szwedzkiereminiscencje

Krwawa Tess – The Mephisto Club

In Feminizm, Ksiazki on 13 Maj 2010 at 20:39

Tess Gerritsen, The Mephisto Club, audiobook


Jak juz wspomianalam wczesniej, mam zupelnie inne oczekiwania w stosunku do ksiazki drukowanej i do audiobook’a. Jak również w stosunku do literatury pieknej i kryminalu. Ponieważ czytam teraz „cegle” z gatunku literackiego („My, utopiency, marynarze z Marstal”), wiec zycie umilal mi kryminalny audiobook. Pierwsze morderstwo wydarzylo się dosc wczesnie i zadziwila mnie precyzja opisu obrazen ofiary oraz duze ilosci krwi. Ponieważ ilosci krwi zdawaly się tylko rosnac z kazdym opisem (a mnie na widok krwi robi się slabo), poszukalam informacji o autorce. No i bingo! Pani Grerritsen jest z wyksztalcemnia lekarzem: http://en.wikipedia.org/wiki/Tess_Gerritsen Czyli, zanim przystapimy do zaszlachtowania kogos, warto zajrzec do jej ksiazek, żeby sie dowiedziec ile litrów krwi na nas z denata wyplynie…

Sledztwo prowadzi energiczna Jane Rizzoli. W ogóle akcja roi się od pelnych charakteru kobiet: Jane ma córeczke Regine oraz matke, która wlasnie zbuntowala się i wyprowadzila z domu. Alter ego pisarki stanowi obducentka Maura Isles. Psychiatrie reprezentuje doktor Joyce O’Donnell. Poza tym kluczowa role odgrywa inna tajemnicza kobieta. Tess G dostaje wiec pochwale za feminizm stosowany. Tytulowy Klub Mefista budzi skojarzenia z detektywem detektywów, mistrzem Sherlock’iem Holmes’em. Jest to towarzystwo typu lepsze, a dla dodania egzotyki siega Garritsen do…Wloch – podobnie jak Conan Doyle siegal Indii. Dodatkowego smaczku dodaja symbole z Egiptu rodem. Troche to ryzykowna mieszanka, ale nie zapominajmy, ze powiesc czytaja glównie mieszkancy odleglych Stanów. Klub Mefista tropi wystepowanie Zla, a wlasciwie Zlego na swiecie i ma powiazania na wysokim szczeblu – jakim, nigdy się nie dowiemy. Z tropiacych staje się nagle ofiara niezwykle brutalnego zabójcy. Sprawa być czy nie być czlonków klubu stanie na ostrzu noza, gdy w swoim lonie, o zgrozo, wykryje zdrajce. A wszystko zaczelo się wiele lat wczesniej…

Tekst czyta Kathe o polskobrzmiacym nazwisku. Mazur. Nie mogę jej pominac, ponieważ czyta bardzo dobrze – a w koncu odbiór audiobook’a to w duzym stopniu zasluga (albo wrecz przeciwnie) glosu narratora. Slucha się dobrze, zarówno podczas spaceru w zla pogode, jak i podczas pieczenia ciasta z rabarbarem. Odpreza na tyle, ze nawet pod koniec zasnelam – nie idac ani piekac, lecz opalajac się na tarasie. Zdecydowanie warto sobie posluchac – chocby, żeby się dowiedziec, która z kobiet skusi ksiedza do grzechu? Kobiety pisza kryminaly jakos inaczej – wiecej w nich relacji miedzyludzkich i spostrzezen psychologiczno-socjologicznych. Natomiast krwawych opisów smierci pozazdroscic autorce mólgby niejeden wytrawny kryminopis!

Advertisements
  1. Autorka totalnie mi nieznana, ale jak sprawdziłam – w PL drukowana. Aż strach się bać dalszego rozlewu krwi, bo inne tytuły to Skalpel, Chirurg, Autopsja;)
    Ale brawo za niezłe nazwisko, bo jednak najczęściej piszą o Kowalskich i Nowakach. Ostatnio nawet u Wallandera (Dziedzictwo) był uchodźca o nazwisku Kowalski…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: