szwedzkiereminiscencje

Dwie panie w lódce(nie liczac hipopotama)-McCall Smith

In Ksiazki, zwierzeta on 24 lutego 2012 at 19:27

Alexander McCall Smith / Extra bekvämt på safariklubben / The Double Comfort Safari Club / 2011 / e-book

Wyobrazmy sobie malenka lódke na rozkolysanych falach delty Okavango – najwiekszej na swiecie delty sródladowej.

 

 

 

W lódce, oprócz przewoznika, tlocza sie dwie damy. Jedna z nich bardziej okazala, jak miejscowi mówia: tradycyjnej budowy oraz druga, szczupla, nerwowa, w okularach. Woda siega niemal burt lódki – a w wodzie moga czaic sie krokodyle i hipopotamy. Krokodyle wola przelezane mieso, wiec damy obawiaja sie glównie paszczy hipopotama.

 

 

To najbardziej mrozacy w zylach obraz z jedenastego tomu cyklu o Mma Ramotswe i detektywie-pomocniczym, Mmie Makutsi. Tym razem na czolo wysuwa sie niesmiala pomocnica, zlosliwie nazywana sekretarka. Nie, zeby Mma Makutsi wstydzila sie swoich umiejetnosci sekretarzowania – wrecz przeciwnie, jej duma i chwala jest dyplom Collegu dla Sekretarek. Ma ona jednak ambicje zawodowe. Jej zazwyczaj niewysokie samopoczucie znacznie wzroslo od kiedy jest niemal zareczona z Phuti Rahdiphutim, wlascicielem sklepu meblowego. Pozwolila wiec sobie na niezmierna zuchwalosc i zaproponowala zwierzchniczce parzenie czarnej herbaty – która pija Mma Makutsi – w wiekszym czajniku. Po pierwszym zwyciestwie poszla za ciosem i zazadala obuwia sluzbowego – butów turystycznych do kostki; niezbednych na wyprawie do delty Okavango. Laskawy los pozwolil jej nawet byc swiadkiem kleski niegodnej rywalki o serce Phutiego, pieknej acz niegodziwej Violet z fioletowym makijazem oczu. Bogowie jednak czasami karaja wybrancówlosu – i tak Mma Makutsi musi sie pogodzic z faktem, iz cofajaca sie ciezarówka zmiazdzyla stope narzeczonego. A ze nieszczescia chodza parami, to okaleczonego Phutiego porwala jeszcze jak na zlosc ciotka o glowie przypominajacej kubek z kubek…melon. Ale od czego przyjaciele – nastepny tom konczy sie nastepnym happy endem.

 

 

Jak zwykle w tym cyklu slucha sie leniwie i sympatycznie, zas autor snuje z lekka natretne rozwazania filozoficznie oraz refleksje natury socjologicznej. Nie wiem ile tomów McCall Smith jeszcze planuje, ale to typowa never ending story.

Advertisements
  1. Aż boję się zapytać, a pies? Niejaki Alexander Mc C. w życiu nie doczeka się lepszej recenzji. Oczy ze śmiechu od razu zrobiły mi się fioletowe.
    CUDNE ZDJĘCIA. Pozdrawiam

  2. p-ies? jaki p-ies?

    pies pewnie apetycznie znieswieza sie u krokodyla na plazy 😉

    kraj rzeczywiscie (na zdjeciach) piekny – choc AMCS robi z niego „skansen”. slyszalam botswanke móiaca, ze ona by w takiej botdwanie jak u szkota sama chetnie zamieszkala…

    do nóg pani dobrodziejce padam za slowa nader laskawe!

  3. Jak to jaki p-ies? A trzech panów w łódce (nie licząc psa) – Jerome K. Jerome.
    To ja chcę do szkockiej botswany, jakem dobrodziejka! Pozdrawiam, wcale nie łaskawie 🙂

  4. ewo – jerome zdecydowanie, na co zreszta tytul tego wpisu wskazuje. ale przy okazji przypomnial mi sie kabaret „dudek”!

    w szkockiej botswanie siedzialabys sobie teraz w nowym fotelu i wpatrywala w swoje stado bydla – podobno b relaksujace zajecie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: