szwedzkiereminiscencje

Salon odrzuconych-le Carré

In Ksiazki on 23 kwietnia 2011 at 00:40

Juz niechlujna okladka powinna mnie byla odstraszyc, ale cóz, mam slabosc do chlopców po Oxfordzie. Le Carré jest wspanialym gawedziarzem, który niestety zamienia sie teraz w setnego nudziarza. Podobalo mi sie pare filmów nakreconych na podstawie jego powiesci i spodobal mi sie rok temu The most wanted man. Najwyrazniej przyszla kryska na matyska, bo Our kind of traitor nie zamienial sie zdecydowanie w my kind of book – albo wlasnie slowo traitor sygnalizowalo wyraznie zdrade, a ja to ostrzezenie, podobnie jak paskudna okladke zignorowalam. Wszystko przez to, ze lubie gotowac i sprzatac w kuchni z opowiadaniem w tle.

Powiem szczerze, ze wysluchalam  szesciu krazków z dziewieciu i odnioslam wrazenie, ze caly czas sluchalam tego samego na okraglo. Na dodatek autor zwrócil sie tym razem w strone nieustannie egzotycznej w Europie Zachodniej Rosji. Nigdy nie przestane sie dziwic temu podziwowi polaczonemu z fascynacja egzotyzmem. Pare miesiecy temu obejrzalam program dokumentalny o zorganizowanej przestepczosci w Rosji i tam zobaczylam zdecydowanie wiecej niz le Carré móglby wysnic w najgorszych koszmarach nocnych. Zeby bylo jeszcze gorzej to narrator staral sie, biedaczek, jak mógl – a mógl tak sobie  – akcentowac wyrazy po rosyjsku. Brzmialo to równie strasznie jak szwedzki narrator, który z uporem maniaka mówi: gesztapo albo niektórzy Szwedzi, którzy nazywaja Szwajcarie „Szuejc”. Najbardziej denerwowalo mnie powtarzane z naboznym uwielbieniem slowo „wory”. O rosyjskiej mafii mozna poczytac sobie na przyklad tu: http://www.polityka.pl/swiat/obyczaje/1504208,1,japonczyk-z-rosyjskiej-mafii.read  i nie pamietam juz dokladnie nazewnictwa z reportazu telewizyjnego. Uczylam sie natomiast rosyjskiego i wymawianie slowa „zlodzieje” tonem najwyzszego uwielbienia wzbudza we mnie najpierw smiech, a pózniej irytacje. Osoby wystepujace w powiesci to albo dosc realistycznie oddani brytyjczycy albo wyegzotyzoani do granic bólu Rosjanie. Rzecz jasna wystepuje facet twardziel  z zona dewotka. Poza tym piekne mlode dziewczeta rosyjskie. Duze pieniadze i krwawe porachunki. Wszytsko to niby nieodzowne ingrediencje w kryminale, ale obraz Rosjan to jeden wielki przesad, a na dodatek postaci te nigdy nie zyskuja zycia i pozostaja par excellance papierowe.

Umre nie wiedzac do konca co sie stalo z Dima, glównym bohaterem. Niestety zanudzil mnie swoimi wywodami o okrucienstwach mafii miemal na smierc. Le Carré osiagnal taki efekt, ze zamiast przerazac przyprawia czytelnika (w tym wypadku sluchacza) o smiech. Bardzo byc moze, ze przecietny Brytyjczyk, czujac sie osaczony w Londynie pzrez narastajaca inwazje rosyjskich chlopców z pieniedzmi lyka taki portret jak ges kluski. Jak dla mnie podobny opis Rosjan obraza nie tylko samych opisywanych, lecz takze i inteligencje czytelnika. Za kare ufundowalabym pisarzowi wycieczke do Rosji – jakby spotkal troche zwyklych ludzi to moze by mu sie odechcialo straszyc swiat Nadrosjanami.  Do tej pory uwazalam pisarza za rzetelnego akademika, ale po tej ksiazce ( a wlasciwie dwóch trzecich) przekwalifikuje go na staruszka przestraszonego widmem  „ruskich”. Az zaczelam zastanawiac sie czy w poprzednich ksiazkach tez tak mocno podkolorowal?

Nie kupowac, nie czytac, nie sluchac.

Advertisements
  1. To fakt, projektant okładki nie przepracował się zbytnio. 😀
    Z drugiej strony lepsza taka asceza niż przeładowanie ozdóbkami.
    Miłych i wiosennych Świąt!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: