szwedzkiereminiscencje

Prezydent w tle – Camel Club

In Ksiazki, Polskie refleksje on 12 kwietnia 2010 at 19:50

David Baldaci, Camel club / Klub wielbłądzi, audiobook

Klub wielbladzi wzial swoja nazwe od wytrzymalosci tych kosmatych wedrowników. David Baldacci jest jednak nie tyle badaczem przyrody, co natury ludzkiej i do Klubu wielbladziego przypisal czterech oryginalów: Olivera Stone (tak sie przynajmniej przedstawia), „fizycznego” Reubena Rhodes, komputerowego nerda Miltona Farb oraz bibliotekarza Caleba Shaw. Są to spoleczni outsider’zy, którzy nieproszeni angazuja się w sprawy o duzym znaczeniu dla kraju (USA). Kolorystyki dodaje im jeszcze emigrantka z Polski, o trudnym do wysluchaniu imieniu – nazwijmy ja Adela. Zupelnie przypadkiem, jak to w kryminalach bywa, Klub wielbladzi wpada na trop konspiracji z porwaniem prezydenta w tle. Nie będę zdradzac przebiegu akcji, żeby nie zepsuc przyjemnosci przyszlym czytelnikom. Akcja powiesci jest bardzo wartka, wiec audiobook spelniel pokladane w nim nadzieje – można sluchac i maszerowac, a nawet wymyc zlew bez zauwazenia brudu. Baldacci pisze podobnie jak Grisham, co może wynikac z faktu, ze obaj panowie są z wyksztalcenia prawnikami. Amerykanie i Brytyjczycy zdaja się mieć w ogóle ten gatunek we krwi. Na dodatek wszystko dobrze się konczy.

 W aspekcie jednak sobotnich zajsc, sluchajac ostatnich krazków myslalam o czym innym. Akcja toczy się glównie w towarzystwie róznego rodzaju agentów, a glównym obowiazkiem agenta USA jest strzezenie bezpieczenstwa prezydenta. Mowa jest o sporej ilosci procedur, które gwarantuja bezpieczenstwo w calej galerii sytuacji niebezpiecznych. Czasami wyglada na to, ze opracowane są procedury na wszystkie znane sytuacje. W ten sposób prezydent, nie zawsze najmadrzejszy i na dodatek często pod presja czy w trudnych warunkach nie potrzebuje myslec sam i wie, ze może liczyc na wsparcie. Nie mogę się oprzec refleksji, ze polscy politycy powinni poczytac pare amerykanskich kryminalów. Niewykluczone tez, ze mam inny sposób myslenia, ponieważ od czasu do czasu pracuje w elektrowni atomowej, gdzie ryzyko.ataku terrorystycznego i bezpieczenstwo dzialania zakladu to są priorytety. Podjeto niezwykle kosztowne dzialania, żeby zabezpieczyc ciaglosc produkcji energii elektrycznej. Wprowadzono system wielokrotnej weryfikacji pracowników – od sprawdzenia przez bezpieke po codzienne wczytywanie linii papilarnych i kodów. Obrzydza to zycie pracownikom, ale nie ma zmiluj się i odstepu od rutyny, niezaleznie od zajmowanego stanowiska. Prowadzone są tez wyrywkowe kontrole trzezwosci oraz wystepowania narkotyków w organizmie. Zabezpieczono dojazd do budynków, system produkcji oraz procedury. Budynek reaktora będzie odporny nawet na wlatujacy w niego samolot. W tej sytuacji nie mogę się nadziwic CO robily polskie sluzby, które dopuscily do tak paradoksalnej sytuacji, ze na pokladzie jednego samolotu zebralo się tyle waznych dla panstwa osób? Nie pisze tego jako „madry Polak po szkodzie”, tylko jako wyraz autentycznej troski. Niezaleznie od tragedii zwiazanej ze smiercia ludzi panstwo polskie odslonilo niesamowita slabosc. Jakby w Polsce, tak jak to jest w Szwecji, rzadowy samolot mógl zabrac tylko12 osób, to strata bylaby mniejsza. Brak miejsca ograniczylby bizantyjskie zakusy wladców lubiacych otaczac się dworem (nie znam sytuacji, ale pewnie we srode ten sam samolot tez był pelny). Jakby były opracowane rutyny, to by było w góry wiadomo, ze ze wzgledów bezpieczenstwa trzeba rozdzielac osoby nam milosciwie panujace. Jakby panowala autentyczna równosc w stosunku do prawa, to by było wiadomo, ze przepisy dotycza wszystkich w równym stopniu. Na ilosc agentów zdaje się nie możemy narzekac – w tym wiodacy agent Tomek – no to może by oni, podobnie jak w amerykanskich kryminalach, zabrali się do zabezpieczania panstwa polskiego, a nie inwigilacji obywateli?

 No i jak to nigdy nie wiadomo do jakich refleksji doprowadzi lektura ksiazek, nawet tak malo ambitnych jak kryminaly! „Klub wielbladzi” polecam wszytskim milosnikom wartkiej akcji z kolorowa galeria postaci i happy end’em.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: