szwedzkiereminiscencje

Szwedzka awangarda-Spektrum

In Ksiazki, Przywracanie pamieci, Sztuka, Szwecja on 30 Styczeń 2012 at 21:10

Johan Svedjedal / Spektrum. Den svenska drömmen / 2011

Ostatnia zajawka z GW:

Pamiętam dzień, w którym ojciec wrócił do domu z pierwszym od wojny legalnym wydaniem „Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy”. Pokazał mi je i zapytał, czy wiem, kto to napisał. „Sergiusz Piasecki”
Był żołnierzem, szpiegiem, przemytnikiem, bogaczem, żebrakiem, więźniem i buntownikiem. Był Rosjaninem, Białorusinem, Polakiem. Był pisarzem i moim dziadkiem.

Czy ktos wczesniej slyszal o Sergiuszu P? I owszem, slyszeli o nim Szwedzi i to juz w 1938 roku! Jakim cudem? Ano, dzieki rodzenstwu Riwkin. Mieli szanse – podobnie jak Piasecki – stac sie „Rosjanami, Bialorusinami, Polakami”, a zostali – no wlasnie? Pewnie: „Rosjanami, Bialorusinami, Szwedami, Amerykanami”. Choc najstarsza z rodzenstwa, Eugenia, mogla byc bez watpienia nazwana takze „Polka”, gdyz spedzila w Warszawie wiele lat i przetlumaczyla pare ksiazek na szwedzki. Miala reke do pisarzy trefnych po wojnie, wydawanych w rodzinnym wydawnictwie Spektrum obok przyszlych noblistów: T.S.Eliota, Gunnara Myrdala, André Gide’a, Harry’ego Martinssona i Eyvinda Johnsona. W tym eminentnym gronie zawarli sie równiez: Ferdynand Goetel „Z dnia na dzien” w 1932, Zygmunt Nowakowski „Przyladek dobrej nadziei” w 1934, wspomniany juz Sergiusz Piasecki „Kochanek Wielkiej Niedzwiedzicy” w 1938 oraz Jerzy Kossowski „Ceglany dom” w 1932.

Przebój rynku wydawniczego anno domini 2011 nie jest jednak, niestety, poswiecony podbojowi Szwecji przez przedwojennych polskich pisarzy. Ta rewelacja zarówno jezeli chodzi o tresc jak i grafike to historia fenomenu zwanego Spektrum, a bedacego nazwa najpierw magazynu, a pózniej wydawnictwa. Autor – dosc pretensjonalnie – snuje paralele do grupy Bloomsbury, nie jestem jednak przekonana co do koniecznosci szukania porównan czy odpowiedników. Po mojemu oryginalnosc notowana bywa wyzej niz odpowiednik – lecz Szwedzi kochaja takie porównania (wielokrotnie jestem pytana: czy polski i slowacki to jak szwedzki i dunski czy jak szwedzki i norweski?). Tymczasem Spektrum bylo unikalne nie tylko w skali szwedzkiej – grupa emigrantów zamieszkala w Sztokholmie, stworzyla sile intelektualnego przyciagania tak wielka, ze skupily sie wokól nich najwieksze talenty literackie, artystyczne i spoleczne epoki – i to na przestrzeni zaledwie paru lat. Po czym wszystko rozpadlo sie z hukiem, a twórcy calego zamieszania rozjechali po swiecie – umykajac przed wierzycielami, w których objecia ich ten wiekopomny projekt wpedzil. Poza tym czlonkowie Bloomsbury Group byli wiele lat przyjaciólmi, zas Spektrum przypominalo gniazdo szerszeni czy tez zbiorowisko dysfunkcjonalnych osób, szukajacych zbawienia w psychoanalizie (Karin Boye miala romans z wiekszoscia, w tym z zona Ekelöfa). Rodzina Riwkinów, mimo pewnych klopotów, wydawala sie jedyna w miare normalna – to do nich pozostali sie przytulali, przychodzili po inspiracje czy zródlo dochodów, zeby w koncu zwyzywac od Zydów i przemilczec w historii.

Teraz slów pare o rodzinie Riwkinów, poniewaz to pewnie ich jedyna szansa, zeby po polsku zaistniec. Papa, urodzony w Homlu Scholom Sender czyli Alexander (ze zachowam pisownie szwedzka) studiowal filozofie w Heidelbergu, a pózniej pracowal w przemysle drzewnym. Sprzedawal do Estonii, Lotwy i Polski szwedzka mase drzewna i celuloze. W Heidelbergu spotkal Fride Perleman, z która sie ozenil i splodzil piatke uzdolnionych dzieci. Jak to nie omieszkal odnotowac Svedjedal Alexander z malzonka nalezeli do „Zydów wschodnich”, gdyz Frida takze urodzila sie na terytorium carskiej Rosji. Szwedzka ksenofobia, rasizm czy tez antysemityzm – sama nie wiem jak mam to nazwac – uczynily juz  koncem XVIII wieku wyrazna dystynckje miedzy „Zydem zachodnim”, a „Zydem wschodnim”. Ten pierwszy mógl sie ewentualnie osiedlic w Riket (szwedzki odpowiednik slowa Reich, stosowany do dzis) jesli spelnial cenzus majatkowy. Ten drugi byl od razu persona non grata. W ogóle ludzie z tzw.Wschodu – z Polska wlacznie – sa (nadal) w Szwecji mocno podejrzani. Alexander ewakuujac rodzine przed wojna i potem Rewolucja Pazdziernikowa, musial juz miec jakis majatek, skoro sie przedostal przez szwedzkie ucho igielne. Obywatelstwa jednak do konca zycia nie dostal. Nastepne pokolenie to wspomniana juz Eugenia, krótkotrwale zamezna z Söderbergiem, którego to nazwiska uzywala. Nastepny Zew czyli Ami, potem Anna, Josef i w koncu Motja.

Anna Riwkin-Brick zostala uznanym fotografem. Wyróznialy ja zwlaszcza portrety oraz zjecia tanczacych. Pod koniec zycia wspólpracowala z Astrid Lindgren. Portetowala takze osoby z kregu Spektrum. Ale najwazniejsza osoba, glównym motorem, zarzadzajacym i mózgiem Spektrum stal sie Josef. Zdecydowanie czlowiek-orkiestra, gdyz w latach 1931-35 zdolal wylonic w tlumu tych najzdolniejszych. Publikowal poezje, z tym surrealistycza, przeklady – czesto wlasne -, artykuly o tancu, architekturze modernistycznej, nowym czlowieku i wizji spoleczenstwa, marksizmie, muzyce, ekonomii, pedagogice i sztuce. Ilustracje GAN-a oraz Grupy Halmsztadzkiej. Skandaliczne obyczajowo powiesci Agnes von Krusenstjerna. I to wszystko niedlugo po ukonczeniu dwudziestego roku zycia!

Z osób zwiazanych ze Spektrum nalezy zdecydowanie wymienic poetke i pisarke Karin Boye, autorke powiesci Astarte i Kollokaina (pierwowzór Orwellowskiej 1984). Erika Mestertona, który dozyl niemal stu lat i pod koniec zycia tlumaczyl poezje Herberta. Gunnara Ekelöfa, naczelngo poete szwedzkiego modernizmu.

Trzeba absolutnie przyznac Svedjedalowi, ze wykonal kawal rzetelnej roboty. Udalo mu sie iniknac uczonkowatosci – jest autorem niezwykle taktownym, lecz uwypukla dyskretnie co trzeba. Polaczenie w calosc nazwisk, które znalam, ukazanie symaptii i antypatii, warunków zycia i pracy, a nawet romansów uczlowiecza i przybliza upomnikowione w Szwecji postaci. Mam tez nadzieje, ze Josef Riwkin zostanie na stale przywrócony zbiorowej pamieci. Oskarzany o „zydowskosc”, która miala polegac na sklonnoscie do interesów, okazal sie wizjonerem kultury, który polegl na skutek…nieumiejstnosci robienia pieniedzy. Szwedzka literatura i kultura ma wobec niego dlug.

Annika Lyth tchnela typograficznego ducha czasu, stosujac czcionke bez szeryfu. Reprodukowane zdjecia, ilustracje i okladki przyblizaja zarówno epoke, jak i opisywanych ludzi. Znakomita literatura faktu!

  1. Dziwne Sygrydo, wpisałam komentarz i … nie ma go. Trudno, widać los tak chciał.
    W każdym bądź razie, lubię to!

  2. witaj ewo!

    b mi przykro, ze portal wordpress tak zle cie potraktowal.

    za to przyjemnie uslyszec, ze sam wpis ci – choc czesciowo – zrekompensowal straty moralne😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: