szwedzkiereminiscencje

Samotnosc marynisty – Carsten Jensen

In Ksiazki on 10 Wrzesień 2010 at 15:21

Carsten Jensen, Sista resa (Ostatnia podróz), Albert Bonniers Förlag, 2009


No Carstenie – jak mogles mi to zrobic?

Najchetniej bym pominela Ostatnia podróz milczeniem. Mam wrazenie, ze Carsten zmeczyl się wieloletnim pisaniem Vi, de drunknade, wyczerpal caly zapas fantazji i postanowil isc na latwizne. Po pierwsze wzial pare osób z odzysku z poprzedniej ksiazki i nawiazal do Zatopionych. Po drugie, na niedobry wzór PO Enquista, zrobil rekonstrukcje zycia osoby historycznej. Po trzecie ta osoba malowala okropne obrazy. Jedyne, co pozostaje niezmienne to milosc morza i okolic Marstal, a może nawet calej Danii.

W dodatku napisal ksiazke po znajomosci, ponieważ kolegowal się z wnukiem malarza, niejakim Knudem Erikiem (do czego przyznaje się bez bicia). Glównym bohaterem jest urodzony i Aeroe Carl Rasmussen (1841-1893), syn miejscowego krawca meskiego, a w pózniejszym czasie realistyczny odtwórca pejzazy morskich oraz widoków Grenlandii. Jego obrazy wisialy w domach sasiadujacego z Aeroe Marstal, gdzie dorastal Carsten. W swoim czasie artysta osiagnal sukces, ale dzis można powiedziec, iż należy do malarzy, co to Pan Bóg dal im talent, ino maly. Wiem, ze jestem niesprawiedliwa, lecz wyjatkowo nie trawie kochanego również w Polsce realizmu. To są takie obrazy z mieszczanskich salonów albo pretensjonalnych gabinetów dyrektorów. Solidne i wzbudzajace szacunek. Wypukle, bo olejne. Tak na marginesie to Szwed uznaje za prawdziwe wylacznie obrazy wypukle…

W tym samym czasie powstaja wybitne obrazy P S Kroeyera, jego uzdolnionej acz niedocenianej zony, Marie oraz innych malarzy Skagen. Kroeyer jest nawet wspomniany przez Carstena, jak również spotkanie z opisanym anonimowo Paulem Gaughin’em. Jednak Jensen nie odrobil dokladnie lekcji z historii sztuki, ponieważ mysl o formie wyrazu niemal w ogóle zdaje się nie zaprzatac Rasmussena. Widac za to zaangazowanie spoleczne CJ – w Kopenhadze dochodzi do ciekawej dyskusji malarzy czy przecietny widz dorósl do ogladania obrazu nedzy, czy tez tylko do jej wyidealizowanego i wyczyszczonego dito.

Ciekawe są fragmenty opisujace zycie w Aeroe – troche jak u Buddenbrooków Manna’a. Nawiazanie do Zatopionych przypomina intensywnosc i pasje poprzedniej ksiazki. Reszta, niestety, jest nudna jak flaki z olejem. Jakos nie zwrócilam na to uwagi przy Zatopionych, ale Jensen to pisarz ludzi samotnych. Rzeczywiscie, w nadmorskiej miejscowowsci mezczyzni zostawiaja rodziny i ida na morze. Kobiety z dziecmi pozostaja w domu – i obie strony walcza ciezko o przetrwanie. To nie są warunki dla salonowych przyjazni, a często nawet za ciezko bywa, żeby okazac solidarnosc blizniemu. Wyrastaja wiec ludzie twardzi – i samotni. W Ostatniej podrózy zapewne wazny miał być watek milosci Carla do swojej kuzynki, a pózniej do zony. Ale Jensen nie potrafi (?) opisywac milosci miedzy ludzmi – w odróznieniu od namietnosci do morza. Ludzie pojawiaja się i znikaja jak pionki w grze. Takie podejscie broni się w epopei morskiej, ale nie w powiesci z zalozenia czesciowo psychologicznej. Carsten to pisarz akcji i nieszczesliwie dobral sobie teraz niespieszne tempo i podróz wglab siebie, zamiast podrózy awanturniczych po swiecie. Wlasciwie nic się nie dzieje: Carl Rasmussen dorasta, uczy się malowac, jedzie na Grenlandie szukac inspiracji, powraca slawny, zeni się i rozmnaza, a nastepnie nie powraca już z ponownej grenlandziej awantury.

Zdaje sobie sprawe, ze CJ nie napisze już nic równie dobrego jak Zatopieni. Ksiazka nastepna po wybitnej zawsze musi się stac rozczarowaniem. Lepiej jednak, żeby może napisal powiesc zupelnie wspólczesna i ochlonal z XIX-wiecznych klimatów, gdyz zdradza objawy hiperwentylacji. Spokojnie Carsten – opisz na raz nastepny swoja brytyjska narzeczona. Może nauczy cie tez troche glebi psychologicznej – bo po tej ksiazce można rzeczywiscie nabrac przekonania, ze mezczyzni są autystycznymi nieborakami emocjonalnymi.

Ksiazki należy zdecydowanie unikac.

  1. Niektórzy są emocjonalnymi kalekami, fakt. Ale wiesz, co? I tak mnie zainteresowałaś. Lubię temat malarstwa w prozie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: