szwedzkiereminiscencje

Kobieta wspólczesna-Colette

In Feminizm, Ksiazki on 27 sierpnia 2011 at 01:33

Colette / Varieté / 1956

Po samych starszych panach dzisiaj ozywcza odmiana – nigdy nie starzejaca sie Colette. Do tej pory nie mialysmy okazji sie poznac – choc polecala mi ja (zza grobu) Irena Krzywicka. Ostatnio polecal tez zacofany w lekturze, obiecujac liczne perwersje. Cóz, perwersje okazaly sie wylacznie psychiczne – ale ksiazka tym niemniej ciekawa. Colette to kobieta swiatowa – oto jak ja jugendowo sportretowano

Miala jednak pecha, ze sie natknela na meskie indywiduum, które na dodatek znecilo ja w okowy malzenskie – rzeczywiscie, oka nie ma na czym zawiesic:

Colette udalo sie jednak owe okowy zrzucic i wiesc zycie ciekawe w wielu aspektach. Oprócz dosc bujnego zycia erotycznego, wystepów na scenie, napisaniu wielu ksiazek (z których Varieté zaliczono do dwunastu najlepszych powieści pierwszej polowy XX wieku), nastepnych malzenstw zawieralo takze przyjazn z artystycznie usposobiona królowa belgijska Elzbieta (ta sama, która wystepuje w Slawie i chwale). Verieté (La vagabonde w oryginale) to powiesc w duzym stopniu autobiograficzna. Poza tym przypomina przygnebiajaco smutne ksiazki Jean Rhys, tylko ze boahterka Colette jest zdecydowanie bardziej samodzielna i ma wiecej opcji. Wystepuje tu takze piosenkarka ulicy, z której moglaby sie narodzic Edit Piaf. Zas kulisy przypomnialy mi czasy, kiedy pracowalam jako tlumacz na miedzynarodowych turniejach tanca towarzyskiego „Polonez”.

Bohaterka to kobieta po przejsciach, w wieku niewatpliwie balzakowskim (33 lata), rozwiedziona, mieszkajaca z buldozerka Fossette. Wystepuje wieczorami w programie varieté, dorabiajac czasami na prywatnych pokazach. Na jednym z tych pokazów objawia sie admirator – powazny kupiec na wdzieki tancerki. Tylko czy malzenstwo z bogatym chlopcem (rówiesnik) nie wpedzi jej w stare sidla i kolowrót malzenski? Co Renée postanowila uwazny czytelnik znajdzie w powiesci.

Ksiazka okazala sie zadziwiajaco wspólczesna: bo czyz nadal wiele kobiet nie musi wybierac miedzy kariera i wolnoscia a poswieceniem sie niewdziecznej roli zony i matki? Renee nie chciala zyc w ciaglym poczuciu wyrzutów sumienia – choc podjeta decyzja nie byla latwa i stala sie wyrzeczeniem. Mozna sie zastanawiac czy nie poszla na latwizne i nie wybrala starego, znanego odrzucajac nowe i nieznane? W kazdym razie wybierala ze swiadomoscia kosztów za podjecie kazdej z opcji.

Cytat o perwersji – a wlasciwie jej braku:

No i nie jest nawet moim kochankiem! Z uporem maniaka Max zmusza siebie i mnie do czegos w rodzaju deprymujacych zareczyn, które za niecaly tydzien wymeczyly nas i wyssaly soki zywotne. To nie tyle perwersja z jego strony co kokieteria mezczyzny, który z jednej strony chce wzbudzac pozadanie, a z drugiej chce mi dac zludzenie wyboru z „wolnej woli”…

A oto fragment o rozkoszach zycia malzenskiego, którego cierpkosc nie daje zludzen, iz dotknely sama autorke:

Mysle o domowej stronie malzenstwa, które czyni z tak wielu kobiet rodzaj nianiek dla doroslych. Malzenstwo oznacza – jak to najlepiej okreslic? Oznacza strach, ze kotlety dla pana meza sa spalone, ze woda do picia nie wystarczajaco schlodzona, koszule zle wyprasowana, kolnierzyk za slabo wykrochmalony, woda do kapieli zbyt goraca – oznacza podjecie sie niewdziecznej roli amortyzatora zlych humorów pana i wladcy, jego skapstwa, jego zarlocznosci, jego lenistwa…

Reklamy
  1. Ta powieść chyba nie jest tłumaczona na polski, a szkoda, Colette nigdy za dużo:)

  2. no wlasnie chyba nie – wyszla w 1910 i byla podobno najulubiensza pozycja colette

    trzeba sie pzrestawic na jej styl, ale czyta sie milo. niby taka powiesc o pudrowaniu nosa, ale pod tym pudrem duzo j przemyslen i trafnych uwag. ma u mnie duzy plus za milosc do psów

  3. Ech, M., rzeczywiście ostatnio dużo starszych panów u Ciebie. Uważnie przeczytałam obie notki o Czesławie (zazdroszcząc, że to, co się u mnie kurzy na półce, u Ciebie już przynależne do przyswojonych i przemyślanych). Do Kołakowskiego wrócę później.

    Kobieta balzakowska i chłopiec! A oboje w tym samym wieku. Oj, to uważam za symptomatyczne. M., rozwiązałaś zagadkę. Już wiem, co wybierze Renne. Ale nie odbiera to tej opowieści żadnego atutu.

    A co do pierwszego męża: wzrok można zawiesić na kapeluszu, zaś kapelusz na gwoździu. 🙂

  4. ren (renée?)- albo zawiesic meza za oblesny wasik. i pomyslec, ze colette przygotowywala mu lewatywy w przyplywie milosci…

    milo mi, ze pzreczytalas moje dywagacje miloszologiczne! czasami mam wrazenie (sadzac z hasel wyszukiwarki), ze czytaja mnie wylacznie milosnicy pornografii. rzeczywiscie, uprawialam ostatnio nekrofilie meska. teraz mam do opisania dwie zyjace kobiety- trzeba jakos sobie zycie urozmaicac

    na twój feedback z kolakowskiego b reflektuje. wole go jako czlowieka i mysliciela niz filozofa, gdyz zawile wywody filozoficzne przyprawiaja mnie o spik

    do milego \ m

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: