szwedzkiereminiscencje

Vademecum – fragment XVII

In Pamietnik, Szwecja on 10 Luty 2013 at 23:01

Czas na cotygodniowa danine w formie kolejnej czesci Vademecum. Ale najpierw troche o tym i o owym, zeby mozna bylo wkleic aktualne obrazki. Pierwszy obrazek to widok na tramwaje jezdzace po moim pokoju hotelowym – miód dla mojej duszy urodzonego krakusa!

tramwaj-w-pokoju

Nastepne obrazki to „ciasteczko” Jamiego Olivera, a wlasciwie torebka go zawierajaca. Przepis na sam „wypiek” postaram sie podac na raz nastepny. Po ciasteczku obraz mokrego sniegu, padajacego na placu przed dworcem glównym w Göteborgu – w glebi hotel, w którym bawilam sie w grudniu. Niezmiernie spodobaly mi sie szklane figury, zmieniajace co raz to kolor (nie wiem jak oni to zrobili?). Ich kolorowe przepoczwarzanie sie kontrastowalo niemal surrealistycznie z wymarlym kolo pólnocy miastem (srodek tygodnia – w weekendzie tak pusto by nie bylo). Po zdjeciu z aura zewnetrzna zdjecie z wnetrza, dokumentujace moje nowe, piekne lakierki. Jedne pomaranczowe lakierki wiosny nie czynia, ale dni juz odczuwalnie dluzsze i swiat jakby jasniejac pieknieje. No i jeszcze pozycze z netu zdjecie mojej najnowszej wizualnej fascynacji czyli aktora „Nedzników”, Eddiego Tremayne’a. Co prawda najbardziej podobali mi sie Bonham-Carter z Baronem Cohenem, ale spiew Eddiego byl co najmniej urzekajacy.

jamie-o-torebka

Woda

 

Wielkim bogactwem naturalnym Szwecji jest niewatpliwie woda. Oprócz walorów krajobrazowych i rekreacyjnych napedza elektrownie. Elektrownie wodne sa czasami krytykowane ze wzgledu na ingerencje w przyrode, ale Szwedzi sie do swoich zdazyli przyzwyczaic, a poza tym naturalne spietrzenia ulatwily prace inzynierom. Niedaleko mnie w latach trzydziestych wybudowano caly zespól urzadzen, z nieodlacznymi schodami dla lososi. Korzystajaca w energii wody firma zobowiazana jest do zarybiania rzeki i prowadzi zaawansowana hodowle narybku, dostepna dla turystów i bedaca latem atrakcja dla zwiedzajacych ja rodzin.

 

Woda pitna jest wysokiej jakosci i mozna pic ja prosto z kranu – tak robia tutaj wszyscy. Scieki oczyszczane sa zarówno biologicznie jak i chemicznie, wiec nie ma obawy zakazenia bakteria coli. Dzieci w pierwszej klasie szkoly podstawowej udaja sie na studiebesök czyli wycieczke do oczyszczalni. Ucza sie na cale zycie czego nie wolno wrzucac do toalety ze wzgedu na pózniejsze trudnosci z oczyszczaniem wody. Szlam z oczyszczalni próbowano stosowac jako nawóz do upraw, ale z powodu mozliwej zawartosci resztek lekarstw wladze nie wyrazily zgody na rozpowszechnianie tego skad inad czystego produktu ubocznego naszej fizjologii.

 

Jako miejscowa woda mineralna znana i sprzedawana jest tutaj „Ramlösa”, pochodzaca ze zródelka pod Helsingborgiem. Sprzedaje sie wode „Ramlösa” o róznych smakach owocowych i wylansowanie kazdego smaku poprzedzone jest intesywna kampania reklamowa, dzielac naród na zwolenników i pzreciwników. Prawdziwy snob pije wylacznie wode „Perrier” w malej buteleczce, ale nie jest to ogólnie dobrze widziane. Wiekszosc populacji preferuje wode z kranu.

snieg-sypie-w-gbg

 

Usmiech na codzien

 

W pracy, w sklepie czy wsród rozpoznawalnych sasiadów obowiazuje usmiech na codzien. Nie za szeroki, tylko taki porozumiewawczy. Z jednej strony generuje to dobre emocje, a zdrugiej jest wylacznie czescia maski. Z faktu, ze ktos sie do nas usmiecha nie nalezy wysnuwac daleko idacych wniosków, jakoby zywil w stosunku do nas pozytywne uczucia. Usmiech to miejscowa forma wyrazania uprzejmosci. Zwolennicy manipulatywnej metody NLP (neurolingwistyczne programowanie) uwazaja, ze usmiechajac sie mozna oszukac organizm, a zwlaszcza mózg. Ten, który usmiecha sie, oszukuje swój mózg, który, zdezorientowany, zaczyna wysylac sygnaly zadowolenia, zas klient usmiechajacego sie musi sam odpowiedziec umiechem, oszukujac z kolei swój mózg – i w ten sposób stwarza sie dobra atmosfere do przeprowadzenia transakcji. Nie wnikajac w czyjakolwiek prace mózgu warto zauwazyc, ze z usmiechem zyje sie latwiej i warto dopasowac do tego zwyczaju.

 

Uwaga! Nalezy sie wystrzegac przesadnej wylewnosci na wzór amerykanski, bo to niesmialego z natury Szweda sploszy. Zadnego klepania po plecach czy tego rodzaju zblizen – z urodzenia Skandynawowie maja potrzebe paru metrów bezpiecznej przestrzeni wokól siebie. Co prawda moda na kontynentalnosc sprawila, ze pojawili sie tez kindpussare (calujacy w policzki) i ich powitanie zawiera uscisk oraz dwa cmok w kazdy z policzków, ale to raczej moda miejska.

 

Nie nalezy tez wysnuwac wniosku, ze usmiechajacy policjant, który nas wlasnie zatrzymal za przekroczenie predkosci nie da nam mandatu albo ze usmiechajacy sie szef nie zwolni nas z pracy. Prywatny usmiech mozna zarezerwowac dla garstki ludzi, co do których mamy pewnosc, ze nas autentycznie i bezinteresowanie lubia Zas usmiech na codzien to tylko czesc gry – podobnie jak bycie czarujacym i opowiadanie mialych anegdotek z wlasnego zyciaczyli tradycyjne „zapraszanie na siebie” czy ostatnio „storytelling”. To wszystko sa swietnie wyrezyserowane spektakle autopromocji i absolutnie nie upowazniaja do skracania dystansu.

pomaranczowe-lakierki

 

Snus

 

Snus tlumaczony jest czasami na jezyk polski jako tabaka (nawet Jacek Kubitsky tak to przeklada w swoim slowniku), ale mnie tabaka kojarzy sie z kupiona w Muzeum Kaszubskim tabakierka i zwyczajem kichania. Zdecydowanie wole tlumaczenie „prymka” i tego slowa bede sie dalej trzymac. Tak czy siak chodzi o tyton, specjalnie spreparowany i aromatyzowany, który wsuwa sie pod górna warge. Zwyczaj rozprzestrzeniony glównie w Szwecji i zdobyl popularnosc w XIX wieku. Prymka sprzedawana jest obecnie jako porcjowana albo w formie luznej. Porcjowana wyglada jak male torebki z herbata i nie pachnie tak ostro jak ta luzna.

 

Prymka jest zabroniona we wszystkich krajach Uniii Europejskiej opócz Szwecji, która walczyla w okresie akcesji o swój narodowy nalóg niczym lwica. Teraz zagrozone sa dodatki smakowe i aromatyczne, poniewaz Unia, w trosce o mlodziez, chce zabronic tytoniu o smaku truskawek czy wanilii. Prymkuja glównie mezczyzni, okolo 20% populacji. Kobiet, zakladajacych prymke pod warge mozna zaobserwowac 4-5%. Po okresie spadku popularnosci prymki na rzecz papierosa w srodku XX wieku teraz jej popularnosc znowu rosnie. Przede wszystkim ze wzgledu na dowiedziona szkodliwosc papierosów, ale takze przez wprowadzony niemal wszedzie i uciazliwy dla palaczy zakaz palenia. Sprawa calowania sie z prymka w ustach dzieli naród szwedzki. Zwolennicy uwazaja, iz prymka dodaje pocalunkom pikanterii, zas przeciwnicy wskazuja na niehigieniczniosc i szkodliwosc procederu. Obie szkoly wydaja sie jednak jednoczyc w pogladzie, ze zasypianie w prymka do zasad dobrego wychowania zdecydowanie nie nalezy – majac na wzgledzie miedzy innymi trudne do sprania plamy na poscieli.

eddie-mariusz

 

Rower

 

Rower to najbardziej rozpowszechniony srodek komunikacji, zarówno w miescie jak i na wsi. Niemal wszystkie dzieci dojezdzaja do szkoly na rowerze, a dorosli jezdza do pracy. Dzieki nieprzemakalnym ubraniom nie zniszczy sie ani fryzura, ani biurowa odziez. Zmoczeni cyklisci w blyskawicznym tempie przedziezgaja sie na progu budynku w wytrawne szczury biurowe. Szwedzi traktuja dojezdzanie rowerem jako niezbedna porcje codziennego ruchu – niezaleznie od wysokosci zajmowanego stanowiska. Latem odbywaja sie rozmaitego rodzaju wyscigi rowerowe. W uniwersyteckim miescie Lund trzeba uwazac, zeby nie zostac przejechanym przez jeden z przelatujacy z predkoscia swiatla rowerów – to miasto w okolicach Uniwersytetu i Politechniki zostalo wziete we wladanie przez chmary cyklistów.

 

 

Zólte kamizelki

 

Zólte kamizelki z pasami odblaskowymi dominuja wieczorem szwedzkie drogi i ulice. Nosza je duzi i mali, od motocyklistów po przedszkolaki. Szalenie przydatne po zapadnieciu zmroku, choc moga powodowac u kierowców odruch paniki, poniewaz dawniej ubran z refleksami uzywaly wylacznie sluzby typu policja czy straz pozarna. Teraz cala ludnosc zgodnie sie umundurowala i wyglada jak jedna, wielka zólta armia. W razie braku kamizelki zaleca sie spacery skrajem drogi z przywieszonymi albo przyczepionymi refleksami – szczególnie w ciemnej porze roku.

  1. SD, nowe lakierki najwyraźniej zachwiały ci równowagą do tego stopnia, że odjęło ci głowę. Szkoda, nie mogę ocenić, który to rodzaj uśmiechu prezentujesz z okazji nowego nabytku. A propos, cenię uśmiechające się nacje, nawet gdy wiem z pewnością, ze to nie gra wstępna.

    Ten Kraków z Barbakanem w pokoju, to wspomnień czar, czy news? Pytam, bo liczę że (kiedyś ?), gdy już oczy nasycisz korzennym miastem, zwrócisz oczy i na pobliskie grody. Jag inbjuder – czy to aby po szwedzku na pewno?

    Wody jak kryształ zazdroszczę. Gdy tylko zmienię wodę na wyborną zagraniczną kranówkę, po 3 dniach większość moich niedogodności mija. Nie ma co zrzędzić, woda u nas poprawiła się.

    Przepadam za poglądem, że ew. szkodliwość nałogów, to (po prawdzie) jedynie uciążliwość – dla odplamiającego pościel. Pocieszam się, że moc odplamiacza (którego nazwy tu nie ulokuję) poradzi sobie śpiewająco.

    Jazdę na rowerze w każdych okolicznościach gorąco popieram, byle nie z prędkością światła. Sama nie używam od dawna, nie mam gdzie trzymać roweru. Temat łączy się udatnie z modą na odblaski. W kraju nad Odrą-Nysą nie respektuje się w tym względzie ani bezpieczeństwa własnego, ani bliźnich. Może zorganizujesz wyjazdowe szkolenia?

    A chłopak ze zdjęcia, piękniejszy nawet od ciasteczka J.O.🙂

  2. ewo, szkoda, ze nie widzisz mojego usmiechu teraz! bo jak zwykle przy czytaniu twojego komentarza niezle sie usmialam (zachecajaco i szczerze – czy to juz gra wstepna?). zdjecie zrobila mi kolezanka, kt ma studio i pólzawodowo fotografuje sluby itp. tym slubnym glowy raczej nie obcina – za to u mnie uznala te czesc ciala za…maloistotna. gwoli scislosci: poprosilam o sportretowanie pomaranczowo-lakierkowego obuwia

    niebieskie tramwaje przejezdzaja przez pokój w göteborgu, gdzie bylam na kursie reaktora wodnego wrzacego (BWR). na kursie (w hotelu) dostalismy ciasteczko od JO – pierwszego dnia zniknely wszystkie, z ostatniego niemal wszystkie zostaly na pólmisku. pobyt bylby niezwykle udany gdyby nie to, ze hotel wyrzucil moje nakrycie glowy, szal oraz rekawiczki – wszystko w najlepszym gatunku i nowe

    czasownik „inbjuda” j rozdzielnie zlozony, czyli: jag bjuder in. nie mylic z: jag bjuder! (ja funduje/place)

    mysle, ze szkolenie rodaków, w jakiejkolwiek dziedzinie, z góry skazane j na porazke. za to – zeby bylo po polsku niekonsekwentnie – polacy w SE staja sie cisi jak myszki i niewolniczo podporzadkowuja sie zarzadzeniom – zeby nie podpasc aborygenom

    a chlopak nie dosc, ze sliczny, to jeszcze pieknie spiewa…

  3. SD, wzrok mój już sokolim nie jest. Zapodziałam na dodatek receptę od okulisty, więc nie szybko przejrzę na oczy. To a propos widoku z okna… Coś mi się wydało, że to coś (co ‚widzę’) jest na kształt Barbakanu skrzyżowanego z odnowionym dworcem PKP – w grodzie Kraka.

    Skoro głowę masz nie istotną, gratuluję! Od dawna pracuję nad tym stanem🙂

    Słowotwórstwo możesz sobie (łaskawie) tłumaczyć mi ile chcesz, groch o ścianę.

    Ciekawa ta nasza cichość, akurat w SE. Gdzie indziej, nie koniecznie u siebie, ciskamy się sromotnie. Aż łyso się robi (czasami).

    A niech śpiewa chudzina, skoro i tego talentu nie poskąpiła mu Opatrzność. Gdyby nie śpiewał, mogłabym mu polecić łacno, workshopy Metodą znakomitego Zygmunta Molika, który, tylko przez przypadek, jest ze mną spokrewniony!

    To byłoby na tyle…

  4. chudzina, nie chudzina – spiewa niezle. jak go kiiedys spotkam, to mu na pewno polece doskonalenie kunsztu metoda zygmunta, spokrewnionego ze znakomita ewa!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: