiadanie o wlasnej rodzinie, o wlasnych dzieciach. Sa jak reszta swiata: jedni blizsi sercu, inni niezrozumiali. Dzieci sa przede wszystkim swoje wlasne –  a dopiero potem zwiazane z ojcem, matka czy tez z zadnym z nich. Odnosze wrazenie, ze w Polsce to duzo odwaga powiedziec, iz sie ma rózne dzieci: mniej lub bardziej zdolne czy mnie lub bardziej kochajace. Z jednej strony niczym matka-Polka, a z drugiej pani Danuta mówi: dzieci dostaly podobne szanse i wychowanie; zrobilam dla nich wszytsko, co moglam. Teraz sa zwodowane i glównie od nich zalezy jak sobie to zycie uloza. Tak jakby mówila: ja swoje juz zrobilam, teraz mam prawo wybierac swoje pasje. I ma racje!

 

Unikajac pokusy kreowania sie na bohaterke, stala sie nia na pewno dla kobiet, które przychodza ma spotkania z autorka. Nie wiem, na ile fakty sie zgadzaja ani na ile obraz pani Danuty pokrywa sie z „obiektywnym” obrazem Danuty Walesy. Nie udajac, iz mnie zachwycily walory literackie, nie moge sie oprzec przed podziwem dla dzielnosci tej kobiety.

 

Ilustracje w tekscie – jak widac – nie maja z trescia lektury wiele wspólnego.

  1. Wbrew pozorom, SD, zamieszczone fotografie mają z twoim spojrzeniem na książkę
    sporo wspólnego.
    – To drugie, to ilustracja naszych wyboistych ścieżek życiowych z widokiem na – tęskne, wabiące ale i onieśmielające, a i przerażające czasem – perspektywy życiowe.
    I jeszcze to ‚groźne’ niebo – nad. Dopiero daleko, daleko… rozjaśnia się i nawet zarys (wymarzonego?) lądu widać.
    – To pierwsze; ach jak cudnie królewną w pałacu na wodzie może być… Tylko ta woda nie zawsze jest gładka. A i mało kto do królewny zajrzy. Ścieżka do niej przecie wąska, często śliska a i smoki ogniste (bywa) strzegą wejścia na odległym lądzie… 🙂

    Miłych wakacji, miłych opowieści do przeczytania i opowiedzenia.

  2. taka byla pogoda przedwczoraj wieczorem: po jednej stronie nieba cos groznego sie czailo, a druga byla ozlocona sloncem. co nie uszlo uwagi twojemu bacznemu oku!

    romantyczny zamek na wodzie to stare kapielisko, odnowione zreszta w modelu hallandzkim, gdzie kiedys pracowalam jako tlumacz. dalej ciagnie sie sciezka spacerowa, zalozona tan w czynie spolecznym mieszkanców w roku 1912 (zauwazylam tabliczke pamiatkowa jak jechalam wczoraj rowerem). wzdluz sciezki, po fortecy rozciaga sie skalista naga plaza dla kobiet z tablica „tutaj sie opalaja nago kobiety od przeszlo 100 lat”. a po plazy damskiej rozciaga sie meska. z powodu wieczoru oraz aury nie byla oblezona – staly tam tylko dwa rowery

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: