szwedzkiereminiscencje

Zapomniana elegancja-Dariaux

In moda, Przywracanie pamieci on 4 Lipiec 2012 at 23:32

Elegans / Geneviève Antoine Dariaux / 2005

 

 

Z okazji wakacyjnego lata temat przyjemny, choc absolutnie nie latwy. Dzieki koszowi w supermarkecie natknelam sie na istna perelke-dokument minionych czasów. Patrze na znalezione w Internecie zdjecie madame Dariaux, która prezentuje sie równie swietnie jakby to byla wlascicielka salonów, opisanych przez Prousta. Podobnie anarchicznie brzmia zreszta udzielane przez nia wskazówki i rady – a szkoda! Natomiast fakt, ze ludzie nadal czytaja jej dzielo swiadczy na pewno o tesknocie za eleganacja i pieknem oraz o poszukiwaniau wzorców. Gdzie bowiem okiem siegnac dominuje amerykanska obojetnosc dla walorów estetycznych odzienia, a dominuja: praktycznosc, zmiennosc i niska cena – alternatywnie marka czyli (potezny) producent.

Niedawno udalam sie wraz z kolezanka do markowego sklepu, w modnej miejscowowsci nadmorskiej, poniewaz kolezanka postanowila dokonac zakupu spodni letnich w kolorze…kitu. Niefektowne spodnie pod kolana, o kroju sportowym, byly niemilosciernie drogie. Madame D bylaby zreszta zdegustowana juz samym materialem – nazywa bowiem bawelne wlóknem dla ubogich. Zas kolor ”kitowy” równiez nie wystepuje w jej propozycjach na lato (biel, cytryna, turkus lub pomarancz). Nie wspomne o polskich konotacjach typu spodnie kitowe czy tez spodnie do kitu… Natomiast niewykluczone, ze pochwalilaby kolezankowy ”ortalion” firmy Burberry, gdyz zaleca kupowanie efektownych okryc wierzchnich (=plaszczy, bo slowo ”kurtka” nie wystepuje w jej slowniku).

 

Ksiazka napisana zostala piecdziesiat lat temu, kiedy jeszcze Francja byla królestwem elegancji i mody. W zwiazku ze zmiana obyczajowosci, stylu zycia oraz postepujaca globalizacja – przez która reportaze z Afryki ukazuja Afrykanów w wyciagnietych podkoszulkach oraz baseballówkach, z komórka w rece – na calym swiecie wygladamy coraz mniej oryginalnie i upodobniamy sie do siebie. Nie widac juz udzierganych wlasnorecznie swetrów – dominuje masowa produkcja. I choc w pewnych sferach status nadal wyznacza szyty recznie garnitur czy suknia, warunkiem jednak bywa pochodzenie z Saville Row albo haute couture. Ubrania szyte w domu albo w Azji nie sa uznawane za szykowne – budza wrecz politowanie. Tymczasem wiekszosc – coraz tlustszej – populacji notorycznie nosi zle dopasowane ubrania, upierajac sie przy tym przy noszeniu dzinsów, które w wiekszosci wypadków albo sie wrzynaja w posladki albo gdzies odstaja (najczescie i jedno, i drugie) – co na pewno nie umkneloby bacznemu oku madame D. Z szytymi w domu ubraniami zaczyna byc podobnie jak z domowym ciastem. W Szwecji stalo sie synonimem biedy – choc bywa o wiele smaczniejsze.

Dla mnie moda – i w obecnie mozliwym zakresie elegancja – sa pojeciami istotnymi. Jak sie okazuje – nie tylko dla mnie. Posluze sie tutaj (meskimi) cytatami z ksiazki:

 

Ubieraj sie zawsze na tyle kosztownie, na ile ci pozwala sakiewka, choc nie wulgarnie – ladnie, choc nie krzykliwie, albowiem ubiór zdradza charakter czlowieka. (Shakespeare)

 

Moda j próba zastosowania sztuki w sposobie zycia i  w stosunkach z innymi ludzmi. (Oliver Wendell Holmes)

 

Zly gust to rodzaj zlego morale. (Bovee)

 

Prawdziwie wysubimowany gust bywa wyznacznikiem wysublimowanej osobowosci. (Fielding)

 

Przy okazji pozwole sobie powolac sie na cytat z ostatniej „Elle”:

 

W modzie chodzi o sprawienie przyjemnosci sobie samej. Natomiast seksowny ubiór ma na celu zaspokojenie gustów kogos innego (kto najczesciej sadzi, ze Gucci i Pucci to dwa krasnoludki ze swity Królewny Sniezki).

 

„Elle” zwraca uwage na zjawisko seksualizacji codziennego ubioru na sposób, na który na pewno nie zgodzilaby sie pani Dariaux. Wedle jej wskazówek nie mozna absolutnie zakladac butów na obcasie do spodni – które w jej pojeciu nadaja sie glównie do wizyty na wsi i wykonane sa z tweedu badz flaneli. Nie ma tez mowy o dekoltach w ciagu dnia, zas na kazdej rece mozna nosic zaledwie jeden pierscionek. O tatuazach, piercingach itp. nawet nie wspomina. Ma bardzo stanowcze zdanie na temat sposobu ubrania nastolatek: zadnych kolczyków przed ukonczeniem siedemnastego roku zycia i zadnych parasolek przed pietnastym!

 

W miedzyczasie nastolatki zaczely dyktowac mode, a ich matki przebieraja sie czestoza swoje córki. Czasy zmienily sie, a pozostala madrosc zyciowa. Madame D, z wlasciwa sobie wnikliwoscia, klasyfikuje mezów (i absztyfikantów) na:

 

  • Takiego, co to nic nie zauwaza i pyta: „czy to nowa sukienka, kochanie?” widzac cie w kreacji sprzed dwóch lat
  • Meza idealnego, którego uwagi nie ujdzie nawet najdrobniejszy szczegól twojej garderoby i który na dodatek potrafi sluzyc wnikliwa rada
  • Dyktatora, co to zawsze wie lepiej w czym ci do twarzy

 

Ma tez bardzo trzezwe spojrzenie na dokonywanie zakupów z kolezanka – odradza! Z jej doswiadczenia wynika, iz najtudniejsze sa zakupy z:

 

  • Taka, która chce koniecznie byc toba – zakochuje sie od razu w kazdej sukience, na która padnie twój wzrok
  • Taka, która ma mniejszy budzet – bedzie ci, odczuwajac przy tym Schadefreude, doradzala zakup najmniej twarzowych kreacji
  • Taka, która jest znakomicie ubrana i zorientowana w modzie – skupi na sobie zainteresowanie personalu sklepowego, a ty odejdziesz z kwitkiem

 

Podsumowujac: smakujaca salonami lektura do czytania haslami, w chwilach nostalgii oraz zapotrzebowania na inspiracje.

  1. Rady dzisiejszych ‚doradzaczy’ są zgoła inne. Np. jeansy – obowiązkowo – kilka par.
    Stroić ludzie lubią się bardzo, stąd tyle programów i prasy o modzie. Uważam, że ubieramy się coraz lepiej.
    A dziergane własnoręcznie swetry są b. modne, serio. Hand made święci tryumfy – znowu.
    Ja bardzo tęsknię za elegancją w stylu p. Dariaux. Ostatnio, najwięcej osób ubranych wg tych kanonów widziałam w Madrycie.
    Widzę, że książka świetna i zabawna. Pewnie będziesz do niej wracać.

  2. zycie jak w madrycie? widocznie cos jednak w tym powiedzeniu j!

    dokola mnie ludzi eleganckich jak na lekarstwo – stad miejsce dariaux w koszu z przecena. a tymczasem to ona ma racje: lepiej sie obcuje z ludzmi zadbanymi. podoba mi sie tez, co pisze o mezczyznach: ze powinni unikac krzykliwej odziezy i ladnie pachniec (wylacznie) z bliska

    pewnie bede wracac…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: