szwedzkiereminiscencje

Imperium Kultury-czesc 2

In Pamietnik, Sztuka, Szwecja on 10 Czerwiec 2011 at 23:17

Jakis czas temu opisywalam czasopismo Imperium Kultury, które odkrylam przypadkiem i które mnie zadziwilo  profesjonalna strona graficzna. Na pewno gusty sa uwarunkowane kulturowo i byc moze wlasnie dlatego z rzadka napotykam gazete czy czasopismo, które nazwalabym ladnym. Natomiast KI  to byl strzal w dziesiatke i milosc od pierwszego wejrzenia. Z checia i sama z siebie zglosilam sie do banku opiniodawców, jak tylko odkrylam apel o zglaszanie sie. Obawialam sie co prawda, ze moze to byc krótkotrwaly projekt mlodziezowy, ale w zyciu nic nie ma bez ryzyka. Zglosilam sie, napisalam pare slów o sobie, zadeklarowalam, ze mam powyzej osiemnastu lat (co mogloby pewnie niejednego odstraszyc) i juz myslalam, ze bede musiala zachowac poglady na wlasny uzytek az po kraniec dni moich, az odzwal sie telefon.

Halo, tu Mats.

– Jaki Mats?

–  Mats z Imperium Kultury.

– Aaaa…Jaha. Jaha.

Slowo do slowa i Mats z Hedvig przyjechali do mnie na herbate. Zadali mi trzy pytania, których wczesniej nie uzgadnialismy, wyciagneli aparaty  – i po herbacie. Przez przyslowiowy kwadrans poczulam sie jak gwiazda, a potem wieczorem dostalam tekst do autoryzacji – czyli firma solidna. Zajrzalam na wszelki wypadek do posiadanego numeru i oto co o nich wyczytalam: Mats ma dwudziestopiecioletnie doswiadczenie jako grafik i redaktor. Wyspecjalizowany w grafice prasowej, nominowany do Publishingpris w roku 2005. Hedvig (prywatnie córka Matsa) to z wyksztalcenia spiewaczka operowa, która wspólpracowala m.in. z Opera w Malmö, szwedzka telewizja Opera Królewska. Czasopismo KI  to kwartalnik, finansowany z ogloszen i przez sponsorów – z tym, ze ogloszen jest niewiele i wlasciwie wszystkie maja odniesienie do kultury. Wspólpracownicy sami rozwoza egzemplarze m.in. do bibliotek, muzeów itp. – w sumie 15 000 egzemplarzy.

A czemu o tym wszystkim pisze? Bo to jakis ewenement na skale szwedzka. Po pierwsze kultura raczej cienko przedzie, co nie sprzyja jakosci. Po drugie do niedawna byla scentralizowana i w takiej malej gminie jak Laholm nadal to urzad gminy ma glos decydujacy. Po trzecie tam, gdzie kultura sie sprywatyzowala (duze teatry), byly straszne przekrety – co tylko obnizylo poziom zaufania dla instytucji spoza gminnego sektora. Po czwarte kultura to typowy temat dla dyletantów, przedszkolaków, superseniorów. Miejscowe gazety kochaja artykuly typu niewidzaca od urodzenia Maja rysuje albo osiedziemdziesieciosiednioletnia ciocia Agda gra na harmonii. Wszystko pisane jezykiem dla absolwenta drugiej szkoly podstawowej albo osoby w ostatnim stadium demencji. Tymczasem KI ma wspaniala szate graficzna, pisane jest ostro i inteligentnie, potrafi dotrzec do twórców i ludzi zdolnych, których normalnie prasa ignoruje (zeby nie wpedzac w kompleksy szwedzkiego Kowalskiego). Pozostaloscia z okresu „domu dla ludu” jest urawnilowka: wszyscy, ktorzy sa ponizej i powyzej przecietnej odpadaja w przedbiegach. Nadal obowiazuje wielowiekowa tradycja giecia karku przed zwierzchnoscia i zajmowania miejsca w szeregu – a tutaj ktos startuje prywatne, niszowe czasopismo; jest w stanie je sfinasowac oraz utrzymac na dobrym poziomie. Mam nadzieje, ze Matsowi, Hedvig i innym wspópracownikom stanie wytrwalosci i srodków, zeby jeszcze przez czas jakis mogli ciekawie pisac o zyciu kulturalnym Hallandii i okolic. Zycze im tez, zeby zyskali sojuszników w etatowych pracownikach kultury – na razie obrazonych, bo chodzili niczym swiete krowy i wieszczki pytie z Delf. Po raz pierwszy od przyjazdu do Szwecji czuje sie nie jak mieszkaniec prowincji, lecz jak kulturalny swiatowiec. Imperium Kultury – darz Bóg!

  1. Inicjatywa bardzo ciekawa. W każdym razie na pewno warto spróbować. Z opisu wynika, że Mats i Hedvig są osobami na poziomie. Czy będziesz w jakiś sposób współpracować z panem, którego przedstawiono razem z Tobą? Mam na myśli Hansa Nilssona. Zrobili Ci piękne zdjęcie! Bardzo radosne i słoneczne.

  2. Czy jest planowana kiedyś prezentacja obrazów dziadzia na blogu? Bo to już któraś wzmianka, a ciekawość doskwiera.

    • oj, juz sie boje, ze sobie za duzo obiecujesz😉

      ale jak ci tak b zalezy to i owszem, moge wkleic. mam w domu tylko pare – moze bede wklejac po jednym przy kazdym nastepnym wpisie? to sa widoki raczej twoich okolic, tzn. na wschód od krakowa. podobno jeden to biecz, a jakis to sandomierz (albo okolica)

  3. Rzeczywistość przerosła moje obiecywanki, obrazy są piękne i cieszę się, że miałam okazję je zobaczyć. Tak bym chciała potrafić tak malować…

  4. dziadziu usmiecha sie z góry do ciebie!🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: