szwedzkiereminiscencje

Nie czyn blizniemu, co Tobie niemile – Zaremba o mobbingu w Szwecji

In Szwecja on 20 Czerwiec 2010 at 22:40

Dla odmiany koncert zyczen i dla „wiernej sluchaczki” krótko o nowej serii artykulów Macieja Zaremby w DN (Dagens Nyheter). Teksty można znalezc tutaj (kolejnosc od dolu):

Maciej Zaremba byl moim Cicerone po Szwecji jeszcze w Polsce (przedruk artykulu w Res Publice), a teraz znowu trafil w sedno problemu zamiatanego pod dywan. Trafilam na te serie przypadkiem, ponieważ szukalam czegos do czytania: w polskich gazetach było tylko o wyborach, zas w szwedzkich wylacznie o slubie Victorii.  Jakos przegapilam nawet migawki w wiadomosciach – bo artykuly Zaremby maja to do siebie, ze wzbudzaja dyskusje publiczna. W Szwecji wybory po wakacjach i a nuz jakas partia wezmie przemyslenia dziennikarza na tapete?

To, co zdaje mi się najwazniejsze u Zaremby, to znajdowanie dobrego kata natarcia. Jako osoba rozpoznawalna i niezle osadzona w zyciu publicznym może sobie pozwolic na poruszanie tematów wazkich. Z drugiej strony w Szwecji obowiazuje zasada omówien – nie powie się „glupi” tylko „bardzo specjalny”. Trudno jest zatem cos potraktowac krytycznie, gdyz caly czas trzeba zachowywac daleko idacy obiektywizm oraz udawac pokore – rzecz jasna ci, którzy się deklaruja jako najwieksi „pokornicy”, to zazwyczaj najwieksze kanalie i zaklamane swietoszki. Nie wolno się zaperzac, oburzac ani plakac – ponieważ publiczne okazywanie uczuc dyskwalifikuje zawodnika. Samo poruszanie problemów spolecznych typu terra incognita jest dowodem duzej odwagi cywilnej. Na dodatek Zarembie udaje się znalezc wywazony jezyk, wg. szwedzkiej zasady „mów z chlopami ich gwara, zas z uczonymi po lacinie”.

What’s the problem? Otóz sprawa przedstawia sie nastepujaco: Szwecja byla pierwszym krajem na swiecie, która wprowadzila do kodeksu pracy pojecie mobbingu i jego zakaz w miejscu pracy (1993). Jak się teraz okazuje, inne kraje poszly tym tropeem, zbudowaly ustawodawstwo i na jego podstawie  karza dreczycieli. Natomaist Moder Svea (Matka Szwecja) potraktowala swoje dzieci wyrodnie i żadne zgloszenia do urzedów nie powoduja wszczecia postepowania i wymierzenia sparwiedliwosci. Zwiazki zawodowe, bardzo tutaj silne, zazwyczaj albo nie chca mieszac się w tego rodzaju sprawy, albo bronia pracodawcy czy dreczyciela. Mobbing odbywa się często z uczestnictwem bądź za cichym blogoslawienstwem szefostwa. Tej obojetnosci na cierpienie ludzkie przeciwstawia Zaremba konretne przypadki z Francji oraz Wielkiej Brytanii. Sama moglabym uzupelnic liste swoja znajoma z Polski, która była ostatnio przesluchiwana przez policje na okolicznosc zgloszonego i uporczywego zlego traktowania przez szefowa. Szwedzi wybieraja inna droge: skoro jednostka przeszkadza otoczeniu, to trzeba ja dostosowac do otoczenia. Nie szkodzi, ze tej „rresocjalizacji” poddawane bywaja jednostki wybitne, wyrózniajace się, zdolne i twórcze. Wszyscy maja być tacy sami – no, przynajmniej pozornie. W koncu każdy powinien znac swoje miejsce i taki imigrant musi sam z siebie wyczuc, ze z definicji bywa persona non grata, powinien nie tylko czuc, ale tez CIAGLE okazywac wdziecznosc narodowi szwedzkiemu, ze go przygarnal do swojego zimnego i twardego lona. Rzecz jasna, na poczatku nikt Ci nikt w oczy nie powie – latwiej jest zorganizoc nagonke calej grupy, która już się z Toba w odpowiedni sposób rozprawi. Zaremba przytacza przyklady konkretnych osób, rozmaitych zawodów i pochodzenia, dla których wspólnym mianownikiem było ostateczne wykluczenie z zycia zawodowego na skutek utraty zdrowia. Na cale szczescie powstala już organizacja próbujaca pomóc osobom poszkodowanym oraz są adwokaci podejmujacy się zlozenia zazalenia i zadania odszkodowania. W najlepszym jednak razie osoby stale wyeliminowane z zycia dostaja jednorazowe odszkodowanie. Ubezpieczalnia natomiast często nie znajduje podstaw do przyznania nieszczesnikowi renty.

Pierwszym poszkodowanym był Bosniak, którego wlasciciel firmy oddelegowal do pracy na swojej farmie – w chwilach wolnych. Bo praca w fabryce miała TEZ być wykonana – czyli podójna zmiana z te sama pensje. Pensje nizsza od pensji Szweda, gdyz obcokrajowiec, a tym bardziej muzulmanin powinien znac swoje miejsce. Bosniak rozumowal nastepujaco (co go kosztowalo zdrowie):

”Rozumiesz, na samym dole znajduja sie uchodzcy z Afryki. Potem czarni, którzy maja prace, a nastepnie biali uchodzcy. Nad nimi szwedzcy alkoholicy, a potem obcokrajowcy, którzy próbuja zasymilowac się. Wiec trzeba się bardzo starac. Staralem się jak moglem, żeby nie wyladowac na ulicy, gdzie mieszkaja wszyscy bezrobotni. Dlatego zdawalo mi się, ze nie mogę odmówic.”

Nastepna była nauczycielka. Zdolna bestia – oj, za zdolna na swoje liceum! Nota bene znam z autopsji – tylko ze mnie odeslano nie do psychoterapeuty, tylko do…logopedy.

”Czy wiesz co koledzy mówia o Tobie?” pyta dyrektor szkoly. „Ze jestes intelektualistka. To im się nie podoba.”

Nie, nie wszstkim. Johanna jest przeciez dobrze wyksztalcona, a poza tym wykazuje się wyjatkowa kreatywnoscia w pracy nauczyciela liceum. Organizuje wycieczki badawcze dla uczniów, dysponuje duza siatka kontaktów, udaje jej się zorganizowac ciekawe dni tematyczne.

Niektórzy koledzy zaczynaja sobie pozwalac na komentarze. Na przykład na temat tego jak się ubiera: „ty to nawet w dzinsach nie chodzisz”, jak mówi i co jada. Potem dyrektor tez wlacza się w „zabawe towarzyska”. Johanna uslyszy o skargach od uczniów i ich rodziców. Nie, dyrektorowi nie wolno podac zadnych szczególów. Ale powinna pomyslec o poddaniu się terapii. Tego się od niej oczekuje. Żeby się nauczyla sztuki komunikacji miedzyludzkiej.

„Za kazdym razem, kiedy opowiadalam o swoim sukcesie, rozmowy dokola mnie cichly i koledzy odchodzili.” Pózniej było coraz gorzej. Czekala ja niemal codzienna krytyka ze strony dyrekcji, często w obecnosci innych..

Przykladów mnozy Zaremba, przy czym najwiecej problemów sprawia zatrudnienie w sektorze panstwowym i komunalnym, zwlaszcza w srodowiskach jednoplciowych (np.w sluzbie zdrowia). Smutne wnioski autora serii arykulów:

Niewiele pomoze, ze teoretycznie Szwecja ma zagwarantowana wolnosc slowa – skoro jednoczesnie osoby u wladzy mogą przez pomówienie, rosprzestrzenianie plotek i psychiczne maltretowanie mogą zmiadzyc tego, którzy osmieli się wypowiedziec. Panstwo troszczy się o nawyki zywieniowe obywatela, ale nie uwaza za wlasciwe strzezenie czci tegoz. Żaden prokurator nie reaguje na oszczerstwa internetowe czy mobbing w miejscu pracy, a nasza prywatnosc nie jest prawnie chroniona. Innymi slowy integralnosc osobista – czyli glówna podstawa obywatela do rozporzadzania swoimi prawami – jest wyjatkowo slaba w Szwecji.

To, co nie pasuje do politycznej skali prawo-lewo czy tez nie przystaje do zalozonego szwedzkiego modelu spoleczenstwa, ma niewielka szanse na zainteresowanie i publiczna dyskusje.

Przyczyne tego zjawiska widza norwescy uczeni nastepujaco. Po pierwsze szwedzkie prawo jest nieefektywne. Po nastepne:

Szwecja widzi sie jako idealne spoleczenstwo, gdzie mobbing nie wystepuje.

Dazenie do konsensusu stawia pojedycza osobe na przegranej pozycji. Nawet zwiazek zawodowy raczej poprze interes grupy przeciw jednostce.

Mnie najbardziej ciekawi czy jednak jakas partia polityczna zjamie się sprawa blizej? Obawiam się, ze nie. Znakomity szwedzki antropolg, Åke Daun, skonstatowal już dawno: cierpienie ludzkie oceniane jest bardzo nisko w tym spoleczenstwie.

  1. Mam nadzieję, że te teksty trafią kiedyś do RP. Arcyciekawe!
    A dlaczego polska koleżanka była przesłuchiwana przez policję?
    I dzięki za recenzję i uwagi, wiesz, że ja to kocham;)

    • no to super, ze ci nastepny zaremba podszedl!
      a moja kolezanka przeszluchiwana byla wlasnie w sprawie wieloletniego mobbingu przez szefowa. zwiazki nie chcialy sie mieszac, a poza tym ta szefowa zasiadala w zarzadzie, wiec wszyscy sie bali. inny wspolpracownik mila te same problemy, ale w koncu postanowil nie walczyc, tylko zmienil prace. tak, ze kolezanka zostala sama na placu boju i az sie balam, ze ta baba ja od razu wykopie. bylam zaskoczona, ze sprawa zaszla tak daleko no i ze wzieto opowiadanie mojej kolezanki na serio i wszczeto dochodzenie przeciw szefowej. jak sama przeczytalas, w SE sprawa by tak daleko nie zaszla! dodac trzeba, iz moja kolezanka j pracowita jak mroweczka, dostaje listy z podziekowaniem od klientow. a jak to sie stalo, ze baba sie doczepila, to po prawdzie nie wiem. sama pewnie wiesz, ze niewiele potrzeba…

  2. Powiem szczerze, że zawsze miałam szczęście do szefów, więc podobne historie to dla mnie prawie dreszczowce;( I nawet wśród znajomych rzadko słyszę o mobbingu. Wykorzystywanie pracownika do załatwiania własnych spraw jest dość popularne, choć zazwyczaj są to drobne rzeczy.
    Zastanawiam się, czy przymusowa okresowa (i anonimowa) ewaluacja pracowników, z szefami włącznie, nie byłaby pomocna.

    • dobry szef to skarb i warunek egzystencji (pracowej)! mysle, ze taka ewaluacja (piekne slowo!) na pewno by pomogla – bo kto powie szefowi w oczy, ze j niesprawiedliwy? zdruga strona medalu taka, ze niektorzy „czuja sie zle traktowani”, a po prostu nic nie robia. na cale szczescie w PL nadal obowiazuje hierarchiczny model w pracy – bo w SE splaszczyli, szef to twoj kolega i nikt nie bierze odpowiedzialnosci za podjete decyzje

  3. To co się dzieje, jeśli decyzja niekorzystnie odbije sie np. na wizerunku firmy? Nie ma winnych?

  4. szef realizuje strategie firmy bezx ogladania sie na ludzi

  5. Aż trudno mi to sobie wyobrazić.

  6. rynek pracy zostal „rozregulowany” juz na poczatku lat 90-tych i pzrestalo w pracy byc przyjemnie – choc wszyscy sie usmiechaja. mysle, ze wiele osob wzdycha za za zdecydowanym szefem. i takim, kt by tez bronil interesow zatrudnionych – a nie tylko firmy

  7. Osobiście wolę mieć szefa/szefową o jasno zaznaczonych granicach (czyli m.in. bez mówienia sobie na Ty) i kompetencjach niż kumpla. Chyba bym nie wytrzymała w amer. firmie.

    • kazdy by chcila! moja kolezanka szwedka tez…
      tymczasem rzeczywistosc taka, ze odbywaja sie niekonczace sie zebrania, bo trzeba osiagnac konsensus. albo od poczatku wiadomo, ze wszyscy beda oblozeni 120% w momencie startu projektu, sa deadlines itp – i wszyscy zasuwaja rowno
      w sumie najlepiej pracuje sie w firmie prywatnej, bo tam wszystko j jasne – czyli decyduje wlasciciel i nie ma zludzen
      amerykanskie firmy sa, wbew pozorom, hierarchiczne – tylko szwedzi tak sie wysuneli pzred szereg z tymi plaskimi organizacjami

  8. Są hierarchiczne, ale przepisy często są zbyt sztywne.

  9. W amer. firmach w Polsce. Ale może wydaje mi się tak z perspektywy nacji, która lubi naginać przepisy, a przynajmniej nie lubi ślepo podporządkowywać się różnym regulaminom;) Tak nas widzę. Nie akceptuję łamania przepisów, ale też dobijają mnie bezmyślne ograniczenia.

    • nasz charakter narodowy😉
      a swoja sciezka szkoda, ze polacy nie wywalczyli sobie dostosowania tych firm do polskich warunkow na samym poczatku – bo teraz juz j po herbacie. w zyciu nie chcialabym pracowac w firmie, kt wymagalaby ode mnie…golenia nog! na temat tych amerykanizmow dobrze napisala ehrenreich

  10. Albo chodzenia na wys. obcasach. Osobiście lubię, ale co innego z własnej woli, a co innego musieć. Choć z drugiej strony niezbyt dobrze widzę w biurze spódnice do pół uda i nagie ramiona.
    A przy okazji – czy w szwedzkich szkołach obowiązuje jakiś dress code?

    • dla nauczycieli czy dla uczniow?
      nauczyciele nosza sie po sportowemu, czyli jak wszyscy, tylko gorzej
      uczniowie nie maja mundurkow ani zalecanej skali kolorystycznej. dziewczyny ubieraja sie zazwyczaj stadnie w podobne ciuchy (takie mody lokalne). j okropny nacisk grupowy na takie, a nie inne ciuchy. najpaskudniejsze sa czapki na glowach uczniow! typu stara skarpeta, brrr!

  11. tak, uczniów mam na myśli.
    A odkryte pępki, piercing, kuse kiecki?
    Czapki to małe miki w porównaniu z galotami z krokiem koło kolan:) Zawsze mnie to bawi.

    • do koloru, do wyboru: tapeta na 1 cm, obwieszona jak choinka, wypiercingowani (choc w zasadzie piercinguja sie strasi – chyba obowiazuje granica 18 lat), pofarbowane wlosy – takze u chlopcow. spodnie z krokiem w kolanach zdaje sie juz koncza i tylko skate’i je nosza. tutaj mlodziez j czula na zmiany mody i reaguje od razu. ogolnie ubieraja sie coraz lepiej. sa tez indywidua typu ekologiczne czy inne, kt maja swoista mode. gole pepki juz chyba przeszly? tutaj jakos nie maja tendencji do krotkich spodnic solo (w ogole do spodnic) – nosza je na spodnie albo legginsy (im nawet dobrze, choc dla mnie to zdecydowane no-no)

  12. Widzę, że moda niemal identyczna jak w PL. Lepsza spódnica na legginsy niż legginsy noszone jako spodnie. Brr!

  13. Nie, choć kiedyś uczyłam angielskiego;) Ale czasem mijam młodzież i włos mi się na głowie jeży. Pal licho strój, ale przeklinające dziewczyny biją swoich kolegów na głowę;(

  14. no tutaj niestety tez! jezyk sie strasznie zwulgaryzowal i dopiero zaczynaja sie budzic niesmiale glosy protestu, zeby sie uczniowie jednak nie wyzywali od jednych i drugich…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: