szwedzkiereminiscencje

Terapia smiechem-Paasilinna

In Ksiazki on 19 Marzec 2012 at 22:13

Arto Paasilinna / Fabrikörens Liljeroos luftskepp (Statek powietrzny fabrykanta Liljeroosa) / 2010 / e-book

 

 

 

Tym razem krazek z plikami w formacie mp3, co dla mnie oznacza sluchanie wylacznie w kuchni przy jedzeniu, gotowaniu badz pieczeniu.

 

 

Z przykroscia dowiedzialam sie, ze dobry Arto mial w roku 2009 wylew krwi do mózgu i mimo wzglednego powrotu do zdrowia najprawdowpodobniej niczego juz wiecej nie napisze. A ma w dorobku czterdziesci dwie ksiazki – z czego na szwedzki przelozono polowe. Moja absolutna faworytka jest „Rozkoszna trucicielka”. W Szwecji ksiazki Paasilinny wydaje Dorota Bromberg, córka Adama Bromberga. Po polsku, nie wiadomo czemu, zupelnie nieznany – choc Francuzi okrzykneli go Woody Allenem finskiej literatury (nie przepadam za takimi porównaniami, ale w tym wypadku cos w tym jest). Genre Artego okreslany jest w tutaj jako „skröna”, co przetlumaczylabym jako: bujda na resorach. Rzeczywiscie, jak sie czyta powiesci Arto przypomina sie obraz filmowy Allena, gdzie mamusia ukazuje swoja montrualnie wielka twarz na chmurze. Nic nie jest za bardzo absurdalne, a zaden temat za swiety, zeby go poruszyc. Bujda nie bujda, Paasilinna bywa tez krytykiem spoleczenstwa czy zjawisk spolecznych, obnazajac niewatpliwa smiesznosc wielu sytuacji zyciowych. Bohater to bohater z przypadku – ktos, komu sie nagle podwinela noga i kto czepia sie kazdej mozliwosci zeby przezyc. No i przezywa – wbrew zdrowemu rozsadkowi, przepisom czy normom spolecznym. A moze wrecz przeciwnie: przezywa i zazwyczaj jeszcze robi kariere, poniewaz zdaje sie na wlasny zdrowy rozsadek, majac w nosie narzucony z góry porzadek. I pewnie stad jego popularnosc, gdyz puszczajac wodzy fantazji kazdy moze przezyc ucieczke od rzeczywistosci. Kazdy moze odreagowac bunt czy frustracje przy pomocy literatury. Z tego wzgledu postulowalabym subwencje panstwowe przy tlumaczeniu z finskiego i wydawaniu ksiazek Aarto takze w Polsce. Jak równiez zapisywanie go na recepte pacjentom cierpiacym na depresje.

 

Tresc Fabrykanta jest na tyle zawila i nieprawdopodobna, a pisownia finskich nazwisk skomplikowana, ze nie bede sie nawet silic na streszczenie. Nie jest to najlepsza ze znanych mi pozycji, które wyszly spod jego pióra, ale na tyle wesola, ze dodawala apetytu i smaku gotowanym potrawom.

 

(Tutaj jest miejsce na cytat z „Rozkosznej trucicielki”, której nie udalo mi sie dzisiaj wypozyczyc. CDN!)

  1. Nie jeden/na ucieszyli by się, że mp3 trzyma cię w kuchni, przy takich umiejętnościach!
    Spojrzenie p. Artego na tzw. zawiłości życia bardzo odpowiada mojemu spojrzeniu, zdecydowanie więc kciuk w górę.
    Absurdy mnożą nam się jak króliki; przestajemy nawet zauważać bujdy i banialuki. Tylko potem ‚nagle’ ktoś dostaje kota i strzela gdzie popadnie.

    Tłumaczenie na polski i sprzedawanie na receptę, popieram. Straszne u nas zastępy nie znających ni szwedzkiego ni fińskiego, smutasów.

  2. smutasom na pohybel!

    szwedzi uwazani sa za nudziarzy, ale mozna sie z nimi posmiac do upadu. z kolei szwedzi uwazaja finów za niemal autystycznych, a mnie humor finski oczarowal. dlatego – jak tylko znowu dotre do biblioteki – zaaplikuje mala próbke arto p

  3. M. no to do roboty: wypożycz, przetłumacz, wydaj. Po drodze ustal co trzeba odnośnie praw autorskich. I już! Czekamy.
    Bo u nas te”zastępy nieznających ni szwedzkiego, ni fińskiego”, do których sama się zaliczam.🙂
    Ale to właściwie dziwne, że ludzie tak po prostu nie znają fińskiego…
    I podejrzewam, że większość smutasów nawet sobie nie zdaje sprawy, ile by zyskała, ucząc się czytać po fińsku. Albo słuchać.

  4. TEZ jestem dziwna, czyli finskiego ani dudu. za to ze szwedezkiego juz w najblizszym czasie pzreloze male fragmenty – i czekam na feedback! nie j bowiem wykluczone, ze na skutek zmian klimatycznych mojo poczucie homoru sie juz zeszwedzilo albo co gorasza, sfinalandyzowalo do imentu. b bede wdzieczna za odzew z drugiej historycznie stolicy PL czy dowcip arto j smieszny po polsku🙂

    nie wiem czy sobie zdajesz sprawe, ze w twoim mjiescie, na biurku prezesa zyska, na kupie „wariaci i inni” lezy od lat fragment mojego tlumaczenia. wczesniej chcialam tlumaczyc camile läckberg, ale mi wydownictwo-córka „znaku” powiedzialo, ze cytuje: polacy kryminalów NIE czytaja. a popatrz tylko na sukces larssona i nie tylko! wiec, prosze pani, zupelnie nie wiem z kim i jak trzeba w polskich wydawnictwach rozmawiac, zeby sie z kims dogadac na powaznie. a ty wiesz?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: