szwedzkiereminiscencje

Hermafrodyta wspólczesny-Eugenides

In Ksiazki, Przywracanie pamieci on 21 marca 2012 at 14:44

Jeffrey Eugenides / Middlesex / 2003 / Pulitzer

 

Ksiazka jaka byc powinna, a rzadko bywa.

 

Profesor z Lundu, Mats Alvesson, twierdzi przewrotnie, ze teraz wiecej ludzi pisze ksiazki niz chcialoby je czytac. Cos w tym jest – ksiazki zdaja sie starzec w zastraszajacym tempie. Dzisiaj usilowalam znalezc w bibliotece pozycje wydana w 1993 roku. Ostatnio wypozyczona byla w 2007 – i potem zniknela z pólki i bibiotekarskiego horyzontu. Nie majac jeszcze dwudziestki na karku zostala spisana na straty. A co z naszymi klasykami, co z myslicielami antyku?

 

Z jednej z antycznych kolebek, starozytnej Smyrny, a wlasciwie z górskiej wioski polozonej opodal, wywodzi sie ród Stefanidesów, bohaterów powiesci Eugenidesa. Powiesc zawiera podobno watki autobiograficzne – a na pewno smakowite szczególy i szczególiki, owiniete jedwabna szmatka tajemnice rodzinne, ulamki wspomnien, pamiec o pieknych czasach mlodosci – jakiekolwiek by te czasy nie byly. Pelna jest smaków, zapachów, entourage’ów, przyrody, architektury – wszystkiego po troszku, zeby nie zepsuc wyrafinowanego smaku calosci. To jest istne cacuszko i cudenko. Po raz kolejny potwierdza sie teza, ze kazdy pisarz pisze o sobie (byle tylko nie pod siebie!) i jego habitus przedostaje sie do czytelnika wszystkimi porami tekstu. Eugenides z ta sama miloscia pisze o Azji Mniejszej, Detroit, „Narodzie Islamu”, San Franscisco, jedwabiu i jedwabnikach, kobietach, mezczyznach – i hermafrodytach. Przed wojna powiedzialoby sie pewnie, iz to pisarz niezmiernie kulturalny. A przy okazji subtelny, wnikliwy i kruchy. Zreczny niebywale, gdyz umiejetnie laczy oddane z poczuciem humoru sceny zycia codziennego, historie gangsterskie, the road movie, sceny odwazniejsze od „Lady Chatterlay’s lover”, serialami „Brotherhood” i „Boardwalk Empire”, opisy choroby i najwiekszego tabu naszych czasów: smierci –  w tym rzezi podczas spalenia grecko-armenskiej Smyrny przez Turków.

 

 

Rzadko sie zdarza, zeby pisarz potrafil opowiadac równie interesujaco i przekonujaco o starych i mlodych, o rozwoju gospodarczym, religii i milosci. Ta ksiazka to misterne dzielo sztuki: ciepla, ale nie cieple kluchy; chwalaca ducha pionierów, lecz podajaca takze cene emigracji; ukazujaca róznice klasowe w Stanach bez osadzania czy poczucia krzywdy. Bezpruderyjna a niepornograficzna.

 

 

Tytulowy „Middlesex” (skad inad takze nazwa hrabstwa w Wielkiej Brytanii) to nazwa posiadlosci polozonej w Grosse Pointe, eleganckich przedmiesciach Detroit, gdzie wprowadzilo sie drugie pokolenie Stafanidesów. Trzecie pokolenie to Caliope, a pózniej Cal – czyli osoba interseksualna. Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze tytul powiesci nawiazuje wlasnie do tej interseksulanosci – czy tez „miedzyseksualnosci” (middle-sex). Posrednio takze do zagadnienia bycia innym: nie psem nie wydra, nie chlopcem nie dziewczyna, nie Grekiem i nie Amerykaninem. To zagadnienie wspólne dla duzej czesci populacji – niezaleznie od dziedziny, w jakies ktos czuje sie niekompatybilny. Stad, jak sadze, wielki sukces powiesci. Na pewno sa wsród czytelników i voyerysci, którzy spodziewaja sie okropnych „swinstw”. Ci chyba jednak nie docieraja do konca, poniewaz jak juz wspominalam, Eugenides zachowuje we wszystkim znakomity, sródziemnomorski i wywodzacy sie od Etrusków dobry smak.

 

Polecam „Middlesex” do czytania przy lampce wina i potrawach kuchni greckiej.

Advertisements
  1. To jest pomysł – menu do powieści. Ja mam dziś czarniaka na parze, do tego świeży szpinak i blanszowane brokuły. Podane jako sałatka z doprawioną oliwą. Ciekawe co do tego czytać?

    O niszczeniu książek, wielkim cichcem i często już po roku, przeczytałam obszerny artykuł. Wydawnictwa wstydzą się tego procederu, podobno jednak nie ma wyjścia. Księgarze nie chcą trzymać, magazyny kosztują itd.

    Cud-dziewica śpiąca na marmurowej poduszce pod kłębami dymu (wyżej) obiecuje piękne chwile. W książce zdaje się są i przeżycia i czas by je przeżyć, jest ponadczasowa kultura, problemy z dorastaniem i tożsamością. J. E. zaprezentował mistrzowskie pióro.
    Ustalę menu na jutro i ruszę do biblioteki.

  2. oj, ja ty sobie kulinarnie dogadzasz! a podobno tylko 1% polaków zna sie na jedzeniu…

    czy ten czarniak to ryba? a jesli tak to czy morska czy tez slodkowodna? kojarzy mi sie troche z opowiadniem alice munro, gdzie bohaterka dostaje od mlodego kochanka miseczke trawy morskiej

    b lubie czytac w ksiazkach o jedzeniu. zazwyczaj jak ktos kocha jesc, to kocha tez zycie we wszytskich jego objawach. nie, zeby od razu byc zarlokiem, ale do niajadków jakos njie mam zaufania

    zycze na jutro wysmakowanej literatury i wyliteraturzonej strawy (dla ciala i ducha)!

  3. O, a ja właśnie się przymierzałem niedawno, żeby sobie „Middlesex” kupić. Często się Eugenides pojawia w kontekście Franzena (prywatnie chyba się przyjaźnią) i ciekaw jestem, jak wypadają ich powieści obok siebie. Z twojego tekstu wynika, że Eugenides zdecydowanie więcej miejsca poświęca otoczeniu, przedmiotom itd., Franzen był mocno ‚psychologiczny’. Jak to widzisz?

    • jakbys mi przez ramie zagladal – mialam zdanie o podobienstwie do franzena! ale je wymazalam, bo musialabym uzasadniac, a postanowilam pisac troche krócej

      chyba dobrze to uchwyciles: eugenides j bardziej klasyczny, epicki, filozoficzny. kresli pelen obraz epoki, na oko do detalu. franzen wlazi glebiej pod skóre i j bezpardonowy. franzen mówi wyraznie: nie ma sie co ludzic, nikt nie j idealny i nie znajdziesz idealnego partnera – czyli szklanka j pólpusta. u eugenidesa szklanka j pólpelna: shit happens, a karawana jedzie dalej. jestemy jacy jestesmy, placimy za swoje wybory, ale wszyscy zaslugujemy na milosc. tu i tu rodzina – ale inne modele. moze to róznica: pólnoc-poludnie czyli skandynawskie korzenie versus sródziemnomorskie?

      w kazdym razie jeden i drugi pisze znakomicie!

  4. Czarniak, dorsz norwerski, ryba drapieżna (wzdłuż europejskich i kanadyjskich wód Atlantyku); bardziej Franzen 🙂
    Lubię jeść, szczególnie gdy smaczne. W książkach i filmach też lubię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: