Dobrze wyjsc za maz-Kaarsbol

Jette A.Kaarsbol / Den stängda boken / Zamknieta ksiega / audio

W Kopenhadze zyly sobie dwie siostry, starsza Helena i mlodsza Fryderyka. Helena byla piekna i temperamentna. Fryderyka wychowana troche w jej cieniu. Helena sprawiala rodzicom wieczne klopoty, za to Fryderyke cieszylo zycie rodzinne i poslusznie zgadzala sie z wola rodziców. Do czasu.

Helena grala na fortepianie i zakochala sie nauczycielu muzyki. Nie ona pierwsza z jego uczennic, chc moze z nich najurodziwsza. Juz, juz mogliby sie zwiazac na stale, kiedy na jej drodze pojawila sie tzw.dobra partia w postaci przystojnego ziemianina z Jyllandii. Impulsywna Helena wyszla za obcego i starszego od siebie. Rodzice byli przeszczesliwi – tylko Helena mniej. Faktem jest, ze z czasem coraz mniej i mniej. Jeszcze walczyla, jeszcze przyjechala z wizyta do rodziny w Kopenhadze, jeszcze spotkala dawnego kochanka. Co tylko przyczynilo sie do katastrofy czyli zabrania ciupasem na jyllandzka wies. Potem Helena blagala mlodsza siostre o pomoc w ucieczce, ale nadaremnie. Zmarnila sie do imentu, umierac w pologu, przykladnie pokarana za swoja urode, apetyt na zycie oraz niepokornosc.

Niczym w bajkach dobry los usmiechnal sie do brzydkiego kaczatka, Fryderyki. Zamiast za zaplanowanego sobie nudnego pastora wyszla za czlonka elity intelektualnej epoki, profesora ginekologii, Fryderyka. Fryderka i Fryderyk mogli miec zycie jak z bajki: slawa, pieniadze, wolnosc – gdyby nie to, ze Fryderyk przemilczal swoje preferencje seksualne. Zakochanej Fryderyce w glowie z konca XIX wieku nie powstalo, ze brak fizycznosci ze strony meza to cos innego niz delikatnosc, a mescy wspólpracownicy to cos innego niz koledzy z pracy. No i sie wpakowala w sytuacje bez wyjscia – poniewaz jak na zlosc byla w mezu gleboko zakochana. Liczyla jeszcze na to, ze dobra wrózka podesle królewicza wlasciwego, lecz widocznie los nie mial juz wiecej królewiczów na skladzie. Albo uznal, ze Fryderyka i tak zostala szczodrze obdarowana. Zostala wiec on her own – a co zrobila, pozostawiam do odkrycia czytelnikowi (sluchaczowi) ksiazki.

Osluchalam sie jak norka, cale 19 krazków. Autorka ma te wielka zalete, ze umie opowiadac. Stworzyla przekonujace portrety glównych bohaterów, osób pobocznych, wnetrz i krajobrazów. Szczególnie dobrze poszlo jej stworzenie wiarygodnych dialogów, co wydaje mi sie najtrudniejsze w pisaniu powiesci. Zadna z postaci nie jest jednoznacznie dobra czy negatywna. Parokrotnie akcja skreca w zupelnie nieprzewidzianym kierunku, co jest duza zaleta powiesci. Akcja toczy sie czesciowo pod koniec zycia Fryderyki w latach 30-tych, a czesciowo podczas jej mlodosci, z poczatkiem w roku 1875. W czesci XIX-wiecznej wystepuja ikony dunskiej kultury: Georg Brandes (ponizej portret pedzla Kroyera), Herman Bang, Peder Severin Kroyer (szkoda, ze pominieto jego zone!) i Jens Peter Jacobsen.

Co mi pozostalo z tego przydlugiego sluchania? Kaarsbol najwyrazniej zastanawia sie nad losami kobietm w nieodleglej epoce. Epoce walki o glos wyborczy, nowych pradów w naukach scislych i spolecznych, medycynie, obyczajach. Tym niemniej na tym rozwoju korzystali glównie mezczyzni, którzy mogli sie oddac zyciu zawodowemu, z miedzynarowodowymi konferencjami i bankietami wlacznie. Fryderyka otrzymala co prawda wolnosc, lecz zupelnie nie wiedziala jak ja wykorzystac. Niczym spelnione zyczenia od zlotej rybki – rzeczywistosc przerosla ja i mloda kobieta zaczela szukac poczucia bezpieczenstwa zachodzac do mamusi na herbatke. Nie wspominajac juz o siostrze, która miala pecha i nie natrafila na Bogumila Niechcica. Przypomina mi to jako zywo losy moich wspólczesnych kolezanek. Znam co najmniej dwie, które wyszly „dobrze za maz”. Tylko ze po latach i patrzac od srodka, w pakiecie zawarta byla malo przyjemna niespodzianka – i obie sie mocno rozczarowaly. Podobnie zreszta jak kolezanka, która wydala sie za geja. Oj, badz tu madry i pisz wiersze! Szkoda, ze tylko w bajkach królewnom na swojej drodze los stawia swiniarczyka czy tez Glupiego Jasia – bo to oni zdaja sie zapewnic swoim wybrankom dlugie i szczesliwe zycie.

Ostatnio gdzie nie spojrze, tam kobiety z przelomu XIX i XX wieku. Zatesknilam zdecydowanie za Hemingwayem albo duchem puszczy.


About this entry