szwedzkiereminiscencje

Nikt nie jest prorokiem-Milosz

In Ksiazki, Polskie refleksje on 19 Sierpień 2011 at 14:00

Czeslaw Milosz / Czlowiek wsród skorpionów. Studium o Stanislawie Brzozowskim / 2000

 

 

Jeszcze raz podziekowania dla lirael, która wepchnela mnie w szeregi „miloszczyków” (bedacych w rzekomym konflikcie z „galczynszczykami”), a zatem w objecia Milosza. Biografie pióra Franaszka bibliteka w Halmstad juz dla mnie zakupila – na razie dzielo samego mistrza. O Brzozowskim, a posrednio takze o sobie.„Czlowiek wsród skorpionów” nie jest lekura latwa. Odnosze wrazenie, ze autor w glebi serca chcial napisac ksiazke o swoich przezyciach, tylko mu nie wypadalo. Tak, ze ksiazka rozpada sie na dwie podksiazki: te o Brzozowskim i te o pisarzach oskarzonych o zdrade.

 

 

Nazwisko Brzozowskiego znam ze „Wspomnien gorszycielki”. Milosz Krzywicka (i jej matke, która byla swiadkim obrony w procesie Brzozowskiego!) w ogóle pomija – w odróznieniu od Kolakowskiego. Objaw mizoginizmu poety? Bo nadal jeszcze nie rozgryzlam jego stosunku do kobiet, ale lekko podejrzewam szacunek  dla matron przy „uzytkowym” podejsciu do kobiet pieknych oraz opiekunczych. Nie lubie literatury jako sztuki uprawianej wylacznie przez mezczyzn i komentowanej przez mezczyzn. A tymczasem przyklady pisarzy niemoralnych, wyszczególnionych w rozdziale „Sprawa Brzozowskiego” to sami faceci: Defoe, Rimbaud, Villon, Dostojewski, Hamsun, Pound i Genet. Czy to dlatego, ze kobietom ciezko sie bylo przebic do litaratury czy tez, ze mogly popelniac najwyzej marne grzeszki? Uwazalabym tez za bardziej przyzwoita ksiazke napisana o sobie niz te, która formalnie ma traktowac o kims innym. Przy czym absolutnie nie zarzucam Miloszowi braku zainteresowania Brzozowskim i jego ideami. Przedstawia kolejno zycie SB, poglady polityczne i spoleczne, filozofie, zostawiajac na koniec tzw. „sprawe”. „Sprawa” polegala na rzucenia zarzutu o wspólprace z carska Ochrana. Wlasciwie sam zarzut wystarczyl, zeby zadzialac – metoda znana i z czasów wspólczesnych.

 

Oprócz siebie i Brzozowskiego jako inny przyklad osoby oskarzonej bezpodstawnie, której oskarzenia zrujnowaly zycie wymienia Józefa Mackiewicza. Rzeczywiscie, jak sie czyta o biedzie z nedza, w której zyli ludzie nie tylko dobrze wyksztalceni, lecz i intelektualnie wybitni to sie robi smutna na sercu. Milosz wyszedl z kryzysu reka w miare obronna – natomiast Brzozowski z zona zywili sie czesto samym chlebem zapijanym herbata. Znalezione w Internecie zdjecia Mackiewicza pokazuja pana w garniturze i krawacie. I Brzozowski, i Mackiewicz duzo pracowali i pisali. Ubóstwo nie dotknelo ich za sprawa lenistwa czy braku kwalifikacji – zostali na nie skazani przez bezmyslnosc rodaków, którzy wlasne dobre samopoczucie poprawiali sobie obrzucaniem blotem ludzi nieprzecietnych. Innymi slowy: w imie zle pojetej przyzwoitosci ludzie dokonali czynu nieprzyzwoitego, gdyz odebrali pisarzom mozliwosc utrzymania sie. Skrzywdzono osoby niewinne. Jak to pisze Kolakowski (we wspomnieniu o Janie Strzeleckim):

 

Jednak ludzi, przynajmniej spolecznie aktywnych, którzy by nigdy nie sciagali na siebie nienawisci, prawie nie ma.

 

Skoro juz wspomnialam Krzywicka to historia jej ojca podobna byla do historii Brzozowskiego: aresztowanie, pobyt w carskim wiezieniu, gruzlica, przedwczesna smierc. Z ta róznica, ze ojciec Krzywickiej rzeczywiscie podal jakies nazwiska, a potem tych ludzi ostrzegl i przeprosil. No i odbyl zeslanie na Syberii. W sumie jednak wyszedl bardziej obronna reka niz SB – choc w odróznieniu od autora „Plomieni” byl winny.

 

Milosza czytam, podobnie jak Kolakowskiego, w celu uzupelnienia luk w wyksztalceniu i poszerzeniu wiedzy o Polsce przedwojennej i tuzpowojennej. Troche jak w starym dowcipie: czemu mlodzi chlopcy zadaja sie ze starszymi kobietami w ZSRR? Bo te panie znaly Lenina! Milosz co prawda, sila rzeczy, Brzozowskiego nie znal, lecz po pierwsze przeczytal i przeanalizowal, a po drugie umiescil w szerszym tle historycznym oraz nazwisk znanych i mniej znanych. Byl erudyta, mial duza wiedze z dziedziny historii, literatury i filozofii oraz dazenie do poznania prawdy. Przy tym pisal ciekawie, dostepnie, z pasja.

 

W ksiazce szukalam odpowiedzi na pytanie: dlaczego Brzozowski tak wielu osobom sie narazil? Poznajac jego zyciorys i poglady zrozumialam, ze nie mial szans wywinac sie od konfliktów, bo narazil sie chyba wszystkim. Zacznijmy od tego, ze uczyl sie w rosyjskim gimnazjum i byl zafascynowany pewnymi ruchami w Rosji – co juz robi z niego wroga narodowego. Niezaleznie od tego, ze cale zycie SB zajmowala Polska i Polacy… Z jednej strony zafascynowany Marksem, z drugiej Nietsche, z trzeciej myslicielami katolickimi. Wysnuwal wnioski niewygodne, lecz aktualne do dzisiaj. Jak na trzydziesci trzy lata zycia i po czesci samouka to dorobek niezwykly. Na swoje nieszczescie byl o co najmniej pól wieku przed swoim czasem, po czesci zapomniany, po czesci niezrozumiany. Umysl o zasiegu swiatowym, zamkniety  w kregu Europy Wschodniej, jezyku polskim i mlodopolskiej manierze pisania.

 

A teraz pora na cytaty – aktualne do dzis.

 

Pomimo wszelkich buntów Mlodej Polski tlo, tj. stale cechy inteligencji polskiej, które Brzozowski uwazal za dziedzictwo kultury szlacheckiej, pozostalo niezmienione. I jedna z glównych przypadlosci tej inteligencji (czy nie az do dzis?) byla pewnosc, ze spory o swiatopoglad sa rodzajem rozrywki towarzyskiej, ze nie pociagaja za soba zadnych skutków, ze sa „takie niezyciowe”.

 

Pewnie dlatego taka pogarda dla Brunona Jasienskiego, który zamiast tylko pisac i bywac na salonach podazyl za swoimi pogladami i wyjechal budowac komunizm?

 

Tradycyjne u Polaków pzrenoszenie polityki w dziedzine ocen moralnych, czylo odraza do Rosji jako czegos z natury nieczystego, z czym w zadnej formie nie nalezy obcowac…

 

A no wlasnie! Przeciez to sie w ogóle nie zmienia. Ze wschodu przenosimy sie na zachód:

 

…odznaczaly sie drazniacym Brzozowskiego lekcewazeniem dla zachodniej Europy, skad czerpaly najczesciej tylko to, co bylo dostatecznie jaskrawe i modne, zeby przyciagnac ich uwage. Takie lekcewazenie bywa zwykle maskarada wobec samego siebie, jaka taka pociecha; dla mieszkanców zacofanego gospodarczo i pozbawionego niepodleglosci kraju winogrona zachodnich osiagniec technicznych i przemyslowych byly za wysoko, nalezalo wiec orzekac, ze sa kwasne.

 

Co miejmy nadzieje zmienia sie teraz – jednak niedawno maz mojej kuzynki rozpoczynal kazdy dzien twierdzeniem: wszyscy Szwedzi sa glupi…

 

Inna uwaga o inteligentach, która pozwala mi zobaczyc innych krewnych oczyma duszy mojej:

 

W atakach Brzozowskiego na inteligencja polska za jej glówny grzech: zastepowanie mysli towarzyskoscia – tak, ze prawda i nieprawda pradów, doktryn, teorii importowanych z Zachodu w istocie nie obchodzila nikogo, bo sluzyly one tylko do popisów konwersacji – mozna dopatrzec sie uogólnienia starc z konkretnymi ludzmi.

 

…ze Polacy wyrózniaja sie jaks szczególnie wysoka etyka. Po prostu dziedziczony przez nich wzór kulturalny zawiera przekonanie, ze sana zacnosc musi dostac nagrode historyczna, nawet jezeli nie towrzysza jej rozum i wola

 

Czyli samma summarum niepopularny mysliciel pisze o innym niepopularnym myslicielu. Nagroda dla tego, którego ten fakt nie odstrasza czeka poszerzenie horyzontów myslowych. Pozycja dla odwaznych – bo jak czlowiek rosnie, to czasami go moze zabolec.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: