szwedzkiereminiscencje

Vademecum XXVI, zapomniane

In Film, Pamietnik, Sztuka, Szwecja on 19 Maj 2013 at 12:59

Pogoda zaszalala i z zimnej wiosny na trzy dni zrobilo sie lato, po czym wszystko wrócilo do normy. Czyli najpierw lasy pelne zawilców, a potem opalanie na plazy – czym pozwole sobie zilustrowac dzisiejszy wpis, majacy numer XXVI, brakujacy.  Bo po XXV nastapil, jakims dziwnym zrzadzeniem losu, od razu numer XXVII… Poza gwaltowna erupcja lata premiera „Wielkiego Gatsbiego”. Baz Luhrman to znany psuj, któru popsul juz epoke Toulouse-Lautreca. Tearz zachcialo mu sie obrzydzic art deco, wraz z legenda Gatsbiego oraz Francisa Scotta Keya Fitzgeralda. Szkoda gadac – za co ten rezyser sie nie wezmie, wszytsko wyjdzie mu plaskie, a widzowi bokiem. Nie tylko strywializowane, ale takze wizualnie w 2D, podobne do witrazu. Formalnie jest to na pewno realizacja idei futuryzmu, z wyeksponowaniem miasta, masy, maszyny w formie obrazów z kalejdoskopu, pelnia symultanizmu i synchronizmu. Niestety, przy uzyciu wspólczesnej techniki wszystko to dzieje sie za szybko, akcja pedzi w jakims niewiadomym kierunku – tylko nic z tego nie wynika, bo nie do konca wiadomo, o co wlasciwie w tym pedzie chodzi? Albo inaczej: Luhrman buduje kolejna bajke. Wyzuwa powiesc z wymiaru psychologicznego i prezentuje klasyk: biedny Jasio zakochuje sie w królewnie, wyrusza w swiat, zeby zdobyc bogactwa, a po powrocie odzdyskuje milosc królewny. Tyle, ze królewna ma juz innego meza, którego nie zamierza porzucic. Wiec i bajka sie srednio Bazowi udala. Co z tego, ze kreacje Prady, co z tego, ze pare scen ratuje DiCaprio, jak tylko mu sie udaje wyjsc z roli Howarda Hughesa z filmu „Aviator”. Wszystko jest przerysowane i to zbyt gruba kreska; na siatkówce osadzila mi sie karykaturalna twarz – ze nie powiem morda – Buchanana, meza Daisy. Ach, szkoda gadac: mialo byc tak pieknie, a wyszlo jak zwykle. Jedyna pociecha to kolor scian w hotelu Plaza (w którym dane mi bylo kiedys jesc sniadanie) – dokladnie ten sam, co w mojej kuchni. No i rewelacyjna rola Jasona Clearke’a, znanego m.in. z serialu „Brotherhood”.

the-great-gatsby-2013

Polskie przesady o Szwedach

 

  1. Wszyscy Szwedzi to przystojni, wysocy, niebieskoocy blondyni.

 

Cytat z „Baltazara” Slawomira Mrozka:

 

Szwed – jak przystalo na Szweda – byl wysokim, szczuplym, lysiejacym blondynem i mial wysokie, wypukle czolo.

 

Niestety, nie! Nie sa nawet najwyzsi w Europie – pod wzgledem wzrostu znajduja sie dopiero na czwartym miejscu. Pod wzgledem koloru wlosów i oczy wystepuje duza róznorodnosc – szczególnie teraz, przy duzym procentowym udziale imigrantów. Najwiekszy amant szwedzkiego kina, Mikael Persbrandt jest szatynem. Chyba najwybitniejszy zyjacy aktor, Torsten Flink, ma czupryne ufarbowana na czarno, ciemne oczy i pewna tusze. Spiewajacy szlagiery Tommy Körsberg tez jest ciemnowlosy i krepy. Tylko Stellan Skarsgård i jego synowie potwierdzaja legende o przystojnych Wikingach.

Naglówek z gazety:

Najprzystojniejsi kibice Euro 2012. Gorący Hiszpanie czy chłodni Szwedzi?

Wraz z korespondujacym fragmentem tekstu:

Panowie z zimnej Szwecji gorąco dopingowali swoją drużynę. Niestety bez skutku. Szkoda byłoby, gdyby odpadli z turnieju. Ta chłodna uroda, blond włosy i błękitne oczy…można się rozmarzyć.

 

  1. Szwedzi sa zimni – wrecz przeciwnie, to pieszczoszki!

 

Zjawisko nie jest wylacznie szwedzkie, poniewaz jego ofiara padaja takze szwedzkie dziewczyny zagranica – w latach siedemdziesiatych w Szwajcarii w „dobrym stylu” bylo posiadac szwedzka kochanke. W kazdym razie gdzies w meskiej wyobrazni istnieje mit o grzesznej kobiecie z egzotycznego kraju – dla Rzymian swietnie ucielesniala ten mit bogatsza od nich i lepiej wyksztalcona Kleopatra. Mezczyzni zrównowazeni nie poszukuja kompulsywnie szczescia i nie uprzedmiotowiaja kobiet – natomiast ci skapiej obdarzeni przez nature ponawiaja z góry skazane na niepowodzenie próby. Wczesniej czy pózniej wychodzi wiec z grubasa, lysawego, podstarzalego, bankruta, emeryta, zalkoholizowanego czy dotknietego innym nieszczesciem uwodziciel, skladajac kobietom urodzonym w innym kraju propozycje typu nie do odrzucenia. Wiekszosc podrywaczy zadawala sie zadaniem skradzenia calusa, lecz sa i optymisci, którzy proponuja na przyklad wspólna sjeste poobiednia. Takie z nich pieszczoszki!

zawilce-z-bliska

 

Szwedzkie przesady o Polakach:

 

  1. Wszyscy Polacy to malarze.

 

Jednym z dyzurnych dowcipów o Polakach jest: Po czym poznasz polskie auto? Po lakierze! (På lacken – co wymawia sie niczym szwedzki odpowiednik „Polaka”). Teza ta znajduje potwierdzenie w fakcie, ze wielu Polaków przyjezdza do Szwecji malowac domy.

 

Tak na marginesie: Po czym poznac tureckie auto? Po wycieraczkach! (På vindrute-Turkarna zamiast: vindruteorkarna).

 

  1. Polacy nie kochaja swoich dzieci.

 

Róznice kulturowe wychodza jasno w teorii wychowania dzieci – bo praktyka bywa wszedzie rozmaita. Szwedzi nie pamietaja juz dlaczego wprowadzono w roku 1966, a pózniej 1979 zakaz kar cielesnych w stosunku do dzieci (vide utrwalone przez straumatyzowanych synów postaci papy Strindberga i papy Bergmana). Rzec jasna nie maja pojecia o dzialanosci Starego Doktora czyli Janusza Korczaka i jego unikalnego, przepojonego szacunkiem dla indywidualnosci dziecka pedagogice – dlatego mysla, ze byli pierwsi na swiecie. Dla Szweda zakaz prawny to zakaz – wiec uwazaja klaps za zlamanie prawa czyli przestepstwo, podlegajace karze. Nie wiadomo tez dokladnie gdzie zaczyna sie przemoc – czy jest nia juz silne zlapanie za raczke, w celu powstrzymania dziecka przed zrobieniem sobie krzywdy? Dlatego tez dyskusja, w której nieliczni rodzice mówia, ze nie da sie dziecka wychowac wylacznie usmiechem, szalenie prowokuje. Zdarza sie, ze w sklepie czy na ulicy obca osoba podchodzi do rodzica próbujacego uspokoic placzace dziecko – zeby sprawdzic, czy dziecka sie nie bije. Reasumujac: wychowanie dziecka stalo sie sprawa panstwowa, a nie prywatna i rodzinna, a Szwedzi maja obraz siebie jako nigdy nie stosujacych w stosunku do dzieci przemocy.

 

Byc moze ze wzgledu na glosniejszy sposób bycia, brak znajomosci realiów oraz wyobrazenie o autorytarnosci polskiego systemu wychowawczego Polacy podejrzewani sa o zle traktowanie dzieci. Dowodem tego byly wielokrotne próby odebrania dzieci przez socjal zarówno w Szwecji jak i Norwegii. Do glosu dochodzi bez watpienia paternalistyczne podejscie do Polaków. Rzad polski powinien energiczniej zabrac sie za promowanie kraju, wzorujac sie chocby na Instytucie Szwedzkim. Dla rodzica nie ma bowiem wiekszej krzywdy niz podejrzewanie go o brak milosci do swojego dziecka.

 

Wyglaszane ostatnio glosno negatywne opinie i Polakach moga byc tez objawem polskiej widocznosci i podnoszenia glowy. Pojawiaja sie dobrze wyksztalceni mlodzii zamozni Polacy, o dosc agresywnym profilu. To prowokuje i wywoluje reakcje, gdyz Szwedzi przyzwyczaili sie do obrazu imigranta jako ofiary wojny, a nie partnera.

czerwona-lodka

 

Lustrzane odbicie przesadów

 

Zarówno Polacy jak i Szwedzi chetnie widza w swoich krajach wzajemnie przybytek grzechu. Z jednej strony Polacy pytaja czesto o nieprzytomne pijanstwo szwedzkich sasiadów, rozciagajac ich zachowania na promach czy weekendowych wypadach na caly tydzien. Mój mechanik samochodowy nalezy go grupy meskiej, która regularnie, pare razy do roku, wyrusza promem w jakies miejsce i sie upija do nieprzytomnosci. Ale poza tymi ekscesami to przykladni obywatele.

 

Do wyobrazenia o urodzie i rozwiazlosci Szwedek czyli mitu „szwedzkiego grzechu” przyczynilo sie imperium pornograficzne panów Miltonów: Bertha seniora i Bertha juniora. Papa Milton, z zawodu fotograf, zastartowal w roku 1965 czasopismo Private. Czasopismo stalo sie zalazkiem koncernu, produkujacego takze filmy pornograficzne i przejetego z poczatkiem lat dziewiecdziesiatych przez Miltona juniora. Junior doprowadzil do zarejestrowania koncernu na amerykanskiej gieldzie NASDAQ. Nota bene koncern od dawna bazowal na talentach spoza granic Szwecji, w tym z Europy Srodkowej. Ale mit pozostal, pomimo tego, ze nie wszystkie szwedzkie dziewczyny sa pieknymi, wysokimi blondynkami – i wcale nie sa latwe.

 

Poza tym czesto w Polsce Szwecja przedstawiana jest jako kraj niemoralny, epatujacy seksem i oferujacym latwe aborcje. Malo kto wie, ze w latach szescdziesiatych i na poczatku lat siedemdziesiatych sytuacja byla odwrotna i to Szwedki braly prom do Polski, zeby sie pozbyc niepozadanej ciazy. Obecne prawo do aborcji az do konca osiemnastego tygodnia, bez wzgledu na narodowosc i bez podawania przyczyny decyzji, z mozliwoscia odbycia rozmowy z psycholgiem (dla kobiety i mezczyzny) przed i po zabiegu, obowiazuje dopiero od 1975 roku. Wczesniejsze, restryktywne prawo do aborcji pochodzilo z odleglego 1938 roku. Zezwalalo ono na usuniecie ciazy ze wzgledów medycznych (zagrozenie zdrowia kobiety), humanitarnych (gwalt) lub higieny rasowej (plód uszkodzony badz zagrozony choroba). Prawo to rozszerzano kolejno w latach 1946 i 1963 – istnialy przypadki, kiedy mozna bylo sie starac o zezwolenie wladz, co jednak bylo czynnoscia czasochlonna i uciazliwa. Tak wiec kiedys Polska byla krajem dostepnych aborcji dla Szwedek, tak jak teraz Szwecja jest dla Polek.

 

Obraz Polski w Szwecji ksztaltowaly wyprawy promem w latach siedemdziesiatych. Jak po zlote runo udawali sie do nas przedsiebiorcy typu Ingvar Kamprad i inni poszukiwacze szczescia. Stawiano hotel Forum w Warszawie – sama pracowalam kiedys w firmie, która szklila hotel Victoria. Z tego czasu utrwalil sie w swiadomosci Medelsvenssona (przecietnego Szweda) obraz polskiej ruiny, obfitujacej w tania wódke i tanie kobiety. Znany i powazany poeta Jacques Werup jest autorem najgorszej mozliwej recenzji polskiej rzeczywistosci, opisanej w pijanym widzie. Pozwole sobie na krótkie cytaty z utworu pt. ”Returbiljett Polen” czyli „Bilet powrotny do Polski”, wydanego w roku 1971 (w moim przekladzie):

 

Historia Polski to jedna wielka przegrana. Szwedzi, Rosjanie, Niemcy i znowu potem Szwedzi.

Kierowca uparł się, żeby nie włączać wycieraczek. No jeszcze i to. Polska technika. Dziadostwo. Jakie beznadziejne domy. (strona 5)

 

Pokój był gotowy. Jaki fantastyczny pokój! uważał Max. Taki pusty, ze pobrzmiewało echo. Bez dywanów i firanek. Za to z największą na świecie szafą i wielgaśnymi łóżkami. I z wściekle zielonym, plastykowym koszem na śmieci, armaturą rodem z lat trzydziestych oraz obrazami na ścianach, które wyglądały jak obsikana tapeta z widokami Wiednia, Wenecji, Paryża i Amsterdamu.

Half złościł się, bo stopy mu marzły podczas chodzenia boso po podłodze.

Max nadal rozkoszował się życiem i włączył radio. Nadawali polityczny apel.

–         Polska muzyka, roześmiał się i położył na łóżku. Ale ludzie mają życie, pomyślał sobie. (strona 10)

 

Maxowi udało się nareszcie skłonić Halfa do wysłuchania swoich wywodów, ze właściwie Polacy to rodzaj tabletek, które z wolna ulegają rozpuszczeniu.

–         Polacy są wrażliwi i melancholia nadaje im cieknący wygląd. Najpierw skojarzyły mi się krople stearyny. Potem łzy. Albo Chopin. Tabletkoludzie. Wszyscy cierpią na depresje.

Drinki. Drinki. Drinki. Wylądowali na egzotycznej planecie. (strona 12)

 

–         Let’s have a brandy, powiedział krotko. I have had at least fifteen this afternoon. Now I’m going to get married. Ha hahaha haha haha.

Nadal wywrzaskiwał i strofował księdza, mięsząc biust tej z oczami jak spodeczki. (strona 14)

 

Inne podobne wyobrazenie to szwedzka obserwacja, ze Polacy sa melancholijni i polskie, Szwedzi sa smutasowaci (patrz: vemod). Róznica pomiedzy melancholia á la polonaise a melancholia á la suedoise pozostanie polem do popisu dla naukowców w dziedzinie.

wind-surfer-mellby

 

Australijskie obserwacje: „Jestes juz w Szwecji za dlugo kiedy…”

 

Znakomita, niemal niekonczaca sie liste szwedzkich dziwactw i zwyczajów mozna znalezc na stronie „Australijczycy w Szwecji” http://www.australiansabroad.com/sweden/youknow.html. Wklejam piec pierwszych, potwierdzajacych zreszta moje obserwacje, zawarte takze w tym vademecum.

 

  • You rummage through your plastic bag collection to see which ones you can keep to take to the shop and which ones can be sacrificed for rubbish.
  • You no longer snigger when you see grown women walking around with their hair in plaits.
  • The first thing you do upon entering a bank/post office/chemist etc. is to look for the queue number machine.
  • You accept that you will have to queue to take a queue number.
  • When a stranger on the street smiles at you, you assume:
    a: he is drunk
    b: he is insane
    c: he’s an American
Advertisements
  1. A wydawałoby się, że dzieli nas tylko ten kawałek wody, który tak nostalgicznie obfotografowałaś. A tu figa. Jedni drugim przypisują swoje najbardziej nielubiane cechy.
    Czyli wszystko normalnie. Tylko ‚pieszczoszków’ jakby trochę więcej po obu stronach.

  2. ewo, do „pieszczoszków” wszelkieju masci chron nas panie! podobnie zreszta jak od swietoszków. w tej roli wystapila tu wlasnie partia sveriges demokrater. byli neonazisci stali sie od wczoraj…obroncami zycia poczetgo! czyli baltyk jednak za waski, zeby wplywy sie nie przenosily ,-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: