szwedzkiereminiscencje

Vedemecum opus XIV, pierwsze w 2013

In Pamietnik, Szwecja on 15 stycznia 2013 at 13:40

To jest wpis zeszlotygoniowy, który dziwnymi drogami sam zszedl z Internetu i wpelzl do katalogu „Szkice”. Gdzie go jednak dopadlam i na postronku do porzadku czyli na net powtórnie przywiodlam. A oto i on.

Mam nadzieje, iz wszyscy mnie tu odwiedzajacy zaczeli pomyslnie rok 2013, czego z lekkim opóznieniem, acz szczerze, im zycze. Mnie, niezaleznie od wspanialych horoskopów zdrowotnych, scielo skutecznie mnie z nóg ostre zapalenie zatok. Wlasnie sie z niego w pocie (nie tylko czola) pracowicie wygrzebuje.

Poniewaz nadal mi swiszczy i chrzesci w glowie, to bez dalszych dywagacji pozwole sobie zaprosic na nastepny odcinek Vademecum. Ilustracja to dzisiejsza kartka z kalendarza. A na raz nastepny bedzie o „Piaskowej Górze” pani Bator.

hundertwasser-8-01

Alkohol

Wedlug ostatnich danych srednia konsumpcja alkoholu w Szwecji wynosi 10,30 litra rocznie, zas w Polsce odpowiednio 13,25 litra. Wydaje mi sie jednak, ze dane szwedzkie sa zanizone – ze wzgledu na ciagle popularne bimbrownie oraz trudny do oszacowania przywóz, glównie z Niemiec, alkoholu na uzytek wlasny. W kazdym razie panstwo stara sie prowadzic aktywna polityke zapobiegania alkoholizmowi i – jak twierdzi – z mysla o zdrowiu obywatela wprowadzilo juz w roku 1955 monopol panstwowy. Nawet po przystapieniu do Unii Europejskiej panstwo szwedzkie nie zgodzilo sie na sprzedaz alkoholu w sklepach spozywczych czy innych – nie ma, rzecz jasna, mowy o stacjach bezynowych, choc mozna tam kupic na przyklad mleko. Jedynym ustepstwem byla decyzja o otwarciu sklepów monopolowych w soboty. Zdecydowanie tez poprawil sie asortyment, a zwlaszcza win.

Prawda jest, ze jeszcze w XIX wieku obywatel szwedzki, glównie mezczyzna na wsi, byl na dobrej drodze, zeby zapic sie na smierc. Z kipieli bimbrowej wyciagneli go pospolu kobieta i koscioly wolnych wyznan. Powstal wtedy Ruch Trezwosci, który istnieje do dnia dzisiejszego. Osrodki ruchu, zrzeszone teraz pod parasolowa organizacja NBV, w celu odciagniecia od alkoholu oferowaly kursy i dzialalnosc towarzyska. Duze znaczenie mialy, miedzy innymi, powstaly w 1883 roku chrzescijanski Zwiazek Niebieskiej Wstazki (SBF) oraz zalozony w roku 1900 przez feministke, dzialaczke na rzecz glosu wyborczego kobiet i parlamentarzystke, Emilie Rathou, ekumeniczny zwiazek Biala wstazka (Vita Bandet) – nie mylic z tytulem filmu Michaela Heneke.

Malo kto wie, ze Szwedzi od okresu pierwszej wojny swiatowej az do polowy lat piecdziesiatych kupowali alkohol na kartki. Kartki byly zróznicowane w zaleznosci od zarobków, plci, majatku i zajmowanej pozycji spolecznej. Bezrobotni i obywatele bez jakiegokolwiek majatku nie posiadali prawa do zakupu. Podobnie jak zamezne kobiety i mlodziez. Niezamezna kobieta miala prawo zakupu – choc o wiele mniejszej ilosci niz mezczyzna  o takim samym statusie. Gospodynie domowe musialy zadowolic sie faktem, ze pan domu dysponowal kartkami na alkohol. Stad dluga tradycja produkowania bimbru wysokiej jakosci. W tym okresie w miejscowym domu rozpusty zamawiano „jeden bialy i jeden brazowy”, czyli maly kieliszek wódki do obiadu oraz kieliszek koniaku na deser. Wiecej alkoholu nie przyslugiwalo – chyba, zeby klient przyszedl po raz drugi tego dnia. W innych miejscach alkoholu nie serwowano.

Jak zauwaza w swoich syberyjskich reportazach Jacek Hugo-Bader, narody pólnocne maja specyficzny stosunek do alkoholu. Dostep do napojów wyskokowych dlugo regulowala religia – zreszta nawet dzisiaj najbardziej akceptowane  sa pijanstwa piatkowe badz sobotnie. W niedziele trzeba bylo juz trzezwiec (a za dawnych czasów i isc do kosciola), zeby efektywnie pracowac od bladego switu w poniedzialek. Przez wieki pito glównie wódke – oprócz Gotlandii, gdzie zapewne Slowianie rozprzestrzenili zwyczaj popijania miodu – a potem wrócono do znanego ze sredniowiecza piwa, warzonego najczesciej przez klasztory i kobiety. Obecnie w Szwecji rozróznia sie – w zaleznosci od zawartosci alkoholu – nastepujace rodzaje piwa:

  • piwo lekkie (lättöl) do 2,25% alkoholu – do kupienia w sklepie spozywczym
  • piwo „ludowe” (folköl) zawierajace od 2,25% do 3,5% alkoholu – do kupienia w sklepie spozywczym
  • piwo mocne (starköl) powyzej 3,5% alkoholu – do kupienia wylacznie w sklepie monopolowym

Generalnie mlodziez upija sie piwem, zas dorosli przeszli teraz na cos, co sie nazywa modelem kontynentalnym czyli zaczeli konsumowac duze ilosci wina. Wino pojawilo sie zreszta w sklepach monopolowych w trzylitrowych tertrapakach, które staly sie w krótkim czasie przebojem rynku alkoholowego. Niestety takze pulapka dla kobiet, saczacych w zaciszu domowym wino do lustra.

W Szwecji picie alkoholu w momencie popelniania przestepstwa nie jest okolicznoscia obciazajaca – wrecz przeciwnie, lagodzaca. Alkohol traktowany bywa jako wentyl bezpieczenstwa i po spozyciu pewnej ilosci gwaltownie wychodza na jaw stlumione emocje. Szczególnie podczas wakacji letnich czy wypadów narciarskich. Przez szwedzkie media przetaczja sie co jakis czas wiadomosci, ze austriaccy hotelarze maja dosyc szwedzkich gosci, którzy im regularnie sprawiaja gruntowna demolke. Mimo, iz pózniej za dokonane w pijanym widzie zniszczenia rzetelnie placa.

Przyjaciele

Nie masz lepszego przyjaciela nad Szweda – doradzi ci, pozyczy przyczepke czy tez wyciagnie zima z rowu. Problem tylko, ze trudno tego szwedzkiego przyjaciela zdobyc. Przyczyna zdaje sie byc wrodzona nieufnosc czy tez ostroznosc Skandynawa. Po przyjezdzie sasiedzi obserwuja cie zza firanki przez okres co najmniej roku. Jakbys ich zauwazyla i nie daj Boze usmiechnela sie, to cofna sie plochliwie w zacisze kuchenne. Mniej wiecej po roku dojrzewaja do powitania cie na ulicy lekliwym „hej” – po czym natychmiast rejteruja. Po nastepnym roku zaryzykuja rzucenie jakiejs odzywki otwierajacej, na która jednak trzeba odpowiedziec monosylabami, patrzac jednoczesnie w bok, zeby sasiada zbyt wczesnie nie sploszyc. Z czasem przyjdzie czas na dluzsza rozmowe o pogodzie, a moze nawet o okolicznym ptactwie wodnym.

Inna trudnoscia w zdobywaniu nowych przyjaciól jest mala pojemnosc przecietnego szwedzkiego serca. Mieszcza sie w nim zazwyczaj przyjaciele z dziecinstwa, z wojska albo sasiedzi – i w ten sposób wszystkie miejsca w sercu zostaja rozdysponowane jeszcze przed naszym przybyciem. W takim przypadku zaleca sie szukanie dalej. Mlode pokolenie ma juz inne, „kontynentalne” nawyki, z nieskonczona iloscia „przyjaciól” na Facebooku, choc nie jestem pewna co do jakosci tego rodzaju zwiazków.

Niemcy – stosunek do

Kazda nacja ma inne ulubione przez siebie narodowosci; ma kraje sasiednie, z których sie smieje, opowiadajac niewybredne dowcipy (w Szwecji role naszego „Ruska” spelnia Norweg) oraz narody, których z takich czy innych powodów zdecydowanie nie lubi. Niemcy, niestety, plasuja sie najczesciej posród tej ostatniej kategorii. Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze Szwedzi srodze sie na nich zawiedli po klesce w drugiej wojnie swiatowej. W czasie od polowy XIX wieku az do polowy XX wieku Niemcy byly szwedzka swiatynia kultury, nauki i sztuki, dokad swiatli ludzie typu profesorowie uniwersytetu w Uppsali wysylali edukowac swoje dzieci. Sympatie nawiazywano czesto na poziomie osobistym – bawiacy z wizyta w Szwecji lotnik Hermann Göring poznal tu swoja pierwsza zone, Caren von Kantzow, dla której zbudowal potem wille Carinhall pod Berlinem. Ewentualny nastepca tronu (skreslony z listy dziedziczenia za ozenek z kobieta z „ludu” czyli dziennikarka), ksiaze Karl Johan Bernardotte, przyjmowany byl na olimpiadzie w Berlinie (1936) jako gosc Göringa i Goebbelsa – nie widzac w tym nic nagannego. Latem 1939 podrózowal pod eskorta Gestapo, które tuz przed wybuchem wojny zaopatrzylo go jeszcze w benzyne. Nawet jeszcze dzisiaj byly sekretarz Akademii Noblowskiej, Horace Engdahl, mówi z wielka estyma o niezrównanym poziomie niemieckiej kultury i literatury.

Obecnie w Szwecji nadal czuje sie slady po kompleksie nizszosci w stosunku do Niemców – oba narody konkurowaly i konkuruja ze soba w konstruckji maszyn ( w tym samochodów czy broni) i sztuce organizacji pracy. Kiedy Szwecja miala przystapic do Unii Europejskiej jednym z argumentów przeciwko byla grozba wykupienia przez Niemców wszystkich domków letniskowych, poniewaz lubia tutaj przyjezdzac na wakacje. Katastroficzna wizja sie, rzecz jasna, nie ziscila, choc Niemcy podobnie jak Dunczycy ratuja szwedzka wies przed zanikiem, szczególnie zas na poludniu kraju. Po wojnie mieszkancy szwedzkich wsi i miasteczek wyruszyli na podbój miast, a w zagrodach pozostali sami starzy. Z czasem starsze pokolenie wymieralo, a rodzina z miasta albo miala za daleko, albo nie byla zainteresowana przejeciem ciasnego  domu bez wygód. Znam osobe, która tez lubo starsza, miala piec trawników do strzyzenia, czyli kosila je latem na okraglo. Wszystkie piec nieruchomosci nalezalo do bliskiej rodziny – a w Szwecji prawo nakazuje dbac o posesje, z ogrodem wlacznie. Inaczej sasiedzi moga sie poskarzyc do Urzedu Gminy.

Inga Lindström

Z haslem Niemcy kojarzy sie automatycznie haslo Inga Lindström. Jest to postac iscie bajkowa – z tym, ze w bajce dla doroslych. Inga Lindström to pseudonim artystyczny berlinskiej scenarzystki, Christiane Sadlo. Wymyslila ona w pierwszym dziesiecioleciu tego wieku rozgrywajacy sie w Szwecji romantyczny serial. Póltarogodzinne odcinki nagrywano w szwedzkich szkierach, ale aktorzy, wystroje wnetrz i detale byly juz niemieckie. Na szwedzkiej prowincji stworzyla Niemcom zapomniana kraine niewinnosci i szczesliwosci, do której moga uciekac bohaterowie zmeczeni halasem i stresem wielkiego miasta , a zwlaszcza mlode, piekne kobiety. Które na szwedzkiej wsi spotykaja swojego ksiecia z bajki, w postaci szwedzkiego rybaka – oczywiscie nie biednego jak rybak, tylko jak to sie po szwedzku wyraza, bogatego niczym troll. Sa to opowiadania typu „przez lzy do szczescia”, zakonczone rodzinnym happy endem. Niemieccy aktorzy mówia, rzecz jasna, po niemiecku, tylko od czasu do czasu rzucaja „hej” albo „hej då”, zeby podkreslic „szwedzki klimat” serialu. Szkiery to najbardziej szwedzki z mozliwych krajobrazów, wiec efekt jest taki jakby Rosjanie nakrecili po rosyjsku serial na Wawelu. Przy czym biura podrózy przekonywaly, ze „Inga Lindström” podniosla liczbe turystów odwiedzajacych wschodnie wybrzeze (tam krecono serial, poniewaz wybrzeze zachodnie, w swoim charakterze skaliste, bylo za malo idylliczne i malo „szwedzkie” ).

To bylo jeszcze przed swiatowym sukcesem powiesci Siega Larssona i urzadzaniem wycieczek po Sztokholmie sladami Lisbeth Salander i Mikaela Blomkvista. Polozona na wybrzezu zachodnim Fjällbacka, gdzie wychowywala sie Camilla Läckberg i gdzie umiejscowila akcje swoich kryminalów, tez przezywa teraz najazd turystów. Nawet towarzyskie akcje mojej kolezanki, która ma we Fjällbacka dom, zdecydowanie wzrosly. O Indze Lindström pamietaja dzisiaj wylacznie niemieckie starsze panie.

Reklamy
  1. Dobrze, że się znalazł. Zasługiwał na przeczytanie przez rzesze twoich wielbicieli. Na koniec roku wordpress udatnie ci to podsumuje, a później kolejny raz coś spałaszuje. Takie smakowite!

    Sposób picia na północy nie różni się specjalnie od picia „trochę w dół, trochę w lewo lub w prawo” mapy. To budujące, podobieństwa przyciągają się wszak! Próbowałaś aby tych wyśmienitych, domowych wyrobów? Zasługują na swoje dumne miano ‚kipieli bimbrowej’?
    Wzrusza mnie ich ideologiczna, wielce zorganizowana walka z za-zbytnim piciem rodaków płci (głównie ?) męskiej. Urocza donkiszoteria. Wina w paczkach rozprzestrzeniają się też u nas, zastępując częściowo ‚wino marki wino’.

    Zdobyć przyjaciela, ha! Oni przynajmniej nie udają, że zaprzyjaźnili się ‚od pierwszego wejrzenia’. Ten drugi sposób, u nas – szalenie popularny. Skutki natomiast, podobne. Lepiej odwracać głowę.

    Seriale, made in germany, to cała epopeja. Ja mam nawet cały kanał tych cudnych dzieł. Czasem nawet chwilę popatrzę, tak są rajcowne i odstresowujące. Do ich kontemplacji idealnie nadaje się wspomniane wyżej wino; jeśli nie ma się lustra.

    Bardzo zazdroszczę wam tego, że musiał-nie-musiał, każdy dba o obejście. To budujące. I tym optymistycznym akcentem…

    Dużo zdrowia SD 🙂

  2. ewo – jak zwykle zyczliwa, jak zwykle uwazna! zdrowie i owszem, powraca powoli. jaka ulga jak mozna sobie tak po prostu odetchnac!

    jezeli chodzi o wyroby alkoholowe to po mojemu szwedzi sie nie znaja – nie masz to jak polska a to wódeczka, a to naleweczka! nie znaja zupelnie tracycji zalewania owoców spirytusem, poniewaz do niedawna spirytus klasyfikowany byl jako…narkotyk i wwóz byl zupelnie zabroniony. próbowalam – w napadzie nietrafionego patriotyzmu lokalnego – hallandzkiej wódki i smaku bzu dzikiego i nigdy wiecej juz tej pomylki nie popelnie

    natomiast wino w duzych kartonach bywa na parwde dobre!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: