szwedzkiereminiscencje

Dzien Kobiet -Sztokholm

In Grupa Sieciowa, Pamietnik, Szwedzki Zwiazek Inzynierow on 9 Marzec 2010 at 12:32

Trudno czasami nie wierzyc w horoskopy:

Watch your step, Virgo! On Monday you might slip and fall or have some sort of accident if you aren’t careful. It isn’t the time to zone out while you’re driving, so make sure you get plenty of sleep before you get behind the wheel of your car.

Na cale szczescie auto dojechalo na lotnisko bez klopotów, ale smigla samolotu trzeba bylo odmrazac glikolem i odlot opóznil sie o 20 minut. Spoznilam sie wiec na pierwsze spotkanie, a potem na pierwsze seminarium. ALE najwyraznie nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo, poniewaz wyjazd udal sie znakomicie – napisze wiecej pozniej, a na razie tylko fotoreportaz:. Acha, no i kulinarnie bylo znakomiecie – najpierw jeden z hoteli dawal na lotnisku pyszne sniadanko, potem byl smaczny lunch, a na koniec wyrafinowana kolacja – po raz pierwszy w zyciu pilam smaczne wloskie wino.

Do centrum Sztokholmu dojechalam Arlanda-Expressem

Seminaríum nie fotografowalam, bo nie mialam ani czasu, ani sily- to sa juz popoludniowe obrady koordynatorek sieci kobiet

Kolacja koordynatorek – na scianach knajpy sam Josef Frank; szczescie ty moje!

Atmosfera knajpy podobna jak w moim rodzinnym Krakowie…

…natomiast serwowane jedzenie o NIEBO lepsze (przystawke zjadlam od razu, bez forgrafowania)

Zaraz po spiesznej kolacji siedzialam juz w pociagu w drodze na lotnisko, gdzie tym razem zawieziono nas na zupelne obrzeza. Czekal tam malenki samolocik, poniewaz bylo tylko kilku pasazerow. Mialam szczescie podrozujac bez bagazu, bo bagaz juz sie nie zmiescil i mial doleciec dopiero dzisiaj. Zatankowano za to ile wlazlo paliwa – okazalo sie, ze panowala gesta mgla i przewidywano bladzenie przed ladowaniem. Na cale szczescie bylam tak zmeczona, ze od razu zasnelam i obudzilam sie juz na miejscu. Z uczuciem ulgi zeszlam po drabince i nie rozumialam dlaczego obsluga patrzyla sie na mnie jakos dziwnie – dopiero w drodze do samochodu zauwazylam, ze mam nadal na szyi nadmuchiwana poduszke… Na ziemi, na cale szczescie, mgly nie bylo.

  1. Cieszę się, że horoskop nie spełnił się co do joty, brzmiał mało zachęcająco🙂
    W każdym razie dobrze, że nie wybrałaś się tam samochodem.
    Te tapety są rzeczywiście super!!!
    Grono liczne i chyba sympatyczne, tak więc mam nadzieję, że zrealizujecie wszystkie swoje zamierzenia.
    Jedzonko prezentuje się nader zachęcająco.
    Zaintrygowały mnie zdjęcia pociągów, zwłaszcza telewizorki w siedzeniach. Ciekawe, kiedy u nas pojawią się takie atrakcje. Przypuszczam, że większość zostałaby wydłubana na pamiątkę już w czasie pierwszego kursu 🙂
    Dobrze, że mimo nieciekawej pogody podróż była spokojna i udana.

  2. oh, to nie tyle telewizorki, co kartki z jakas reklama. tutaj TEZ by od razu wydlubali – nie bój zaby! natomiast ja bylam juz zmeczona, a na dodatek pociag troche trzesie (jedzie 150-180 km/h) i dlatego zdjecie malo wyrazne. sorry for that!

    z malymi ekranami zetknelam sie tylko w samolotach laudy air podczas lotow do AU – poniewaz sie leci dobe, to mozna sobie umilic podroz ogladaniem filmow fabularnych. w czasie takiego lotu mozna sobie uzupelnic braki kinowe, szczegolnie ze pokazuja najnowsze produkcje

  3. Ale teraz mnie śmieszy moja telewizorkowa wizja🙂
    To faktycznie są miniplakaciki.Zdjęcie jest super, gorzej z moją spostrzegawczościa🙂
    Na swoje usprawiedliwienie mam fakt, że kiedyś widzieliśmy z mężem w sklepie wannę z telewizorkiem, więc sądziłam, że wszystko jest możliwe🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: