szwedzkiereminiscencje

Uczniowie i mistrz-koncert na wiolonczele

In Muzyka, Pamietnik, Szwecja on 1 czerwca 2011 at 12:34

Festiwal Kultury w Laholmie – dzien drugi

 

Oj, jak dzisiaj mam duzo! A na dodatek wieczorem nastepny koncert, a materialu mam na dwa wpisy z kopka. Korzystam z zycia (koncertowego) ile moge zanim Laholm nie zamieni sie znowu w kulturalna pustynie.

 

Przed koncertem wygladalo to tak:

 

 

Informacji o programie koncertu nie bylo w zadnej formie, wiec zupelnie nie bylo wiadomo co nas czeka. Na cale szczescie przybylo troche wiecej osób niz w poniedzialek. Siadlam znowu w pierwszym rzedzie i uklonila mi sie jakas para, której na razie nie bylam w stanie wygrzebac z otchlani pamieci. Koncert sie rozpoczal i okazalo sie, ze zapowiadany wiolonczelista i dyrygent Mats Rondin przywiózl ze soba dyplomantów z konserwatorium w Malmö. Na pierwszy ogien (no, tak ogniscie to ani nie gral ani nie komponowal) poszedl sztokholmczyk, Simon Bong (nazwiska spisywalam na goraco, wiec pisownia moze sie nie zgadzac). Simon zagral kompozycje ociekajaca jeszcze atramentem – zakonczyl ja bowiem poprzedniego wieczoru. Nagrywalam poczatek i pare minut „akcji” – zeby mi starczylo pamieci na wiecej wykonawców (i jak sie okazalo przezornie zrobilam, bo temperatura podnosila sie z kazdym wykonawca).

Po Simonie nastepna dyplomantka, przedstawiciela Norlandii, Johanne Larsson. Akompaniowal jej Jan Karlsson Kork. O ile dobrze zanotowalam to odegrali druga sonate na wiolonczele i fortepian Johannes Brahmsa.  Cos sie tutaj nie zgadza, poniewaz wg.Johanny utwór mial pochodzic, podobnie jak jej instrument, z 1884 roku – ale pozostawmy to muzykologom do wyjasnienia. Tak grala Johanne

W kolejce czekal juz przedstawiciel antypodów, Australijczyk Allistair. Allistair zagral utwór Césara Francka tak

Nastepnie uczniowie zgromadzili sie, zeby wspólnie zagrac Davida Poppera – jak mistrz stwierdzil, glównego pedagoga wiolonczelistów, poniewaz nabieraja oni wprawy na graniu utworów Poppera.

Musze wyznac, ze pierwsza czesc koncertu mnie dobila. Przypomnialam sobie, ze muzyki romantycznej nie lubie, a w wykonaniu wiolonczeli i dyplomantów malmönskiej alma mater wzbudza we mnie odruch ucieczki. A takie mialam dobre wibracje po koncercie Linnei Olsson! Dotychczas zaprezentowane utwory wydaly mi sie krzykliwe, testosteronowe, pelne buty, halasliwe, skoncentrowane na sobie i przegadane. Slowem przerwa byla nader pozadana. Na przerwie postanowilam przyjrzec sie eksponatom w muzeum. I jak sie okazalo rysowala…wiolonczelistka! w zwiazku z powyzszym obowiazkowa ilustracja graficzna prac Jorinde Voigt

Poniewaz publicznosc pila jeszcze kawe zeszlam na dolne pietro do ulubionej ekspozycji ceramiki laholmskiej – opisze ja juz niedlugo. Za mna zeszla i zagadnela Christina Lindvall-Nordin, dlugoletnia kuratorka muzeum ceramiki. Rozmawialysmy chwile milo na temat ekspozycji. Christina byla przekonana, ze jestem artystka (po szwedzku mozna by bylo odpowiedziec: allkonstnär czyli artysta od wszystkiego) i jak sie dowiedziala, ze prowadze blog poprosila o adres. Bede wiec miala pierwsza szwedzka czytelniczke! Dla mnie to byla duza radosc, ze ktos do mnie podszedl, bo ludnosc miejscowa zazwyczaj ucieka w poplochu.

 

Lekko zrezygnowana, acz podniesiona na duchu mila pogawedka, przegapilam niezle wykonanie Bethovena. Obudzilo mnie dopiero – a wrecz zelektrywowalo – wykonanie Dubussy’ego. Gral mistrz z towarzyszeniem pianisty, który w przerwie smarowal skrzypiace uporczywie pedaly rzadko uzywanego instrumentu. Kochani, jak ten mistrz gral! Miejscami wychodzil im jazz, niech mi impresjonista Debussy wybaczy. Nuda pierzchla i mial juz nie powrócic. Nie nagralam – za to chlonelam muzyke na poziomie komórkowym. Co za fizyczna niemal przyjemnosc.

 

Na koniec gralo wiolonczelistów wielu i zdecydowanie opuscili nudy romantyzmu oraz sztywne ramy salonu. Nastapily kolejno: ragtime Scota Joplina, ragtime Scota (tym razem to nazwisko), a na bis i deser tango. Panowie i panie, wiolocznela zdecydowanie NIE jest nudnym ani skazanym na zaglade gatunkiem – posluchajcie tylko sami:

 

Na dzisiajszy wieczór zapowiadaja skrzypce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: