szwedzkiereminiscencje

Pornografia czytelnicza – lancuszek

In Ksiazki on 12 lipca 2010 at 23:19

Zostalam zaproszona do zabawy, ktora polega na tym, ze mam pokazac swoje bebechy czytelnicze i sie zwierzac pulicznie. prosze bardzo, bawic sie lubie, a o ksiazkach porozmawiac zawsze warto. Mam tez nadzieje, ze dobrze zrozumialam wyzwanie? Ponizej wklejam pytania, do ktorych sie jeszcze nizej ustosunkuje:

Moje pytania dla Elenoir i Sygrydy:

1. Do jakiego kraju, miasta, miejsca chciałabyś pojechać zainspirowana lekturą? Jaka to była książka? A może już w takim miejscu byłaś? W takim razie jak wypadła konfrontacja?

2. Jakie i dlaczego było Twoje największe rozczarowanie literackie w wykonaniu ulubionego autora/autorki?

3. Czy w przypadku powieści zwracasz uwagę na jakiś szczególny rys bohaterów np. strój, spożywane potrawy itp.?

Zasady ustaliła Maniaczytania:

– osoba wywołana odpowiada na swoim blogu na zadane pytania
– zadaje pytania kolejnym osobom i powiadamia je o tym.

Można wykorzystać oryginalne pytania (patrz niżej), dodać własne lub zadać tylko własne;)

1. Do jakiego kraju, miasta, miejsca chciałabyś pojechać zainspirowana lekturą? Jaka to była książka? A może już w takim miejscu byłaś? W takim razie jak wypadła konfrontacja?
2. Jakie jest Twoje ulubione miejsce do czytania latem?
3. Poleć mi jedną książkę do przeczytania w wakacje.

Ad.1.1 Na Wyspe Ksiecia Edwarda. Zdecydowanie! Najlepiej cofnieta w czasy Ani z Zielonego Wzgorza. Natomiast zrealizowana podroza jest podroz do Barcelony Gaudiego po obejrzeniu filmu „Zawod reporter”. Wiem, ze mialo byc o ksiazkach – ale ja zrealizowalam marzenie o Gaudim zainspirowane filmem. Gaudi mnie absolutnie nie zawiodl! Choc to tylko jedna wersja Barcelony. Bonusem bylo Barri Gotic, gdzie zdawalo mi sie, ze stapam sladami Izabelli i Kolumba

Ad. 1.2  Najwiekszym rozczarowaniem literackim tego roku jest niewatpliwie Herta Muller. Z ulubionych postaci, to fatalnie napisana zostala „Wichura i trzciny” skadinad lubianej przeze mnie Ireny Krzywickiej. Poza tym „Kobieta i malpa” po Smili byly duzym rozczarowaniem. Takze wczesne ksiazki Irene Nemirovski

Ad.1.3 Rejestruje opisy potraw czy strojow – lecz raczej chyba jednak nastroje. Nie mam konkretnych oczekiwan w stosunku do ksiazek – za kazdym razem naiwnie licze, ze mnie nowa ksiazka…uwiedzie. Na pewno reaguje pozytywnie jak bohater/-ka ma jakiegos zwierzaka, np.Bendico ksiecia Saliny czy mops Potelozy

Ad.2.2 Moje zdecydowanie ulubione miejsce do czytania latem to plaza: miedzy Mellbystrand a Skummeslövstrand

Ad.2.3 Tu sprawa jest bezdyskusyjna: Carsten Jensen „Vi, de drunknade”!

Reklamy
  1. Ha, ha, ha – to moja reakcja na propozycje lektury;) Rozumiem, ze to Twoj nr 1 w tym roku?

    Dzieki za odpowiedzi, najbardziej chyba zapamietam te o zwierzakach. Ja lubie czytac o jedzeniu, upodobaniach muzycznych i literackich ksiazkowych bohaterow. Zauwazylam np. ze najczesciej wymieniany utwor muzyczny to ‚Wariacje goldbergowskie’ Bacha;)

    Wydaje mi sie, ze Barcelona nie moze rozczarowywac. To jest tak cudowne miasto, ze wlasciwie kazdy znajdzie w nim cos dla siebie. Do dzisiaj pamietam smak czekolady na goraco pitej w ‚4 Kotach’ – nawet u Wedla takiej nie ma;) Oczywiscie inne rzeczy tez pamietam;)

    Dzieki za udzial w zabawie;)

  2. Przypomnialo mi sie: ostatnio dopiero po dobrej chwili skojarzylam, ze Gepard Lampedusy to niegdysiejszy Lampart. A juz sie zaczynalam obawiac, ze autor mial skrzywienie zoologiczne i w tytulach umieszczal tylko nazwy zwierzat kotow;)

    A mops z jakiej ksiazki?

  3. – mops, rzecz jasna, z iwaszkiewicza! slawa i chwala, moja ulubiona pozycja polskiej literatury. czytuje regularnie raz do roku, latem
    – a co do carstena to masz absolutna racje: po tej ksiazce na prawde trudno znalezc COKOLWIEK godnego zainteresowania
    – di lampedusa: 😉
    – muzyka gra (par excellance) b wazna role w slaiwe i chwale – iwaszkiewicz musial miec wyjatkowa wrazliwosc muzyczna. pewnie jakby mogl, to by zostal kompozytorem

  4. carsten zaczyna krazyc nade mna niczym widmo;)

  5. az cie dopadnie… pamietaj tylko, zeby sie nie sciagnal w tej topieli na dno! 🙂

  6. zaopatrze sie w kolo ratunkowe;)

  7. Chętnie uczestniczyłabym w wyprawie a Wyspę Księcia Edwarda!
    Pod koniec podstawówki napisałam list adresując go „Muzeum Ani z Zielonego Wzgórza, Wyspa Księcia Edwarda” (oczywiście po angielsku) i ku mojemu zdumieniu doszedł, a z muzeum wysłali mi piękny folderek, który przez długie lata był moim cennym skarbem 🙂
    Mimo upływających lat bardzo chciałaby,m tam pojechać!
    P.S.
    Przepraszam za blogową abnegację przez kilka tygodni i dziękuję Ci za obecność oraz krzepiące słowa!
    Obiecuję poprawę i nadrobienie licznych braków.
    Moc uścisków.

  8. P.S. 2
    Twoje nowe zdjęcia jak zwykle bomba!!!
    Okno para-renesansowe mnie zachwyciło. W ogóle przepadam za zdjęciami/obrazami przedstawiającymi okna/drzwi.To jest wyjątkowe!

  9. no to jedziemy razem na wyspe!

    i strasznie sie ciesze, ze okno renesansowe cie zachwycilo – to bylo moje ulubione zdjecie z wycieczki do varberg. po powrocie do domu zaladuje bociany, kt cale chmary spotykalam na podlasie

  10. Na wycieczkę na wyspę piszę się jak najbardziej. 🙂
    Swoją drogą biedna ta Lucy Maud M. Czytałam jej biografię i zrobiła na mnie dość przygnębiające wrażenie.
    Czekam na podlaskie bociany i jeszcze raz gratuluję kapitalnego portretu okna!
    Uściski.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: