szwedzkiereminiscencje

Alegoryczna tesknota za podróza w nieznane-Saramago

In Ksiazki on 3 listopada 2010 at 23:18

José Samarago / Sagan om den okända ön / Opowiesc o nieznanej wyspie / 1999

 

 

Ten niewielki tekst (38 stroniczek) napisany zostal na temat Oceany, na Wystawe Swiatowa w Lizbonie w 1998 roku. Nie czytalam wczesniej nic noblisty Saramago i to czerwona, wesola okladka zachecila do wyboru tego akurat tytulu. Ponieważ Saramago uzywa dlugich zdan z wieloma znakami przestankowymi, musialam przeczytac tekst dwukrotnie (czyli tekst wydluza się do 78 stroniczek).

Trudno mi przekazac CO takiego wyczytalam – czyta się troche jak basnie tysiaca i jednej nocy albo basnie Anderssena. Podróze morskie podniecaly wyobraznie od niewiadomych czasów i napawaly tesknota za czyms nieznanym i nienazwanym. Cóz wiec dziwnego, ze pojawil się smialek, który chcial podjac trudy dalekiej zeglugi i znalezc zupelnie nowa, nieodkryta jeszcze wyspe? Projekt na pozór niemozliwy, ale udaje go się zrealizowac dzieki uporowi smialka, przyslowiowemu lutowi szczescia oraz rzecz jasna, przychylnosci kobiety. Nie, nie ksiezniczki, lecz…- nie, nie zdradze, bo po co wtedy czytac Saramago?

No i happy end, choc może nie taki jaki sobie bohater zaplanowal. Jak zwykle moral, iż nie wazny jest cel, lecz wazna bywa podróz do celu. Niby same oczywistosci, wiec czy warto otworzyc „Opowiesc”? Uwazam, ze tak. Jezyk jest oszczedny, lecz dzieki specyficznej konstrukcji zdan daje wrazenie bogactwa. Opowiadanie prezentowane jest obrazami – jakby gotowy scenariusz na kreskówke. Może ktos kiedys ja nakreci? Pisane ladnie – co docenilam siegajac po nastepna pozycje na moim „nakastliku”. Docenilam poetycki kunszt Saramago, gdyz nastepna ksiazka w kolejce do czytania nie tylko zostala koszmarnie napisana, ale jeszcze na dodatek kiepsko przelozona.

Opowiesc warto przeczytac na deser, po obiedzie – w zastepstwie bądź towarzystwie malej czekoladki:


Reklamy
  1. Czerwone okładki mają coś w sobie, też je lubię. A opowiadanie wydaje się ciekawe, zachęcająco je opisałaś;)
    Saramago znam jedną powieść (historyczną), przeczytaną jeszcze w latach 90-tych – „Baltazar i Blimunda”. Ogromnie mi się podobała. Później coś jeszcze próbowałam, ale jakoś nie zachwyciłam się.

  2. Goraco polecam „Rok smierci Ricarda Reisa”, „Wszystkie imiona” , „Miasto slepcow”. „Baltazar i Blimunda” tez b. mi sie podobala ksiazka. Niewatpliwie niektore ksiazki Saramago czyta sie ciezko i jak zwykle bywa jedne podobaja sie bardziej inne mniej, ale przeczytac warto. Ja przeczytalam wszystkie dostepne. Juz slyszalam o jakiejs nowej wydanej u nas, ale nie pamietam tytulu…

    • witaj jagienko!
      wlasnie powrócilam z biblioteki z blimunda i ska. tutaj j cala pólka ksiazek saramago – zobaczymy jak mi pójdzie taka troche grubsza? z tego, co widzialam, opowiesc o nienznaej wyspie nie byla jeszcze na polski przetlumaczona

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: