szwedzkiereminiscencje

Herta Müller – sadystka z perwersyjnym umiłowaniem gwałtu rzepą

In Ksiazki on 17 Luty 2010 at 16:39

Im więcej się przeczytało książek, tym trudniej jest znaleźć dobra książkę.

Zdecydowanie odrzuciła mnie Herta Müller, którą niebacznie wzięłam na podroż. Ponieważ był to zbiór opowiadań, to brnęłam coraz głębiej, licząc na to, ze następne opowiadanie będzie troche miłosierniejsze względem swego udręczonego czytelnika. Nic z tego! Pani Müller tymczasem tylko się rozgrzewała do coraz większych okropieństw – im dalej w książkę, tym więcej bezmyślnej brutalności, brudu, błota, krwi i zmiażdżonego móżdżku cielęcego. To NIE jest literatura dla osób wrażliwych oraz obdarzonych zmysłem estetycznym. Rzadko mi się zdarza, żeby książki nie dokończyć, ale z obawy o własne zdrowie psychiczne (a zaczęło mi się nawet robić niedobrze czysto fizycznie) zostawiłam dalsze opowiadania nieprzeczytane. Odmówiłam także odebrania z biblioteki następnej pozycji, którą wcześniej lekkomyślnie zamówiłam. Wole już panią Jelinek, która tez kopie swojego czytelnika w dołek, ale przynajmniej ma poczucie humoru i chwilowo świetne opisy obyczajowe. Herte Müller podsumował mój wspólpodróznik: dla niej pisanie książek to najwyrazniej terapia – tylko czemu i nas dręczy?

(Szwedzki tytuł książki: „Flacklandet”) 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: