szwedzkiereminiscencje

Umarle klasy-Olczak-Ronikier

In Ksiazki, Polskie refleksje, Przywracanie pamieci, Szwecja on 29 marca 2012 at 17:03

Joanna Olczak-Ronikier / Korczak. Próba biografii / 2011

 

 

Na te ksiazke czekalam wyjatkowo dlugo – i juz sie obawialam, ze bedzie jak w kawale o sekatorze, ale przeczytalam ciurkiem i od reki. Po jej lekturze wiem duzo wiecej o Korczaku i przede wszystkim o zydowskiej diasporze w Polsce. Olczak-Ronikier wykonala dobry kawal roboty identyfikujac konkretne osoby i osadzajac je w warunkach historycznych. Wypelnila luke, opisujac to wszystko jakby mimochodem i chwala jej za to. Umiescila sporo zdjec, na których widac i wychowawców, i wychowanków warszawskich domów dziecka. Spod jej pióra wychodza pelnokrwiste postaci duzych i malych. To wazne, poniewaz wypelnia luke po Zagladzie. Bo co innego przeczytac, ze gdzies zginelo tylu a tylu Zydów, a co innego ze zginal Mosiek, Sara i Srul. Zatrzymuje sie przy tym przy ich zydowstwie, wyrazajacym sie w religii, kulturze badz tradycji. W odróznieniu od Krzywickiej, która zawsze podkresla swoja polonizacje, Olczak-Ronikier tropi slady lacznosci z dawnymi pokoleniami Polaków-Zydów. Udaje jej sie pisac o tym w sposób naturalny, a to sztuka nie lada. Od lat bowiem nie ma ani sensownej dyskusji, ani jezyka, ani zwyczaju i nadal panuje ostry podzial: albo Polak, albo Zyd. Odmawia sie konkretnym ludziom prawa do podwójnej tozsamosci. Jak pozytywny, to Polak. Jak szuja, to Panie, Zyd. Help!

 

Korczak nie jest znany zadnemu szwedzkiemu pedagogowi i Szwedzi sa przekonani, ze to oni wymyslili prawa dziecka. Za to Niemcy, z rak których Korczak zginal, przejeli sie jego ideami na tyle, iz wykladaja je na kierunkach pedagogicznych. Jak zwykle zachowujemy swoich swiatlych niemal wylacznie dla siebie.

 

Sam Korczak stal sie dla mnie po przeczytaniu ksiazki bardziej czlowiekiem niz ikona. W dodatku zapalalam do niego sympatia: za anarchizm i niezaleznosc wewnetrzna. I rzecz jasna za zycie zgodnie z przekonaniami. Za ciekawy uwazam watek masonski. Polskich zdeklarowanych masonów nie znam, natomiast napotkalam zarówno w Szwecji jak i Norwegii. Spodobalo mi sie, ze Stary Doktor wybral dla siebie loze koedukacyjna. Przy okazji wspomnienie o generale Michale Tokarzewskim-Karaszewiczu – nastepny ciekawy i wartosciowy czlowiek, któremu nie dane bylo dozyc starosci w Polsce. Serce boli. No i wspaniale portrety kobiet, z którymi Korczak sie przyjaznil i z którymi wspólpracowal wychowawczo. Mial chyba dar do przyjazni i potrafil pisac uczuciowe oraz osobiste listy. Po raz kolejny uprzytomnilam sobie trywializacje dzisiejszej korespondencji, która ma byc z zalozenia krótka i rzeczowa. Bez klopotów mozna wydac interesujacy zbiór listów, a trudno by bylo o równie zajmujacy zbiór maili. Jak sie patrze na przedwojenne zdjecia JK to widze typowego inteligenta, o zacieciu bohemicznym. Lubie to co widze, jak to sie tu mówi. Innymi slowy: widze interesujacego i wrazliwego mezczyzne. Nic wiec dziwnego, ze jego wspólpracownice Starym Doktorem sie interesowaly nie tylko zawodowo.

 

Autorka zwraca tez uwage na niewspólmierne wymagania w stosunku do „obcego”:

 

„Zyd, który czy to w Królestwie, czy u nas, chce byc traktowany na równi z innymi obywatelami kraju, musi byc charakteru nieskazitelnego, musi liczyc sie z kazdym krokiem, azeby najmniejszej skazy lub przewinienia garstka zydofobów nie polozyla w karb jego wlasciwosoci plemiennych, musi wystrzegac sie wszystkiego, cokolwiek by moglo przypomniec wady jego wspólwyznawców, azeby mógl propagowac ze skutkiem idee asymilacji.”

Podobne wymagania stawia sie imigrantom obecnie. Nie dalej niz wczoraj ogladalam program o wieloetnicznym Malmö, które stalo sie sola w oku szwedzkiej policji i polityków. Dochodzi do strzelaniny na ulicach i w ciagu pól roku nieznani sprawcy zamordowali w ten sposób osiem osób. W tej sytuacji SD, partia wywodzaca sie od neonazistów, postuluje ograniczenie imigracji. Szwedzki Kowalski domaga sie wysylania ciupasem „do domu” tych, którzy nie spelniaja kryterium nieskazitelnosci.

 

To poczucie, ze na kazdym kroku moze spotkac cie krytyka, obelga, a najlepszym razie drwina, musialo byc trudne do zniesienia. Swiadomosc, ze caly czas musisz sie kontrolowac, ukrywac swój gniew, zabiegac o przychylnosc Polaków, mogla doprowadzic do ciezkiej depresji.

 

Szkoda tylko, ze antysemityzm wyrósl na oddzielna galaz i ze malo kto wyciaga wnioski: chodzi o o zle traktowanie przybyszów przez miejscowych. Bo z zacytowanym powyzej poczuciem niewystarczalnosci zyja wszyscy emigranci na swiecie. Jak na ironie w Malmö nie tyle Zydzi, co Arabowie. Ksiazka Olczak-Ronikier moglaby stac sie tu punktem startowym do dyskusji: Czego nauczyl nas Holocaust? Bo szwedzka królowa Sylvia nie tylko sie nie wstydzi, ze jej ojciec przejal fabryke zydowskiego inzyniera w Berlinie i dorobil na maskach gazowych, lecz jeszcze usiluje udowodnic, ze to wszytsko nieprawda. A przecietny Szwed uwaza, ze dziury w niebie nie bedzie. W Polsce przynajmniej o tyle przyzwoiciej, ze nikt grabienia mienia zydowskiego nie osmiela sie glosno bronic.

 

 

„Korczak” to ksiazka nie tylko dla milosników Korczaka – takze dla milosników historii Polski. Zas sam Korczak to super facet. Zaden tam smutas czy cierpietnik, jak go sie czasami przedstawia. Laczyl fantazje z wrazliwoscia i glebokim poczuciem sprawiedliwosci. A jak trzeba bylo to zaklal i poszedl jak burza. Chcial bujac pisarska fantazja w oblokach, lecz poczucie obowiazku i honoru zakowiczylo go na ziemi. Szkoda, ze odchodzi w niepamiec.

Advertisements
  1. Sygrydo, te wszystkie ludzkie animozje, skłonność do stygmatyzacji bo nos czy skóra inna – przerasta mnie to.
    Wieki mijają a natura ludzka prawie się nie zmienia. Chętnie szukamy kogoś, kto winien jest niepowodzeniom. Najchętniej „obcego”.
    Też (bywało) – nie byłam od tego wolna. Tym bardziej podziwiam twoje ciągłe zmagania z fobiami antypolskimi, antyżydowskimi i in.

    Pan J. Korczak to faktycznie super facet. I piękny – to spojrzenie choćby…

  2. ewo – obserwowalam ludzi po wykladzie o zaletach uzywania usmiechu. nawet sie usmiechalam zachecajaco, ale wiekszosc nie patrzyla nikomu w oczy, nie mówiac juz o sladzie usmiechu. wiec swiadome dzialanie to chyba tylko wycinek naszej „dzialalnosci” – reszta to zywiol. a atakowanie obcego intruza to atawizm

    zgnily zachód stale sprawdza cie: popierasz? to podpisz! wierzysz? to dzialaj albo plac na organizacje. no to dzialam

    na raz nastepny obiecuje napisac o modzie! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: