szwedzkiereminiscencje

Idealny pracodawca, szwedzkie sympatie i c.d. Jasienicy

In Ksiazki, Polskie refleksje, Szwecja, Szwedzki Zwiazek Inzynierow on 6 Wrzesień 2010 at 21:54

Zaczne od pochwalenia się, ze dziennikarka „Ny teknik” zwrócila się do mnie – jako jednej z wielu osób – o zdefinowanie w 200 znakach idealnego pracodawcy. Moje zyczeniowe myslenie opublikowane zostalo w tym tygodniu, a poza tym ma być gdzies wyeksponowane na targach pracy w Globen, w Sztokholmie. Zawsze to milo jak czlowieka pytaja o zdanie!

Drugi akapit będzie z zupelnie innej beczki. Pojechalam do biblioteki w Halmstad po ksiazki – a znalazlam malenka wystawe fotografii z II wojny swiatowej. Jakby ktos miał watpliwosci po której stronie biło szwedzkie serce to zalaczam dwa zdjecia:

Trzeci akapit to niesmiertelny Jasienica; mój temat-rzeka. Ile bym go nie przeczytala, to wchodzi we mnie jak w beke miodu. Dzis pora na „Rzeczpospolita Obojga Narodów: Calamitatis Regnum” (zdjecie okladki myslalam, ze zrobilam – taka sama jak poprzednia, tylko z Janem S zamiast Wladyslwawa IV).

Tom zaczyna się od wstapienia na tron Jana Kazimierza, a konczy smiercia Jana Sobieskiego. Sympatie Jasienicy są latwe do przewidzenia: Waza to flop, zas Sobieskieski to flip. Duza czesc faktów znana z Sienkiewicza, choc ich interpretacja niejednokrotnie diametralnie inna. Dla mnie zupelnie jasnym jest, ze Sienkiewicz mocno nabroil i posial w sercu rodaków ziarno nacjonalizmu i mocarstwowosci. Mysle, ze Sienkiewicza dla samego jezyka warto czytac w dziecinstwie. Sama pamietam z domu, ze grozil mi czasami „kesim” (o którym i Jasienica wspomina). Z tego Jasienicy wynikaja wnioski dwa: 1.ze Wazowie to był wyjatkowy dopust bozy. Zupelnie nieudani jako ludzie i demonstracyjnie Polska niezainteresowani. Ba, deklarujacy wrecz pogarde dla narodu, którym rzadzic im przypadlo. Uparci, tepi, skorumpowani, bez social competence. Jedyna ich zasluga było zakonczenie dynastii po zaledwie dwóch pokoleniach. 2. ze Polsce na psu buty była unia z Litwa – przy czym Litwa to także Bialorus i Ukraina. Za duzy był do kasek do przelkniecia. Litwa wlasciwa zostala sfederowana, co nie udalo się z prawoslawna Ukraina. Na skutek braku reform Ukraina się wykruszyla. Zas Litwa zostala opanowana przez wlasne rody magnackie, które niechlubnie zapisaly się we wspólnej polsko-litewskiej historii. Przy okazji dostalo się tez holubionemu przez Sienkiewicza „Jaremie” – podobno wcale wybitnym czlowiekiem ani wodzem nie był. Syna Wisniowieckiego Jasienica wysmial bezlitosnie i napisal, ze Michal Korybut znal osiem jezyków i w zadnym z nich nie miał nic do powiedzenia. Czy można komus dogryzc dowcipniej? I ze miał podobno, oprócz lingwystycznego, jeszcze jeden talent: do jedzenia. Co doprowadzilo nieszczesnego  monarche do zgonu.

Dowiedzialam się tez nareszcie kim był ów Wyhowski, co to: „Wyhowskiego szabla krzywa mala bawi się dziecina”. Ktos jeszcze chialby się dowiedziec? To warto udac się do biblioteki po Jasienice – zdecydowanie jest mezczyzna, w towarzystwie którego nie mozna się nudzic. Może akurat uda się w bibliotece nie zaliczyc zadnych irytujacych wystaw…

  1. Gratuluję flirtu z czwartą władzą;) To popularne podawać wiek respondenta ankiety? U nas chyba rzadko się to zdarza. No i co tam koleżanka sobie zażyczyła u ew. pracodawcy?
    Naprawdę myślisz, że ta wystawa jest irytująca? Chyba się nie chwalą swoimi sympatiami? Przy okazji wojennych tematów – ostatnio w księgarni widziałam angielską wersję powieści Fredriksson Flyttfåglar. Czytałaś może?
    Chyba wykorzystałam już limit pytań na jeden komentarz;)

    • oj, rzeczywiscie – pytan masz jak mrowkow!
      1. szwedzi maja hoppla na punkcie wieku – to zawsze pierwsze pytanie. ale ludzie 35+ maja parwo do zycia, wiec wiek nikogo nie wyklucza od uciech swiata tego
      2. zazyczylam sobie tak: zeby pracodawca docenil moja kompetencje oraz sparwnosc zawodowa niezalenie od mojego wieku, plci i etnicznosci. zevby mi okazywal zaufanie i dal mozliwosc rozwoju, uczenia sie nowych rzeczy, zeby mnie zachecal i motywowal. o TY co bys sobie zazyczyla?
      3. wystawa moze byc czescia odklamywania historii, ale tym niemniej szokuje mnie, ze ludzie, kt moge mijac na ulicy hajlowali hitlerowi. zawsze mowie, ze oni nie rozprawili sie z przeszloscia
      4. o, jak ladnie piszesz po szwedzku! flyttfåglar nie znam. zobacz moze o czym ta ksiazka, jak o starej SE to warto czytac. jak akcja wspolczesna, to raczej nie

  2. Czego ja bym sobie zażyczyła? W PL problemem jest wiek, więc marzę o braku dyskryminacji pod tym względem. Ważne jest jeszcze pozostawienie pracownikowi odrobiny swobody w pracy (mój szwagier ma np. zakaz przyjaźni w pracy – tak jego beznadziejny szef sam to ujął), możliwość douczenia się jak najbardziej, do tego szczerość czyli jeśli ma się do kogoś zastrzeżenia, to się o tym rozmawia, a nie zbiera „grzeszki” do kupy i atakuje po czasie;( To tak z grubsza.

    My chyba też nie rozprawiliśmy się z historią, niekoniecznie wojenną. Niedawno okazało się, że paru panów z naszej rodziny (nieżyjących już od lat) byli odnotowani na liście IPN jako drobni informatorzy. Jako dorosła osoba dowiedziałam się, że stary znajomy dziadka, a zarazem jedyny ziomek z polskiej jeszcze Ukrainy, pracował w UB. Nie tylko hajlowanie jest powodem do wstydu. A mogłoby się okazać, że kłaniałam się w dzieciństwie komuś, kto podczas wojny był szmalcownikiem. To są trudne sprawy, nigdy nie wiadomo jak by się człowiek sam w danym okresie hist. zachował.

    Książka MF ma coś wspólnego z wojną, tyle wiem. Co znaczy tytuł po szwedzku? Bo w wersji ang. są dwa imiona żeńskie.

  3. no to w zasadzie az tak duzo sobie nie zyczysz! to z niezawieraniem przyjazni j obrzydliwe – czytalam tez o firmach, kt kaza…golic nogi i na to bym w zyciu nie poszla
    wstyd – pewnie, ze kazdy cos ma. mnie j wstyd jak moj ukochany wujcio opowiada, ze przed wojna lezal w sanatorium z „zydkiem” (sic!)
    att flytta = przeprowadzac sie, en fågel=ptak. flyttfåglar to ptaki wedrowne. patrzylam troche na necie na recenzje tej ksiazki i sa mieszane. rzeczywiscie, o dwoch kobietach. zdaje sie z 2001, czyli dosc pozno napisane. na swoj uzytek mam teorie, ze fredriksson pisze coraz gorsze ksiazki, bo musowo opisuje rzeczywistosc, w kt sie coraz mniej lapie. a „anne, hanne i johanne” czytalas? bo to j znakomita pozycja!

  4. Tak, golić nogi i chodzić na wysokim obcasie, choć to nie agencja tow. tylko bank;)

    Anna, Hanna i Johanna wciąż przede mną;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: