szwedzkiereminiscencje

Jasienica wolal protoplastów Piastów – o Polsce Jagiellonów

In Ksiazki, Polskie refleksje on 4 Lipiec 2010 at 00:40

Pawel Jasienica, Polska Jagiellonow

Upal niespecjalnie sprzyja czytaniu ksiazek historycznych – udalo mi się jednak dokonczyc lekture „Polski Jagiellonów”. Zamiast zdjecia niekolorowej okladki zamieszczam zdjecie tego, co m.in. można robic na plazy latem:

A teraz do meritum. Nie wiem, czy to sprawa wiekszej dostepnosci zródel, czy tez może lepszej kondycji psychicznej autora, ale PJ czyta się zdecydowanie lepiej niż PP. Pisana w 1959-1960, niewiele pózniej niż pierwsza czesc, emanuje wieksza pewnoscia siebie Jasienicy. Zawiera mnóstwo faktów nieznanych mi wczesniej ze szkolnych lekcji historii i az się roi od samodzielnych i nowatorskich analiz. Jak sam pisarz wyrazil sie w poslowiu: „Przypisano mi poglady wrecz sprzeczne z tymi, które wyznaje i które mieszcza się w dalszych rozdzialach tomu”. Czyli lekko nie było, lecz Jasienica jakby okrzepl i odnalazl sam siebie – i swoja misje dziejowa. Zanim przejde do cytatów, to najpierw pare kommentarzy.

Kobiety – znowu niemal nieobecne, a jak już, to jakies blade i przedmiotowe. Z szacunkiem i szerzej opisana zostala jedynie Elzbieta Lokietkówna, choc tez po prawdzie jako zapchajdziura, walczaca o tron polski dla swoich wnuczek (Katarzyny, a pózniej Jadwigi). Habsburzanki skwitowal lekcewazacym epitetem: „epiteptyczki”. Barbara Radziwillówna pokazana jest jako wabik wysuniety przez zadnych wladzy magnatów. Gizanka haniebnie rabuje Zygmunta Augusta w godzinie smierci. Może i nielatwo o szlachetne niewiasty w wyzszych sferach, ale statystycznie biorac któras z nich musiala być ciekawa? Chocby Elzbieta Rakuszanka czyli matka królów! A Jasienica pochwala ja jedynie za zgodne stadlo z królem… Zdecydowanie bierze tylko strone Bony, skapiac jednak detali z jej zycia. Najwyrazniej pisarz reprezentuje szkole, ze historia to historia mezczyzn wylacznie.

Czego się dowiedzialam – Jasienia bardzo przestrzega dystynkcji miedzy Polska a Litwa, która jakby rozmyla się pózniej w pojmowaniu panstwa polskiego. Zupelnie nie popada w zachwyt nad koncowym rozszerzeniem terytorium pod sam koniec zycia Zygmunta Augusta. Podkresla tez rozdzielnosc obu panstw przez niemal dwa pierwsze wieki unii. Jeśli dobrze go zrozumialam Polska tyle miala z unii z Litwa, ze uzyskala spokój od swojego niezrównowazonego i wojowniczego sasiada. Zaplacila za to przejeciem wrogów Wielkiego Ksiestwa, w tym Tatarów, Moskwy i Moldawii – co zaowocowalo utarczkami i wojnami z nimi. Litwini, choc nie wprost, oskarzani są o zly charakter, raptusostwo i warcholstwo magnatów oraz wygórowane ambicje. Królów Jagiellonów z jednej stroni chwali, a  z drugiej gani za lagodnosc charakteru i zdecydowanie obwinia za laissez-faire management. Nadal mam wrazenie, iż jego milosc Piastów ma lekko nacjonalistyczne zabarwienie. Jagiellonowie jakby zepsuli dobrego Polaka:

W XV wieku pojawily się u nas zjawiska poprzednio zupelnie nieznane, a najniesluszniej w swiecie uchodzace za wrodzone cechy Polaków – romantyka polityczna, znajdujaca wyraz w mierzeniu sil na zamiary, rachuby na „jakos to będzie”.

Pisarz ubolewa tez nad brakiem wprowadzenia reformacji, póki była okazja po temu. Podczas kiedy skarb panstwa swiecil pustkami (zaledwie 61 zlotych w roku 1509!) kler oplywal w dostatki:

Biskupstwa katolickie skupialy z swych rekach olbrzymie dobra. W diecezji krakowskiej np. żaden magnat nie dorównywal biskupowi krakowskiemu, który posiadal około 240 wsi, podczas gdy dobra pojedynczych magnatów na ogół nie przekraczaly 30 wsi.

Zwazmy, ze wszystko to placilo minimalne podatki! Wlasciwie uiszczali je chlopi, po dwa grosze z lanu w majatkach biskupich i po cztery w klasztornych. Do Rzymu szly natomiast duze sumy z najrozmaitszych tytulów.

No i czy w zwiazku z tym należy się dziwic dzisiajeszym roszczeniom Komisji Majatkowej?

I jeszcze jeden z moich ulubionych tematów:

Fakty, o których tu mowa, calkowicie unicestwiaja znane twierdzenie, ze pod nasza szerokoscie geograficzna slowa „Polak” (a zwlaszcza „dobry Polak”) i katolik znacza to samo. Za Zygmunta Augusta zbawiennych dla Polski rzeczy zadaly sejmy w olbrzymiej wiekszosci skladajace się z Polaków-prostestantów. Zdarzalo się tak, ze na msze rozpoczynajaca obrady szedl król w towarzytswie dwóch senatorów. Cala reszta to byli dissidents de religione – rózniacy się w wierze.

Ich przywódcy to kalwin – Hieronim Ossolinski, „brat czeski” – Rafal Leszczynski oraz najwybitniejszy i najlepszy – Mikolaj Siennicki, który najdalej tez zaszedl w wolnomyslicielstwie, zostawszy pózniej arianinem. Kalwinem był bardzo popularny w kraju i w izbie poselskiej Mikolaj Rej.

Lud pozostal przy katolicyzmie…

Jakim cudem dziac się moglo, ze katolicka przewaznie szlachta wybierala na poslów niemal samych prostestantów?…Wybierano dysydentów, bo to byli ludzie najbardziej umyslowo rozbudzeni, czynni, odwazni, majacy sluszny program.

Az by się chcialo zadedykowac to przypomnienie chwalebnych tradycji dzisiejszym wyborcom!

I jeszcze na deser:

Odpychanie i ponizanie inaczej wierzacych, fanatyzm, znamie religijne na politycznych sztandarach to wszystko pojawilo się u nas pózniej, w dobie upadku, materialnej i moralnej nedzy. Sredniowiecze i Zloty Wiek, dwie wielkie epoki naszych dziejów, nie znaly tych zjawisk.

Pozbawione ideologicznej jednosci sejmy były przez dlugie lata zadziwiajaco zwarte w walce o rzeczy dla kraju pozyteczne.

  1. szkoda, ze dzisiaj nie ma dysydentow;)

  2. o czym tu mowic, skoro kobiety sa niekiedy zagrozeniem dla ‚prawdziwych’ Polakow;)

  3. jako prezydent za duzo nie moze, musi czekac na oddaolna inicjatywe.

  4. A to dopiero! Komisja „pilnująca”:) Też się zgłaszam. Przynajmniej będziemy wiedzieć, CZY SIĘ wywiąże…

    Sygrydo, a propos Jasienicy: ten przereklamowany dokument można obejrzeć w Necie (ja nie mogę, bo stary laptop odrzuca wtyczkę, a nowy tymczasowo nieobecny).
    http://vod.onet.pl/szukaj.html?q=polska+jasienicy

    To aż nie do wiary, że tak można kobitek nie doceniać…
    „Różyczkę” obejrzałam z zainteresowaniem, aktorzy mieli co grać i chyba zdawali sobie z tego sprawę, bo było momentami zawadiacko.
    pozdrawiam
    ren

    • tamaryszku wonny, dziekuje serdecznie za recenzje i link! spobuje zobaczyc jeszcze dzisiaj, bo NIC nie ma w TV ze wzgledu na pilke nozna
      dobrze, ze nas j wiele do pilnowania bronka. faceci maja tendence, ze jak juz cos obiecaja, to uwazaja sprawe za zalatwiona (bez dotrzymywania obietnicy). o ile dobrze doczytala, to napieralski mowiac dzisiaj o punktowaniu komorowskiego jakos „zapomnial” o parytecie. a tym czasem in vitro dotyczy paru procent spoleczenstwa, zas parytet ca 50%!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: