szwedzkiereminiscencje

Samo zycie – w sutannie lub bez

In Ksiazki, Polskie refleksje on 11 września 2010 at 22:06

Piotr Dzedzej, Porzucone sutanny. Opowiesci byłych ksiezy, 2007

Szczerze rzeklszy jestem z innej parafii, czyli religijnie niezrzeszona, wiec wybór lektury wydaje się może dziwny. Z drugiej strony jakkolwiek moi rodzice byli ateistami, to już chrzestna matka chadzala do kurii na oplatek. Rodzina była mniej lub bardziej religijna. Kolezanki jezdzily z biskupem na kajaki. W liceum zetknelam się z fenomenem Oaz. Na ferie jezdzilam czasami z ksiedzem w cywilu, do którego mówilo się Gienus. Nie mialam jednak ksiedza w rodzinie i to po zadnej stronie, w zadnej generacji. Pewnie dlatego z ciekawoscia siegnelam po „Porzucone sutanny”.

Jest to zbiór osobistych opowiesci mezczyzn, którzy przyjeli swiecenia kaplanskie, a nastepnie rozpoczeli „cywilne” zycie. Opowiesci krótsze lub dluzsze. Ludzie w róznym wieku. Motywy najrozmaitsze. Byli tacy, którzy wystapili raz na dobre i tacy, którzy wracacali. Generalnie żaden z nich nie zaluje swojego wyboru, choc cena była wysoka. Byli wsród nich prymusi i repetenci. Intelektualisci, spotowcy i biznesmeni. Tacy, który zawsze spadaja na cztery lapy i niedojdy. Alkoholicy. I jeden homoseksualista.

Uderzyly mnie rzeczy nastepujace. Po pierwsze jak wysoka pozycje zajmuja w spoleczenstwie ksieza. Sutanna syna to nobilitacja dla rodziny. Mozliwosci zarobku. Szacunek. Bycie ksiedzem otwiera drzwi, pozwala zalatwiac interesy. Po drugie latwosc prowadzenia podwójnego zycia: z jednej strony kaplan, a z drugiej zakrapiane imprezy w mieszanym gronie. Krycie ksiezy zyjacych z kobietami, majacych rodziny – pod warunkiem, ze są „dyskretni”. Po trzecie nieludzkosc hierarchów kosciola, zadajacych wyrzeczenia się wlasnego dziecka. Dosc trudne do pogodzenia z walka o „zycie poczete” – bo zycie urodzonego już dziecka zdaje się nic nie znaczyc. Struktury hierarchiczne i patriarchalne, traktujace kobiety przedmiotowo (gotowanie, sprzatanie, zabawa, seks), a dzieci jeszcze gorzej. Po czwarte brzydka strona rodziny polskiej, która tak się slawimy. Fajnie jest mieć ksiedza w rodzinie, natomiast nie ma miejsca dla bylych ksiezy. Ogromny nacisk na synów, żeby poszli do seminarium. Żeby wytrwali, wyswiecili się i żeby ich gloria, a często i majatek splynely na rodzine. Szantazowanie typu: „wpedzisz rodziców do grobu”. Bezwzgledne przeciecie wszystkich wiezów jak syn zrzuca sutanne – i tu chetnie bym zapytala tych rodzin: dlaczego? Co dla Polaków jest najwazniejsze: wstyd co ludzie powiedza? Poczucie winy, ze zle dzieci wychowalismy? Wygoda? Korzysc materialna i niematerialna? Akurat wczoraj obejrzalam „Plac Zbawiciela”, gdzie pokazano niewystarczalnosc innej polskiej rodziny. Może to jeszcze jakis wojenno-powojenny model, gdzie wszyscy czlonkowie rodziny musza podporzadkowac się wspólnemu dobru? Czy to brutalny model rodziny chlopskiej, z Jagna wywozona na wozie gnoju? Czy tez mieszczanski, z koltunstwem? I gdzie się podzial wzorzec ziemianski czy arystokratyczny, gdzie góra spoleczna wyznaczala wzorzec postepowania?

Po piate uderzyla mnie samotnosc i podatnosc na zranienie mezczyzn w sutannach.

Pointe podala dzisiaj GW. Opisane są ostatnie poczynania Macieja Ziemby. Powtarzaja się slowa: zaufanie spoleczne na kredyt, samotnosc i alkoholizm. Polski kosciól tak się zaangazowal w polityke i zycie seksualne wiernych, ze nie staje mu czasu ani zainteresowania dla swoich wiernych slug. Jak to podsumowal jeden z bylych ksiezy:

Jestem z calego serca wdzieczny holenderskiej fundacji, bo inaczej byloby fatalnie. Okazalo się, ze protestanci są bardziej ludzcy niz katolicy.

Advertisements
  1. Posiadanie księdza w rodzinie – to ciekawe zjawisko. Pamiętasz motyw Jagny kuszącej młodego kleryka w „Chłopach”? 😉 A ostatnio w jakimś filmie (chyba „Trzeba zabić tę miłość”) mężczyzna spotyka po dłuższym niewidzeniu kolegę, tym razem w sutannie. Ten się spieszy, ale mówi, mniej więcej: Wiesz, teraz nie mam czasu, lecę na modlitwy, ale spotkamy się wieczorem? Wyrwę się, to napijemy się wódeczki… Krótka scena, ale fantastyczna (facet poszedł do kleru, żeby wojska uniknąć).
    Osobiście znam niestety więcej niechlubnych postaci księży i w zasadzie widok sutanny działa na mnie źle (właściwie od 17. roku życia uważam się za osobę niewierzącą). Jestem natomiast za zniesieniem celibatu, to by uprościło wiele spraw.

  2. dla mnie to jakis niezrozumialy relikt sredniowiecza, kt zostanie – mowiac jezykiem inzyniera – zostanie rozsadzony od wewnatrz przez napiecia wewnetrzne. plus obskurny przybytek wladzy i patriarchatu. co nie wyklucza sympatii do poszczegolnych reprezentantow, jak dla badeniego

  3. A jak wygląda sprawa pastorek w SE?

  4. Sprecyzuję pytanie: czy są równie często spotykane w przodzie jak pastorzy? Czy też są tak często bohaterami skandali?

    • a czemu pastorzy czy pastorki mieliby byc „bohaterami” skandali? pastorki i owszem w przyrodzie wystepuja, choc mam wrazenie, ze j ich zdecydowanie mniej. nadal istnieje w szwedzkim kosciele odlam, kt kobiet jako pastorow nie uznaje. chyba nawet u mnie j jako szef parafii pastorzyca – moja kolezanka byla na interview w kosciele (do pracy w domu parafialnym). kobiety czesto dojrzewaja do zycia duchowego pozniej i po prosyu zmieniaja zawod na pastorowanie. mamy homoseksualna pania biskup, ale normalnego czlowieka to ani gorszy, ani interesuje. SE j panstwem laickim i bycie pastorem to zawod jak kazdy inny. ostatni skandal, jaki sobie moge przypomniec, to åke green, kt twierdzil, ze homoseksualiscie to nie ludzie (lub jakos podobnie). ale to pastor tzw.wolnego kosciola

  5. Mnie się księża kojarzą ostatnio głównie ze skandalami, stąd moje pytanie. Może naiwne, ale co poradzę, że żyję w kraju, w którym władza od wieków z klerem za rączkę się prowadza, co powoduje to różne afery i skutkiem tego wypacza mi postrzeganie świata;) To byłoby piękne, gdyby preferencje polityczne, religijne i seksualne były sprawą b. prywatną, nie będącą dla nikogo sztandarem w walce o coś tam. Do cichego szału doprowadza mnie widok krzyża w szkołach, urzędach itp. (na szczęście to rzadkość). A wypowiedzi kleru świadczą tylko o tym, jak małe pojęcie księża mają o życiu maluczkich. Temat rzeka.

    • no rzeczywiscie rzeka! ja ci sie o tyle nie dziwie, ze czytam GW na necie, a tam nic tylko „obroncy” krzyza. a jak nie to, to cytataty z hierarchow koscielnych – a nie j to gazeta katolicka
      ja tam zupelnie nie rozumiem, ze ludzie, kt pchaja sie do nowoczesnosci, kupuja sobie najnowsze gadzety, jezdza jak opetani na wycieczki po swiecie chca miec taki kosciol i zdominowane przez kosciol panstwo – a smieja sie z talibanow czy bardziej oswieconych muzulmanow
      niestety, kosciol ma history back, bo jak jasienica to zauwazyl, caly czas nie placil podatkow, powiekszal swoj stan posiadania i na wojny nie lozyl. poza tym jasienica uwazal, ze PL sie niecalkiem schrystianizowala, poniewaz chrzescijanstwo zintergrowalo wiele poganskich wierzen i obrzedow. stad niepoglebiony stosunek do reliogii
      a swoja sciezka tzrymam kciuki za faktyczny rozdzial religii od panstwa, wyprowadzke krzyz ze szkol i urzedow oraz nauke etyki czy tez religioznastwa w szkole (w SE licelisci maja religioznastwo)

  6. Obawiam się, że ja rozdziału kościoła i państwa nie dożyję;( A przydałby się. U mnie tj. w podwarszawskiej miejscowości (ok. 23 tys. mieszkańców) ksiądz był obecny przy oddaniu nowego placu zabaw dla dzieci i ronda. To jakaś komedia przecież.

    Wiele bym zniosła, ale nie to, że w krytycznych momentach kościół odwraca się od osób potrzebujących pomocy np. kobiety bite przez mężów albo chcące pochować poronione, a więc b. „nieletnie” dzieci.

  7. masz racje absolutnie! tylko ze w spoleczenstwie pokutuje niepoglebiony wzorzec religijnosci i czci sie kosciol czy ksiedza niczym zlotego cielca. ludzie jakby nie zdawali sobie sprawy, ze to ONI sa kosciolem – a nie wypasiony, egoistyczny i niedouczony kler
    w dzisiejszej GW fragmenty alfabetu giedroycia – pozwole sobie wkleic stosowne fragmenty:
    Katolicyzm polski – „Przecież () jest okropny”. Chłopski, intelektualnie jałowy, tradycjonalistyczny i kołtuński, nacjonalistyczny.

    „Nie można i nie trzeba stawiać równania polskość – katolicyzm. Ten ostatni powinien sam sobie postawić program limitowany, nie czekając (), aż ograniczenie wyjdzie od społeczeństwa”.

    Kościół – „dosyć obskurancki odcinek polskiej rzeczywistości” wymagający wietrzenia.

    W PRL taran polityczny, którego potencjał nie był w pełni wykorzystany. „Robienie z Kościoła najważniejszej siły, która uratowała Polaków przed komunizmem, jest powielaniem legendy”.

    Uznawał za swą powinność potrząsanie „starych kości naszego Kościoła”. Po 1989 r. dawał wyraz obawom, że Polska zmierza ku państwu wyznaniowemu. „Coraz bardziej ingerując w życie polityczne, Kościół jednocześnie stwarza wrażenie, że jest oblężoną twierdzą i że jest dyskryminowany (). Zapomina się o tym, że Kościół korzysta z rosnącej ilości przywilejów…”.

    Kluczowa instytucja wychowawcza. Jakiego Polaka uformuje – taka będzie Polska.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75475,8371137,Alternatywny_alfabet_Giedroycia.html?as=3&startsz=x#ixzz0zVBGVWXJ

  8. Ten artykuł wciąż przede mną. Doczytam po południu.

    Masz rację z rozróżnieniem wiary a instytucji. Kilka lat temu oglądałam (bez fonii) wizytę papieża w Częstochowie i pomyślałam sobie, że nie ma wielkiej różnicy między czczeniem takiej osoby a jakiegoś Świętopełka. To w końcu tylko urzędnik kościelny. Mój ojciec twierdził, że ksiądz powinien boso chodzić, a nie tyłek samochodem wozić;) Dobrze, że nie dożył Mayabchów itp.;)

    • o, to sobie doczytasz co JG powiedzial o wojtyle i jego kulcie

      znam na prawde niewiele osob z poglebiona wiara, zyjaca wedle zalecen dekalogu i innych, zawartych w pismie. dla wiekszosci wazne sa rytualy: chrzest, komunia, slub koscielny. i jeszcze wszystko ma byc BOGATE. dlatego moim glebokim szacunkiem ciesza sie takie osoby jak malgorzata chmielewska, kt pzrekladaja zalecenia milosci blizniego na praktyke. albo taka krzywonos – prosta kobieta, jak trzeba to zaklnie, a dala niechcianym dzieciom dom. mnie to szalenie imponuje!

  9. No pewnie! A co ważne, nie robią tego w świetle reflektorów;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: