szwedzkiereminiscencje

L’enfent terrible – Winston Churchill

In Ksiazki on 8 kwietnia 2010 at 12:44

“Stora samtida” / Great Contemporaries”/ Wielcy wspólczesni, Stockholm 1937 

Tak sie sklada, ze akurat dzisiaj przeczytalam artykul historyczny „ku pokrzepieniu serc” pióra mojej kolezanki szkolnej (w jednym z dzienników). O ile pamietam to w szkole miewala cos kolo piatki z polskiego. Ale kudy jej, kudy do sprawiajacego klopoty w szkole Winstona Churchill’a! On był, par excellance, istnym l’enfant terrible. I to cale zycie – i cale szczescie. 

Kon, jaki jest, każdy widzi – wiec nie będę pisac kto zacz. Sliczny chlopczyk w marynarskim ubranku, który przeksztalcil się lorda admirala. Zolnierz i polityk. Wnikliwy umysl, wladajacy celnie piórem. Czlowiek odwazny – zarówno na froncie jak i w swoich opiniach. Z jednej strony owoc epoki i swojej klasy, a z drugiej niezalezny w pogladach i sam zarabiajacy na chleb. Czasami w szponach depresji i nalogów, a czasami wielki. Oddany przyjaciel – ludzki i madry. 

Szukajac w piwnicy biblioteki Magdy Szabo natrafilam na Bremer i Churchill’a (system ukladania ksiazek jest tak nieczytelny, ze nawet bibliotekarka nie była w stanie znalezc upatrzonych pozycji). Bardzo się z tego ciesze, ponieważ Churchill to przeciez noblista, a do tej pory znalam go z obrazka jako grubasa z cygarem. Po lekturze „Wielkich wspólczesnych” jednego jestem pewna: Herta Müller może się schowac na swoim polu z  rzepa! 

Ciekawie jest popatrzyc dzisiaj na liste osób wybitnych w roku 1937 – ile z nich zachowalo prawo do wielkosci? Po pierwsze przyjdzie zauwazyc, ze lista ta nie zawiera ani jednej kobiety! Czyli tytul powinine brzmiec: „50% wielkich wspólczesnych”. A na dwadziescia jeden nazwisk z listy Churchill’a ogólnie znany jest tylko…Hitler (opisywany tutaj w 1935). Nazwisko Curzon’a przewija się przez podreczniki do historii jedynie jako nazwa nieslawnej linii. Lawrence of Arabia nie popadl w zapomnienie wylacznie dzieki wspnialym kreacjiom calej plejady aktorów, z Peter’em O’Tool na czele. Trocki przypomnial się publice w filmie „Frieda”, zas Hindenburg jako nazwa statku powietrznego. Natomiast Earl of Rosenbury, Herbert Henry Asquith czy Arthur James Balfour to wielcy znani dzis wylacznie historykom. 

Jedna rzecz jest pewna: Churchill POTRAFI pisac. Na pewno zyskalby w nowszym przekladzie (znowu borykalam się z przestarzalymi formami gramatycznymi), ale tekst odzwierciedla duza sile charakteru. Churchill na pewno nie był czlowiekiem letnich uczuc: albo kogos lubil, albo nie – tertium non datur. A kogo lubil? Tak samo jak każdy z nas: lubil ludzi do siebie podobnych. Po pierwsze Anglików. Po drugie arystokratów. Po trzecie wybitnych dowódców. Po czwarte patriotów. Po piate ludzi ciekawych. Lubil Borysa Sawinkowa, który z opisu wygladu i zachowania oraz z zalaczonego zdjecia wyglada wypisz-wymaluj jak Putin. Sawinkow był tzw.nihilista (swoja sciezka fajne okreslenie) i ostatnia nadzieja naiwnego Zachodu na ucywilizowanie Rosji po rewolucji. Skad inad dysponowal Sawinkow nieprzecietna pomyslowoscia i przedsiebiorczoscia, o czym swiadczy polski epizod (jedyne polonicum, które znalazlam).

…Sawinkow utworzyl na obszarze polskim swoje wlasne armie. To osiagniecie graniczylo z cudem. Bez jakichkolwiek srodkow materialnych, bez pomocników i uzbrojenia, pod skrzydlami  swojego starego przyjaciela Pilsudskiego, z nadszarpnieta wsród antybolszewików reputacja, udalo mu się we wrzesniu 1920 roku zebrac 30 000 ofierów i zolnierzy i zorganizowac dwie formacje.

Sawinkow marnie skonczyl przez nienawistnych Churchill’owi bolszewików. Jak już zabralam się za cytowanie, to przytocze jeszcze dwa fragmenty. Pierwszy z rozdzialu poswieconemu Philipowi Snowden’owi. Nie nalezal on do faworytów pisarza ze względu na awans spoleczny i odmienna orientacje polityczna. Churchill niby go caly czas chwali, ale tak zupelnie bez przekonania. Jak zwykle wdaje się tez w dywagacje natury ogólnej:

Jeżeli chodzi o nowe twarze…to może przecietny obywatel lub obywatelka (musimy zawsze mówic „lub obywatelka” teraz, kiedy kobiety otrzymaly prawa wyborcze) latwo zostac wyprowadzony w pole i zachowac uzasadniona podejrzliwosc.

Bardzo mnie rozsmieszyla ta poprawnosc polityczna – inteligentny czlowiek jak Winston, a jednak zdziwiony, ze kobieta tez może być zwierzeciem politycznym!  Do faworytów nalezal za to premier Balfour. Jego przykład zalecalabym wszystkim bezmyslnym pracoholikom oraz „skowronkom”  – bez watpienia był to czlowiek, który osiagnal wiele w zyciu:

Bardzo rzadko wstawal przed lunch’em. Zostawal dlugo w lózku, gdzie nie wolno mu było przeszkadzac.  Tam pracowal, tam czytal, pisal, przemysliwal i rozwazal rózne kwestie. W weekendy pojawial się zawsze tryskajacy zdrowiem pare minut po pierwszej. Jego dzien pracy był zakonczony. Wydawal się zupelnie beztroski przewodzac chylacemu się do upadku rzadowi, a nawet w ciagu najgorszych chwil wojny. Mógl siedziec i wesolo rozprawiac pól godziny po lunch’u. Potem miał nadzieje na rundke golfa, czy w pózniejszych latach na mecz tenisa.

Może to wlasnie on był idolem golfowym ministra Drzewieckiego? Choc skad inad trudno mi sobie wyobrazic przedstawiciela „starych pieniedzy” ukladajacego się z rekinem hazardu…

 Churchill wykazuje doglebna wiedze w dziedzinie historii, wojskowosci i polityki. Ma analityczny umysl i nieszablonowy, wlasny sposób oceny sytuacji. Potrafi docenic wielkosc ludzi, których wspólczesni zle potraktowali po oddaniu znacznych zaslug krajowi – jak dowódców John’a French, Douglasa Haig czy premiera George’a Clemanceau. Nie musze podkreslac na ile jego sposób myslenia odbiega od wspólczesnego „everybody loves the winner” i koniunkturalnosci znajomosci. Przekonany o wyzszosci demokracji Wielkiej Brytanii nie był kabotynem, zas chwalac swoja klase nie był snobem. Miał ostre pióro, lecz nie dopuszczal się niegodziwosci. Lubie chlopców  z klasa, wiec Winston zdobyl trwale miejsce w moim sercu.

Reklamy
  1. O szponach depresji i nałogów nie miałam pojęcia. Na zdjęciach zawsze wydawał mi się siłą spokoju, wcieleniem flegmatycznego Brytyjczyka.
    Już na tym zdjęciu prezentuje się jako małoletni chłopiec z klasą. Bije od niego pewność siebie i lekki dystans do świata.
    Znalazłam małą anegdotkę o Winstonie:
    Lady Nancy Astor: Winston, gdybyś był moim mężem, to zatrułabym Twoją herbatę.
    Winston Churchill: Nancy, gdybyś była moją żoną, to bym ją wypił.
    🙂
    Masz rację, ten człowiek ma charyzmę.
    To przeznaczenie, że zamiast Szabo trafiasz na takie perełki. Mam nadzieję, że podzielisz się kolejnymi zdobyczami.
    Hmmm… Może pani bibliotekarka specjalnie ukrywa tę Szabo, żeby zmotywować Cię do następnych odkryć literackich. 🙂 To przykre, że w bibliotekach jest mnóstwo pozycji, które nie wywołują zainteresowania przeciętnych czytelników, polujących wyłącznie na bestsellery.

    • o, on byl dosc samotnym dzieckiem i slynne meskie szkoly mu umiarkowanie sluzyly. jak czytam, co pisze, to widze czlowieka wrazliwego. swoja depresje nazywal „black dog” – widzialam kiedys b fajny film o nim. jego zona to tez byla osoba z charakterem. natomiast jezeli chodzi o nalogi, to zaczal dodawac whisky do wody jeszcze w indiach, a potem mu juz tak zostalo. tzn. juz bez wody… sporo pil no i palil – choc dozyl sedziwego wieku, wiec jakos mu to sluzylo. lubie go za ekscentryzm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: