szwedzkiereminiscencje

Vademecum – coraz starsze, XXXI

In Pamietnik, Szwecja on 21 czerwca 2013 at 20:59

Dzisiaj najwieksze swieto w Szwecji, porównywalne z Wigilia.  Ponizej letni bukiet swietojanski, który powinien sie znalezc tej nocy pod poduszka. Reszta ilustracji wpisu to migawki z wizyty kota Helge. Helge jest tzw. kotem wewnetrznym, czyli jego zycie ogranicza sie do mieszkania wlascicieli. Zaprzyjaznilismy sie – z koniecznosci przez szybe. Dzisiaj Helge – moze z okazji Midsommaren? – mógl wyjsc na swieze powietrze. Niemal oszalal z nadmiaru nowych zapachów i wrazen!

midsommar-2013

Liseberg – i troche historii Göteborga

 

Bedac w Göteborgu nie sposób nie zawadzic o park i ogród rozrywek Liseberg. Mieszkancy drugiego co do wielkosci miasta Szwecji musza mi wybaczyc, ale mimo wrodzonej sympatii do niebieskich tramwajów nie moge przemilczec, ze jest to osrodek wzglednie nowy – nie liczac fortecy Älvsborg. Zasluzonym poprzednikiem Göteborga bylo polozone bardziej w glab ladu miasto Lödöse, preznie sie rozwijajace od wczesnego sredniowiecza po XVII wiek, kiedy to zostalo solidarnie zniszczone przez Dunczyków w zespól ze Szwedami. Jeszcze w XIX wieku Göteborg wlasciwy miescil sie w obrebie umocnien, a posiadlosc Liseberg byla posiadloscia podmiejska.

Powstaly w XVIII wieku majatek Liseberg w roku 1822 przechodzi w rece rodziny Nonnen i pozostaje w ich rekach az do roku 1908, kiedy odkupuje go miasto, zeby w 1923 roku zalozyc park rozrywki. I tak jak nie gustuje w wesolych miasteczkach i dlugo sie opieralam przed wizyta w ukochanym miejscu docelowym szwedzkich wycieczek szkolnych, tak zachwycil mnie park, posiadlosc i oprawa lunarparku. Tu sie czuje, ze kiedys mieszkal ktos, kto kochal ogrody – i potrafil zagospodarowac pod nie spora powierzchnie. Nadal stoi tez stary palac, tylokrotnie malowany i rysowany przez panny Nonnen. Historia rodziny Nonnen charakterystyczna jest dla Göteborga, wiec ja pokrótce opisze.

Senior rodu, który zapisal sie tak pozytywnie w historii miasta, John, mial korzenie brytyjsko- niemieckie. Bardziej brytyjskie, poniewaz urodzil sie na Wyspie i tam tez spedzil swoje dziecinstwo. Niestety, wczesnie odumarl go ojciec, który na dodatek stracil przed smiercia caly najatek. Dlatego tez matka przystala na propozycje szwagra, burmistrza Bremy, zeby jedynego syna wyslac do Niemiec na wychowanie. I pewnie John zostalby niemieckim kupcem, gdyby nie Napoleon (warto przy okazji wrócic do „Buddenbrooków” i znalezc paralele w historii rodzin kupieckich). Zonaty z panna Lorent skorzystal z oferty swojego szwagra, który wlasnie niedawno osiadl w Göteborgu. Razem zalozyli nowoczesna cukrownie i wytwórnie porteru. Wielodzietna rodzina Nonnen zamieszkala w Lisebergu. John Nonnen, oprócz zylki kupieckiej i przemyslowej posiadal jeszcze dar pielegnowania ogrodów. Sprowadzil pierwsze w historii dalie i zasadzil je w liseberdzkim ogrodzie – podobnie jak rzadkie odmiany krzewów i kwiatów. Niestety, przesladowal go rodzinny pech – przez interesy szwagra oraz niekorzystny zbieg okolicznosci stracil caly majatek. Mógl jednak pozostac z córkami w palacu Liseberg – a córki przejely od niego pasje ogrodnicza.

Jedyny syn, Edward, tez na swój sposób przeszedl do historii Szwecji – jako zalozyciel pierwszej w kraju szkoly gospodarstwa wiejskiego i wyksztalcony pionier nowoczesnego rolnictwa. Z córek najbardziej znana jest tlumaczka i autorka ksiazek dla dzieci, Emily. Wraz z siostrami: Mary, Ann i Charlotte przez wiele lat prowadzily w Liseberg pierwsza szkole malarstwa i rysunku. To po ich smierci majatek przeszedl w rece municypalne. Mimo, ze spedzily wiekszosc zycia w Szwecji, mówily miedzy soba (i do kotów) po angielsku –  traktowaly Wielka Brytanie jako pierwsza ojczyzne. Utrzymywaly kontakt z krewnymi – w tym z najstarsza siostra, Fanny, która wrócila z mezem pastorem i dziecmi do Albionu. Odwiedzaly takze Davida Carnegie, który przejal cukrownie od Johna Nonnena i zalozyl funusz gwarantujacy siostrom utrzymanie. David Carnegie junior to kolejna pozytywna postac ze szkockimi korzeniami. Stal sie w Szwecji znanym benefaktorem i wiele zawdziecza mu miedzy innymi szkolnictwo wyzsze. Inna znana i zasluzona szkocka rodzina to rodzina Chalmers, której drugie pokolenie ufundowalo göteborska Politechnike – jedna z najlepszych w kraju. Jeszcze inni Szkoci to Dicksonowie, budowniczy zamku Tjolöholm kolo Kungsbacki. Jak widac Göteborg zdobywal swietnosc dzieki rzutkosci, wiedzy i zamilowaniom artystycznym swoich swiatlych imigrantów: Anglików, Szkotów i Niemców (uscislajac: rodzina Lorent miala podobno wegierskie korzenie). Ich wklad doceniony zostal juz za zycia i zostali od razu wciagnieci w zycie towarzyskie ówczesnych szwedzkich wyzszych sfer (o czym bogaty kupiec Wokulski w snobistycznej Warszawie mógl tylko pomarzyc).

helge1

Róznorodnosc

Pisze dosc przekornie „Szwed” czy „Szwedzi” majac na mysli mieszkanca Szwecji,  w tym Szwedki. Jest to twór fikcyjny, przyjety dla wygody i usredenia. Bo ludzie pytaja bez niuansów: no powiedz, jacy wlasciwie sa ci Szwedzi? – nie zastanawiajac sie, ze kazdy Szwed jest inny. Tak jak kazdy Polak jest inny. Choc odnosze wrazenie, ze pod wielu wzgledami Szwed rózni sie bardziej od Szweda niz Polak od Polaka.

Po przyjezdzie tutaj zaskoczyla mnie mnogosc kultur i sposobów ich wyrazania. Ma to niewatpliwy zwiazek z demokracja, stabilnoscia kraju, rewolta konca lat szesciesiatych i naplywowi imigrantów. Rozmawiajac ze starymi ludzmi i studiujac socjologie odkrylam, ze zyja jeszcze ludzie pamietajacy Biedaszwecje oraz Szwecje kontrolowana przez Wladze (överheten). A jak mi wytlumaczyla znajoma, „lilla människan” czyli szary czlowiek / przecietny obywatel nic nie mógl w konfrontacji z Wladza zdzialac i musial sie poddac (choc Polacy pewnie by i cos wymyslili). „Grupa trzymajaca wladze” dlugo byla nieliczna arystokracja, liczna kasta urzednicza, parlament najpierw stanowy, a pózniej z obowiazujacym cenzusem majatkowym oraz liczny kler. Ten twór rozmontowalo najpierw przyznanie powszechnego glosu wyborczego wszystkim, w tym kobietom, pózniej polityka socjaldemokracji i wzrost ogólnego dobrobytu – czyli zmiana paradygmantu nastapila gdzies na poczatku lat szescdziesiatych (w latach piecdziesiatych trzeba jeszcze – starajac sie o prawo jazdy – przedstawic swiadectwo moralnosci od ksiedza).

Wplywy najnowszych pradów najlepiej widac w miescie – ale ku mojemu zaskoczeniu odkrylam rozmaitych dziwaków i ekstremistów (w moim, zapewne zawezonym widzeniu) po domach rozproszonych w lasach. Co prawda polityka traci na znaczeniu, ale nadal przyciaga ludzi, w tym kobiety i mlodziez. I o ile przecietnego Szweda wyobrazamy sobie jako, zgdodnie z zasada mimikry, bezbarwnego i zgadzajacego sie ze wszystkim, tak politycy bywaja barwni i z pasja. Z przyjemnoscia ogladam wystapienia Marit Paulssen, walczacej w Parlanecie Europejskim o prawa transportowanych zwierzat rzeznych czy lepsze rolnictwo. Lubie ogladac Ylve Johansson mówiaca o godnosci ludzkiej. Choc polityka ma swoje zasady i zdarzaja sie nieprawidlowosci nie widze wzrostu cynizmu. A czlonkowie przybudówek mlodziezowych to czystej wody idealisci. Poza polityka ludzi angazuje srodowisko – od partii politycznych po akcje nielegalne. Spotkalam kiedys kobiete, bedaca sternikiem w akcjach Greenpeace. Nie byla wojownicza, ale za to byla wyksztaconym oficerem, dobrze sterowala i to wystarczylo. Znam osoby zaangazowane w organizacje spoleczne, takie jak Lions, Rotary, Czerwony Krzyz, organizujace wlasne akcje pomocowe. Nadal plusem – nawet w poszukiwaniu pracy – jest wspieranie Amnesty International.

Z jednej strony mlodziez w jednej klasie potrafi wygladac jak klony, ale z drugiej – szczególnie w miescie – widac przedstawicieli rozmaitych subkultur. Na posiedzeniu rady miejskiej przemawiala najpierw reprezentantka Zielonych w workowatym swetrze (bez makijazu i bez biustonosza), po niej paru mezczyzn w marynarkach, a po nich nastepny mówca odziany w dzianine. Wbrew pozorom istnieje tez wielosc wyznan religijnych i dzialaja rozmaite koscioly – od tych tradycyjnych do najbardziej skrajnych. Na pierwszy rzut oka absolutnie nie mozna rozpoznac czy ktos jest Swiadkiem Jehowy czy tez czeka na zapowiedziany przez Majów koniec swiata. Szczególnie, ze wielu jest poszukujacych, zmieniajacych orientacje pare razy w zyciu. Oczywiscie nie jest to taka wielorakosc jaka mozna spotka w Stanach, ale jednak jak na tak niewielki kraj jest imponujaca. Ludzie jezdza wiele po swiecie – jednych to nie nauczy niczego, ale ci otwarci czy podatni na wlywy przywoza przy powrocie nowe idee. Mozna sie smiac z biukracji unijnej – jednak politycy aktywni w Brukseli czy Strasbourgu wracaja z nowymi szlifami i o zupelnie innej jakosci – jak obecna pani minister srodowiska, Lena Ek.

helge2

Reklamy
  1. – Czego to ludzie pod poduszki nie wkładają. Ale pomysł z bukietem – wporzo,
    – Tak, gdy ‚pamiętamy o ogrodach’ nie straszne nam zawieruchy dziejowe; taka świadomość krzepi.
    – A i u nas emigranci z północno-zachodnich krain zrobili wiele dobrego, tylko raczej mniej chętnie o tym pamiętamy.
    – Naprawdę jest taki kraj pod słońcem, gdzie tam gdzie dwóch, zdań może być więcej jak trzy? Pozazdrościć, jakież tam burze mózgów muszą mieć miejsce…
    – ‚Grupa trzymająca władzę’, myślisz, że – to – da się rozmontować, delegować na szersze grona, pominąwszy ‚świadectwo moralności’? Inspirująca myśl.
    – Czystej wody idealiści, brak cynizmu – muszę porozglądać się w koło, musiałam coś przegapić albo – postawy takie przyjęły u nas postaci skutecznej mimikry.
    – A więc do Brukseli czy Strasburga wprzódy, tego nam trzeba, okazuje się 🙂

  2. ewo – nic w przyrodzie nie ginie! znalazlam na filtrrze twój komentarz i go wyratowal pzred topiela spamu. mam nadzieje, ze teraz od-spamilam cala ciebie jako autorke komentarzy (na kt ZAWSZE tak chetnie czekam!). brzmi to niemal jak czary – takie postmoderne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: