szwedzkiereminiscencje

Salon odrzuconych-Hanif,Stott

In Ksiazki on 5 marca 2011 at 15:00

D’après Conrad nie tyle potop, to pustka. Co siegne po ksiazke, to mi sie nie spodoba. Na cale szczescie wypozyczylam w piatek nastepne audio, które sie „wykazalo” – recenzja po wysluchaniu calosci. W miedzyczasie zapraszam do salonu odrzuconych czyli na bardzo krótka prezentacji pozycje pozycji,  które mi teraz zdecydowanie nie podeszly.

Na pierwszy ogien Mohamed Hanif „Wybuchowe Mango”, 2009. Zlakomila mnie okladka, barokowa w wyrazie.  Lubie tez owoce mango, a w sklepach sieci Mango znajduje od czasu do czasu interesujace odzienie. Niestety, nadzieje moje plonne! Bo w ksiazce nic o owocach, nic o ptaszkach ni fatalaszkach. Antypody, rzecz by mozna: calosc traktuje o meskich koszarach wojskowych w Pakistanie. O mustrze, areszcie, broni, cwiczeniach, przesluchaniach, inwektywach, smrodzie, hierarchii, dryllu itp. Zaden wojak Szwejk nie nadaje ludzkiego wymiaru wojskowej paranoi. Przeczytalam tylko poczatek, ale nijak nie moge znalezc obiecywanej przez wydawnictwo Znak: „opowiesci, w której zbrodnia, intryga i prywatna zemsta lacza sie w inteligentna, skrzaca sie czarnym humorem historie o religii, przeznaczeniu i kulisach przewrotów”. Never mind me, ale dla mnie wojskowe dowipy o tym, ze beduini wyposazeni zostali prz Matke Nature odpowiedniej dlugosci przyrodzeniem, zeby podolac poteznym posladkom swoich kobiet nie skrza sie bynajmniej ani inteligencja, ani humorem.  Zacytuje za to fragmenty dotyczace katastrofy samolotu, w której w 1988 zginal przywódca Pakistanu, general Zia ul-Hak razem ze smietanka swojego sztabu.

Eksperci medycyny wojskowej w Lockheed beda pozniej skladac roztrzaskany samolot z powrotem w jedna calosc i odtwarzac mozliwe scenariusze, próbujac znalez klucz do rozwiazania zagadki – jak to mozliwe, ze supersprawny C-130 runal w dól jak kamien zaledwie cztery minuty po starcie. Astrologowie beda prezentowac swoje przepowiednie na sierpien 1988 i winic planete Jowisz za katastrofe, w której zgineli najwazniejsi pakistanscy wojskowi

W „The New York Timesie” pojawia sie dwa felietony, a synowie ofiar wniosa do sadu odpowiednie wnioski, po czym dostana lukratywne posady w ministerstwach. A ludzie powiedza, ze ta sprawa to najwieksze matactwo od czasów ostatniego najwiekszego matactwa.

We wraku samolotu nie znaleziono cial. Nie bylo w nim – jak utrzymywalo wojsko – meczenników o jasnych czolach ani zdeformowanych postaci, których widok przerazilby telewidzów czy ich wlasne rodziny. Szczatki. Odnaleziono szczatki. Czesci ludzkich cial rozrzucone wokól fragmentów samolotu, zweglone kosci wtopione w kawalki zmiazdzonego metalu, zmasakrowane konczyny i twarze zamienione w grudy rózowego miesa. Nie mozna miec pewnosci, ze trumna, która zakopano na cmentarzu Arlington, nie kryla w sobie szczatkow generala Zii, a ludzkie resztki zlozone w meczecie szacha Faisala w Islamabadzie nie nalezaly kiedys do najjasniejszej gwiazdy Departamentu Stanu.

Dla wyjasnienia watpliwosci i dla tych, którzy znajduja paralele z rokiem 2010, zaznacze, ze oryginal „Wybuchowego manga” wydany zostal w roku 2008.

Nastepna odrzucona jest, gwoli parytetom, kobieta: Rebecca Stott i audiobook „The Coral Thief”. Wysluchalam z trudem pierwszego krazka, stwierdzilam, ze jezykowo to zdecydowanie nie Conrad, ze tresciowo do Conrada przyslowiowe dwiescie mil do domu. No wlasnie, do domu Rebecca – ami go home! Czemu teraz wszyscy pisza ksiazki? Ta pani jest podobno profesorem literatury angielskiej i „kreatywnego pisania”. Sorry, Ms Stott – chyba sie nie polubimy. Bo znowu padlam ofiara zamilowania do ladnych okladek – choc przyklad Rylskiego powiniem mnie byl nauczyc rozumu. Nastepny raz zrobie eksperyment i rozejrze sie za najbrzysza okladka w bibliotece. Hanifowi i Stott na zlosc.

Dopiero piszac ten teskt zauwazylam na dobre nazwisko tej pani – i zrozumialam, ze powinno mnie bylo odstreczyc od razu. Bo po szwedzku, wklejam z sajtu z synonimami:, stött znaczy tyle co:

  förnärmad, sårad, förolämpad, förorättad, stucken, pikerad, sur, purken, putt

 No i sprawa sie wyjasnila! Zlodzieja korali napisala pani Obrazona, Zraniona, Nie-w-humorze, Zniewazona itp.  Choc dla niepoznaki usunela umlaut w nazwisku i tak ja rozpoznalam – po owocach (pracy).

Wniosek ogólny z dzisiejszego salonu odrzuconych: nie kazdy owoc jest owocem mango, nawet jak sie za niego podaje.

Reklamy
  1. Może pocieszy Cię to, że ja też na to mango na pewno bym się nabrała! Okładka jest świetna. Druga podoba mi się mniej.
    Powieść Stott stanowi sporą antyreklamę jej kursu kreatywnego pisania, skoro jest kiepska w odbiorze. W sumie zawsze zakładam, że profesor literatury tworzący własną książkę godny jest zaufania, bo jakiejś straszliwej kompromitacji być nie powinno, ale okazuje się, że moje założenia są błędne.
    Niecierpliwie czekam na recenzję słuchanej teraz pozycji, która Ci się podoba.

    • slucham teraz sigrid combüchen (o kt juz raz pisalam), powiesci nagrodzonej augustem 2010 czyli najwyzsza nagroda literacka w SE. to az 14 krazków – jestem teraz przy piatym i nadal mi sie podoba

  2. Na Twoim zdjęciu okładka książki Hanifa wygląda chyba lepiej niż w rzeczywistości!:) Nie można od niej oczu oderwać.

  3. hanif kusi mangiem niczym waz ewe jablkiem – nie daj mu sie sprowadzic na manowce, bo cie wsadzi do obskurnego, azjatyckiego aresztu

    opracowanie graficzne ksiazki i projekt okladki Katarzyna Borkowska, kb-design@o2.pl

  4. Jak wspominałam, to raczej zasługa Twojej fotografii, bo ja tę książkę widziałam w księgarni i nie pamiętam, żebym szczególnie się zachwycała okładką.
    Zainteresował mnie August. Rozumiem, że to coś w stylu naszej Nike? Czyżby nazwa na cześć Strindberga?

  5. Kategoria „Fackbok” wywołała niepokojące skojarzenia, ale druga polecona strona, ta w języku angielskim, wszystko wyjaśniła. 😀
    Z przyjemnością sobie postudiowałam listę laureatów.
    Doszłam do wniosku, że szwedzcy pisarze są u nas obecni – np. Enquist, Wijkmark, Ekman, Axelsson, Mankell, ale tyle ciekawych pozycji nie doczekało się przekładu, co dziwi, bo trwa boom na literaturę skandynawską.
    Szczególnie żal mi nieszczęsnych fackboków, bo wśród laureatów znalazłabym mnóstwo ciekawych książek, wnioskując tylko na podstawie tytułów.

  6. oj, zolnierzu – z czym wam sie kojarzy? bo mi sie wszystko z tym kojarzy 😉 (z hlaski)

    mysle, ze szwedzi maja zwlaszcza fajne ksiazki dla dzieci i mlodziezy, przy okazji pieknie ilustrowane (jak wiesz, ilustracja ksiazkowa to moja zdecydowama slabosc)

    z „literackich” to widze, ze wiele zostalo przelozonych. po mojemu sa róznej jakosci, ale to kwestia smaku. podobal mi sie np.underdog (j przetlumaczony). ze svinalängorna zrobiono teraz film z noomi rapace (kt grala salander) – nie czytalam, bo nie mam juz sily na pornografie biedy, alkoholizmu itp. o semie-sandbergu pisalam – dostal za literature, choc to wlasciwie literatura faktu

    zeszloroczny fackbok wyglada ciekawie – jak sie na niego skusze, to i opisze

    a z tlumaczeniami to sama wiesz jak j – polscy wydawcy nie chca tlumaczy „znikad” i zakladaja, ze w PL malo kto i malo co czyta…

  7. Moje kompulsywne skojarzenia maja charakter falowy. Pamiętasz, że miałam nie tak dawno fazę Deppa?
    Jak wspominałam, potłumaczyłam sobie translatorem tytuły wyróżnionych fackboków i wiele z nich brzmi rewelacyjnie.
    Zaciekawiłaby mnie na przykład: Svenska vägar till S:t Petersburg.
    A to też musi być świetne: Tusen år i trädgården. Från sörmländska herrgårdar och bakgårdar
    Okładka i ilustracje zachwycające: http://www.tradera.com/Tusen-ar-i-Tradgarden-av-Maria-Flinck-1996-auktion_110302_125671702
    Odnoszę wrażenie, że przydzielając Augusty starają się promować różne dziedziny wiedzy w tych fackbokach-laureatach.
    Mam nadzieję, że przynajmniej niektóre przełożą na polski.

    P.S.
    Udanej rekonkwisty Sztokholmu! 🙂

    • hej lirael – odpowiem ci na wszytsko w jednym poscie

      oczywiscie mialas racje z ania! jakos sie wczulam w tok mysli ani, ze ruby bardziej by pasowala. chyba przeczytam niedlugo anie – nie zagladalam do niej przez b wiele lat (i jak widac pozapominalam to i owo)

      w sztokholmie czas uplynal mi b intesywnie – moze nawet cos na temat zabloguje. i wyobraz sobie czyj artykul znalazlam w dzisiejszej gazecie dawanej w samolocie? juli zeh! rozminelam sie z nia o wlos – ona dzisiaj mila spotkanie w sztokholmie o godzinie 19. czyli: o wilku mowa…

      zupelnie pzrez przypadek zalapalam sie tez na królewski film z colinem – i zgadzam sie z toba, ze absolutnie zapracowal na oscara!

    • jeszcze o wczoraj – w ksiegarni na dworcu w sztokholmie pozegnal mnie plakat z „czerwona hrabina” yvonne hirdman. chyba przeczytam, bo mi sie spodobala okladka. to jeden z tak lubianych przez ciebie fackboków…

  8. Mnie też Ruby silnie kojarzy się z tą sceną, musiała odgrywać w niej ważną rolę. Przy najbliższej okazji to sprawdzę.
    Ja też mam ochotę przeczytać na nowo Anię! Kiedyś czytałam ją na okrągło.
    Boję się trochę tej lektury, bo z perspektywy dorosłej osoby może nie być już tak cudowna.
    Szkoda, że nie spotkałaś Juli Zeh osobiście. Dobrze, że staje się osobą coraz bardziej popularną, bo kto jak kto, ale ona na to zasługuje na pewno.
    Wiedziałam, że Colin Cię oczaruje. 😀 Film jest bardzo sympatyczny i udowadnia, że nie trzeba epatować udziwnioną fabułą i wymyślną agresją, żeby zdobyć uznanie.

  9. wlasnie czytam anie! na razie pierwszy tom. podobnie jak ty czytywalam cyklicznie, a potem pzrestala mi wystarczac. tez sie balam, ze mnie odrzuci, ale powiem ci, ze czytam z duza przyjemnoscia. ania zawiera duzo madrosci zyciowej, a poza tym musiala byc nowatorska jak na swoje czasy – pani malgorzata linde byla liberalem i domagala sie prawa glosu dla kobiet!

    colin podoba mi sie zawsze i wszedzie, poniewaz j zanikajacym typem kulturalnego mezczyzny. poza tym, ze zdziwieniem, odkrylam w domu logopedy lampe podona do tej, kt mam w domu, co potwierdzilo podejrzenie, ze mam secesje zakodowana w genach 😉 helena tez byla swietna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: