szwedzkiereminiscencje

Niewesoly wdowiec i Stieg-Tropper

In Ksiazki, Szwecja on 21 Listopad 2011 at 01:09

Jonathan Trooper /Konsten att tala med en änkling / How to Talk to a Widower / Sztuka rozmowy z wdowcem / 2010

 

 

Mam bliska kolezanke, która zostala wdowa. To bylo znakomite malzenstwo, a teraz kolezanka uczy sie na nowo jak samej jesc posilki i ze trzeba do kogos zadzwonic, zeby chwile pogadac o niczym. Jej maz zmarl na raka prostaty, wiec do samego faktu smierci nalozyla sie jeszcze trauma ciezkiego cierpienia i gwaltownego wygasania zycia. Ale kiedy smierc bywa mila? Ksiazki Troppera nigdy bym nie przeczytala, a juz na pewno nie do konca, gdyby nie wzglad na kolezanke – oraz fakt, ze mi w reke ksiazke wcisnela.

Jak dla mnie Sztuka rozmowy z wdowcem to takie Desperate housewives – czyli oswajanie rzeczywistosci przez eleganckie wnetrza i humor. Bo ludzie ogladaja (czytaja o) nieszczescie na ekranie o wiele chetniej jak bohaterowie nie sa zapitymi mieszkancami terenów post-PGR. Niestety – bo rozpacz czy inne uczucia wszystkich dotknietych bywaja takie same. I tak jak Desperate Housewives lubie sobie obejrzec to nie lubie ksiazek, które robia sobie …. z pogrzebu. Dla mnie literatura to smiertelnie (par excellance) powazna sprawa – i swiat ksiazki rozpada sie tylko na dobre i zle. Dobra moze byc o wszystkim – podobnie jak zla. Jak dla mnie smichy-chichy z faktów tragicznych to brak przyzwoitosci i wewnetrzna sprzecznosc. Dlatego tez nie lubie filmu Begniniego „Zycie jest piekne”, bo jak groza to groza i nie ma co sie cieszyc – choc warto zachowac poczucie humoru. Miedzy poczuciem humoru a wyglupem znajduje sie nieprzebyty ocean. Nasz wdowiec niby cierpi, ale ma zycie jak pasjonujacy serial, czego chyba nie mozna powiedziec o wszystkich wdowcach – i wdowach. Jedyna sensowna rzecza z ksiazka Troppera byloby sfilmowanie jej – bo jako ksiazka to genre „smiech rzez lzy” czy tez „mysig”. Mysig to takie gemütlich – wiec jak ktos ma nadzieje, ze smierc partnera przyniesie mu goracy seks z zona przyjaciela czy blind dates aranzowane przez siostre to niech czyta i czeka.  Wszystkich bardziej trzezwych namawiam na literature wyzszych lotów i powaznej traktujaca zdolnosci kognitywne i wydolnosc emocjonalna czytelnika.

 

I czy tylko ja mam jakies obsceniczne skojarzenia z obrazkiem z okladki?!?

 

Jak juz jestem przy piórze (powiedzmy) to nie moge sobie odmówic jeszcze jednej uwagi. W piatek SVT pokazala program dokumentalny o Stiegu Larssonie. Po raz pierwszy wypowiedzialo sie publicznie wielu bliskich znajomych zmarlego. Miedzy innymi redaktor wydawnictwa Nordstedts, który zdecydowal o wydaniu trylogii. I powiedzial to samo, co ja powtarzam od lat jak mantre: ze Stieg  znakomicie pisal! Dla mnie to duza satysfakcja (czyli nadal zachowalam czulki wychwytujace talent), bo tyle razy slyszalam: kryminal, Lisbeth Salander i Pippi Långstrump. A tymczasem za kryminalami nie przepadam, a Stiega czytalam od deski do deski (albo i do rana). W kryminale dosc szybko mozna sie dopatrzec intrygi, a wystepujace osoby bywaja plaskie i schematyczne. Natomiast u Stiega nigdy do konca nie bylo wiadomo w która strone akcja skreci i który bohater dozyje do konca tomu. Redaktor (nie pamietam nazwiska) podkreslil wlasnie znakomitosc zawiazywania intrygi u Stiega. Czyli jest nas (co najmniej) dwójka – nie liczac samego Stiega, który doskanale zdawal sobie sprawe z wartosci swojej twórczosci.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: