szwedzkiereminiscencje

Zlo sie czai-Redford, Vinterberg, Kampusch

In Pamietnik, Sztuka, Szwecja on 20 kwietnia 2013 at 10:36

Ilustracje nie maja nic wspólnego z tekstem i pochodza z ostatniego numeru „Damerlnas värld”. Osoba, do której sa skierowane na pewno sie ucieszy!

Ostatnio obejrzane filmy oraz przeczytana ksiazka ukladaja sie we wzór – na dodatek o charakterze ostrzezenia. Otóz zlo sie czai na kazdym kroku i tylko czyha, zeby sie na Bogu ducha winnego przechodnia rzucic. Dopada dzieci w drodze do szkoly, gospodynie domowe oraz przedszkolanków. Pierwszy przypadek to casus Nataschy Kampusch, która w drodze do szkoly porwal zaburzony, wbrew krotochwilnemu nazwisku, Priklopil. Druga do Sharon Sarandon, jak zwykle rewelacyjna, która w filmie Robebrta Redforda „The company you keep” dopada nad zlewem FBI. Trzecia ofiara staje sie Mads Mikkelsen, rezyserowany przez Thomasa Vinterberga (tego od „Festen”) w filmie „Jakten”. Reczywiscie, chyba „something is rotten in the state of Denmark” – to juz kolejny film ukazujacy zlo pod powierzchnia zadowolenia i dobrobytu. Bo Dunczycy (z królestwa Danii) rok po roku króluja w rankingu najszczesliwszych ludzi na Ziemi, a tymczasem dunscy filmowcy konsekwentnie demaskuja szczeliny w perfekcyjnej fasadzie i dowiercaja sie do zgnilej tkanki spolecznej.oraz ludzkiej „Jakten” ma w sobie cos z „Kabaretu” i cos z „Niceville”. No i oczywiscie z „Jägarna” Kjella Sundvalla. Jakby sie uprzec takze z „Gosford Park” oraz „Lowcy jeleni” – jezeli chodzi o sceny samego polowania. Formalnie wiec nie jest filmem ani nowatorskim, ani specjalnie ciekawym – poza curiosum zalesionych wzgorz. Znajac plaska topografie Danii zaczelam sie zastanawiac gdziez to oni te zalesione wzgorza u siebie znalezli? Ale niepotzrebnie sie wylzosliwiam, bo Mads Miklelsen zagrac moze wszystko (na pewno i wzgórza pelne jeleni jak trzeba) i w swojej roli, oskarzonego o molestowanie ojca, jest niezwykle wiarygodny.

anna-karin1

Poza znakomitym Madsem nniezawodna Alexandra Rapaport, która co prawda ma w filmie na imie Nadia, ale w decydujacych momentach klnie po…polsku. Gra narzeczona Madsa, w domysle z (polskim?) wyksztalceniem uniwerysteckim, które w Danii uprawnia do mycia garów w przedszkolu.. No i wiarygodne – az po ciarki na plecach – kobietony, od których az sie roi w Skandynawii; w szkolnictwie, poradnictwie, pomocy spolecznej. Aseksulanych, koszmarnie ubranych – takich przerosnietych dziewczynek, z rozpuszczonymi, tlustymi i nieuczesanymi wlosami oraz cielskami wylewajacymi sie z infantylnych, namiotowych badz sportowych ubran. Nie wiem na ile obsadzajaca casting miala wytyczne, a na ile intuicje – ale dunska prowincje zaludnnila typami wyjatkowo fizycznie odpychajacymi, czesto o facjatach sadystów. Polecam do obejrzenia wszystkim tym, którzy nadal mysla, ze Zachód to samo piekno i dobro.

anna-karin3

Film Redforda, pieknego swoja staroscia, wzbudzil we mnie tesknote za przyjaznia. Sam Redford teskni za swiatem idei, o które warto walczyc – i chcialby ja zaszczepic mlodemu pokoleniu. Parada dobrych aktorów i wzruszajacy watek milosci niedzy Redfordem a Julia Christie – cos jakby kontynuacja watku zwiazku z Barbra Streisand w filmie „The way we were”. Napawajace otucha, ze tak przystojny mezczyzna nie stroni (przynajmniej na srebrnym ekranie) od towarzystwa kobiet nie tylko atrakcyjnych, lecz takze wyksztalconych i zaangazowanych spolecznie. Promyczek nadziei w morzu merkantylizmu, ze gdzies jeszcze sa ludzie zyjacy zgodnie z wyznawanymi wartosciami– i nie sa to wartosci typu dorób sie jak najszybciej czy oddaj dusze korporacji. Tylko co bedzie jak pokolenie Redforda wymrze? Pewnie nastepne pokolene to adresaci fimu.

anna-karin2

Natomiast autobiografia Kampusch nie pozostawiajuz zadnych zludzen. Priklopil pastwi sie  fizycznie i psychicznie, zas po wyjsciu dopada Natasche zadna krwi prasa. Zycia na wolnosci nie polepszaja tez propozycje przyjecia stanowiska sluzacej czy stare ubrania, przysylane w nadmiarze przez przykladnych obywateli austriakich. W ogóle nie do wiary jak wiele Jelinek czy Bernharda zawieara ta wzieta z zycia opowiesc. Austria moze byc i zimowym rajem niezbyt zamoznego narciarza, lecz pod recznie haftowanym dirndlem ukrywa okropienstwa typu pijacka morda, ogólne zobojetnienie czy maltrewanie rodziny. Takie: hulaj dusza, piekla nie ma. Jak widac ani Dania, ani Austria nie okazala sie ziemia obiecana. Nie sa nia takze Stany z filmu Redforda, gdzie FBI staje sie wylacznie narzedziem opresji szlachetnych obywateli. Zamiast: wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma wyszlo: i tam zle, i tam niedobrze. Na przekór tym proroctwom wybieram sie wlasnie na wystawe sztuki do Danii.

Reklamy
  1. SD błagam, coraz gorzej widzę. Zechciej proszę powiększyć litery. I pisz białym, nie szarym, na czarnym. Proszę, please, vänligen (?) 🙂

  2. czyli caly pogrzeb na nic? bo myslalam, ze chcesz przeczytac? 😉

  3. Ależ oczywiście SD, nie tylko chciałam, ale i tęgo 2-krotnie poczytałam.
    Teraz, to zupełnie co innego. Efekt? zazdroszczę nie tylko wypadu do Danii w celach kulturalnych, zazdroszczę (bardziej) bliskiej znajomości z wnętrznościami kompa.
    Pewnie im straszniejsze obserwacje czynisz wokół, tym lepiej robi ci to na szare komórki…
    Ja natomiast, na wszelki wypadek, nie zbliżam się dziś do zlewu. Howgh

  4. redford przyjacielem kobiet! wie, ze zlew to pulapka i wróg numer jeden…

    dania okazala sie fanusko-niemiecko jezyczna – przynajmniej w muzeum lousiana. wiosna nadal jak niespelnione marzenie senne – ale slonce dopisalo

  5. No, jeśli teraz wyjdzie na to, że nowinką dla mnie jest stara zmiana – to trudno. Sygrydo!, białe jest piękne! Rewelacyjna metamorfoza. Aż mnie zainspirowało (tylko jeszcze nie wiem do czego). Mam teraz opóźnienia lekturowe, więc i komentarz z poślizgiem. „Polowanie” zrobiło na mnie duże wrażenie. Mads przede wszystkim. Ale Rapaport też zapadła w pamięć. Mówisz, że niezawodna, czyli znasz inne wcielenia – dla mnie to pierwsze z nią spotkanie. Miło jak w duńskim filmie ktoś sensownie zaklnie po polsku, prawda? Prawda.

    Co do kobietonów. Pod lupę biorę tę panią przedszkolankę, która raban podniosła. Oddajmy sprawiedliwość – sama się przestraszyła, że może czegoś zaniechać i rękę do zła przyłożyć. Ale przeszarżowała. W imię świętej poprawności politycznej. To, co piszesz o wyglądzie kobietonów przekłada się też na pejzaż mentalny. Brak gimnastyki, krój bez wdzięku, żadnej elastyczności. Ta scena z psychologiem, pamiętasz? Nie dość, że wmawiają dziecku niestworzone rzeczy, to jeszcze reakcja tej kobiety. Zemdliło ją. Zastanawiałam się później, czy tak podziałała wizualizacja – domniemanej – pedofilii, czy jej własny atawizm. Nie rozstrzygnęłam, bo to poza dostępnym mi wtajemniczeniem w tę ciasną pruderyjność.
    Dobry film. Ciarki były.

    Pozdrawiam!

  6. witaj renée, gosciu dawno nie widziany!

    szata graficzna to w duzej miertze zasluga ewy, kt postulowala synchronizacje koloru ekranu z aura zaokienna. z bólem serca – ale rozstalam sie z grafika o bliskim memu sercu nazwie „hemingway”. rzeczywiscie, zrobilo sie lzej i jakby bardziej wirtuozyjnie

    alexandra rapaport grala w filmatyzacji trylogii hanny vebeki holst – nie wiem czy znanej w PL? i w paru innych filmach. zazwyczaj grywa sympatyczne osoby i sama chyba tez taka j; zupelnie nie gwiazdorska

    kobietony sa wszedzie. boje sie, ze reakcja dyrektorki przedszkola to jakas projekcja jej niewyzytych perwersji. niestety, personel reaguje z pozycji strachu, zeby ich rodzice oraz urzedy potem nie scigaly. przekazuja paleczke dalej i umywaja rece. panuje nadal – wygodne – przekonanie, ze wszystkim powinno sie zajmowac panstwo. wiec jak pojedynczy ludzie skrzywdzilili madsa, to niech mu panstwo zadoscuczyni – na to „placi sie podatki”. pzrerazajace. ale czy w PL j lepiej? prof. lukaszewski pisze w magazynie swiatecznym o polakach tak: ” W kulturach honoru ludzie są życzliwi i mili, kiedy wszystko przebiega po ich myśli, ale stają się bezwzględni, kiedy ktoś naruszy ich interesy lub interesy ich grupy.” mysle, ze zgodzi sie z taka ocena kazdy, kt w jakis sposób naruszyl tabu spoleczne. ostracyzm spotka go czy to w PL, czy to w skandynawii. ja tam sie madsowi dziwie, ze sie wybral na polowanie z tymi samymi ludzmi, kt go wczesniej kamienowali. jak sie zdejmie z kogos ochrone w postaci szacunku, uprzedmiotowi i przeznaczy na odstrzal to pózniej nic juz tego nie naprawi. mleko sie rozlalo i nikt go nie zeskrobie z parkietu…

    zycze milej niedzieli – na wszelki wypadek unikaj spacerów po lesie – i pozdr \ m

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: